Tydzień liturgiczny

PIĘTNASTY TYDZIEŃ ZWYKŁY 14–19 VII 2014

Poniedziałek

Iz 1,11–17; Mt 10,34–11,1

Słowo Boże: Kto miłuje ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto miłuje syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. To pytanie narzuca się samo: dlaczego Jezus miłość wobec siebie stawia ponad miłość rodzinną? Czy przypadkiem nie jest to nieludzkie? To wymaganie jest przede wszystkim Boże – nasz Pan stawia miłość Boga na pierwszym miejscu, bo tylko ten, kto nosi w sobie miłość Boga, potrafi właściwie kochać swych bliskich. Dlatego to wymaganie choć brzmi paradoksalnie jest wyrazem troski o rodzinę.

Modlitwa dnia: Boże, Ty dałeś świętemu Kamilowi, prezbiterowi, szczególną miłość ku chorym, napełnij nas duchem Twojej miłości, abyśmy służyli Tobie w naszych bliźnich i w godzinę śmierci mogli spokojnie odejść do Ciebie.

WTOREK

Iz 7,1–9; Mt 11,20–24

Słowo Boże: Jezus zaczął czynić wyrzuty miastom, w których najwięcej Jego cudów dokonało się, że się nie nawróciły. „Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido!… A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz. Dlaczego mieszkańcy owych miast usłyszeli twarde biada? Bo odrzucili dar, zmarnowali łaskę. Bóg przychodzi i wzywa. Czyni cuda i pragnie poruszyć serce ludzkie. Przemawia i czeka. Ale tylko do czasu. Kiedyś – tylko Bóg o tym wie – przyjdzie kres Bożej cierpliwości, czekania, czas cudów i wezwań. A człowiek odpowie za to, co zmarnował. Boże, chroń nas przed trwonieniem Twych darów.

Modlitwa dnia: Wszechmogący Boże, obchodzimy narodziny dla nieba świętego Bonawentury, biskupa, spraw, abyśmy czerpali światło z jego nauki i naśladowali jego gorącą miłość.

ŚRODA

Iz 10,5–7.13–16; Mt 11,25–27

Słowo Boże: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nit zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. Syn objawia Ojca poprzez działanie Ducha Świętego. A Duch działa w głębi ludzkich serc. Jeśli w ludzkim sercu pojawia się czyste pragnienie miłości, jest to tęsknota za obecnością Ducha Bożego. Jeśli do głosu dochodzi bezinteresowność, to znaczy, że Duch Boży dochodzi do głosu. I jeśli wiara staje się siłą w codzienności, to dowód, że Duch Święty w nas jest.

Modlitwa dnia: Wszechmogący Boże, w czasach Starego Przymierza na górze Karmel przyjmowałeś modlitwy proroków, a w Nowym Przymierzu wybrałeś tę górę na miejsce czci Najświętszej Maryi Panny, spraw przez Jej wstawiennictwo, abyśmy doszli do Twojego Syna.

CZWARTEK

Iz 26,7–9.12.16–19; Mt 11,28–30

Słowo Boże: Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem łagodny i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie. Jego ciężar jest lekki, a brzemię słodkie… To mówi Ten, który nie miał miejsca, gdzie by mógł głowę złożyć, był wyrzucony ze swego miasta i oskarżony o obłąkanie, którego zwalczali, a wreszcie podstępnie aresztowali, oskarżyli i skazali. I to jest słodkie jarzmo? Tak. Gdy ludzkie serce przepełnia miłość, każdy ciężar w tej miłości zanurzony jest lekki. Bez miłości staje się udręką.

Modlitwa dnia: Boże, Ty ukazujesz błądzącym światło Twojej prawdy, aby mogli wrócić na drogę sprawiedliwości, spraw, niech odrzucą wszystko, co się sprzeciwia tej godności, a zabiegają o to, co jest z nią zgodne.

PIĄTEK

Iz 38,1–6.21–22.7–8; Mt 12,1–8

Słowo Boże: Albo nie czytaliście w Prawie, że w dzień szabatu kapłani naruszają w świątyni spoczynek szabatu, a są bez winy? Oto powiadam wam: Tu jest coś większego niż świątynia. Gdybyście zrozumieli, co znaczy: „Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary”, nie potępialibyście niewinnych. Cenna jest ofiara. Cenniejsze jednak miłosierdzie. Potrzebny jest przepis. Sztuką jest umieć przekroczyć przepis. Rzeczą chwalebną jest naśladować wielkich. Ale czymś naprawdę wielkim jest odnaleźć własną drogę. Ewangelia nie jest krępującym przepisem, gotową receptą czy nadającym się do wielokrotnego powtarzania schematem. Ewangelia jest twórczością, a ta potrzebuje wolności.

Modlitwa dnia: Wszechmogący, wieczny Boże, Ty dałeś świętemu Szymonowi łaskę głoszenia Ewangelii, spraw, abyśmy posłuszni jej nakazom, pełnili Twoją wolę i doszli do ojczyzny niebieskiej.

SOBOTA

Mi 2,1–5; Mt 12,14–21

Słowo Boże: Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: „Oto mój Sługa, którego wybrałem, umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie. Położę ducha mojego na Nim, a On zapowie prawo narodom. Nie będzie się spierał ani krzyczał, i nikt nie usłyszy na ulicach Jego głosu”. Jezus nosi w sobie słowo proroka. Wie, że słowo to w Nim staje się rzeczywistością. Ale nie jest to przeznaczenie. Nie jest to również wyższa konieczność, wobec której nie można się wycofać. Słowo proroka jest zapewnieniem o miłości Ojca. Jest wezwaniem, by Syn miłował także. W miłości spotykają się zamiar i spełnienie – Ojciec i Syn. Bez przymuszania. W wolności. Tak współdziałać może tylko miłość.

Modlitwa dnia: Boże, Ty ukazujesz błądzącym światło Twojej prawdy, aby mogli wrócić na drogę sprawiedliwości, spraw, niech odrzucą wszystko, co się sprzeciwia tej godności, a zabiegają o to, co jest z nią zgodne.

Comments are closed.