Błogosławiony Wincenty Kadłubek (1150–1223)

Uczyć cnoty i miłości Ojczyzny

„Nie godzi się o własnym myśleć bezpieczeństwie, gdy dobro ogółu na niebezpieczeństwo jest narażone; obrona lub scalenie szczęścia współobywateli największym jest ze wszystkich triumfów: każde państwo zgodą kwitnie, a nie kłótniami; Polaków ocenia się według dzielności ducha i wytrwałości, a nie według bogactw” – pisał przed ośmiu wiekami w swej „Kronice dziejów ojczystych” mistrz Wincenty, zwany Kadłubkiem.

Ks. bp Wincenty Kadłubek

Był on pierwszym uczonym średniowiecznej Polski, oddanym bez reszty Bogu i Kościołowi, biskupem krakowskim i mnichem cysterskim. Gruntowne i wszechstronne wykształcenie zdobył w szkole katedralnej krakowskiej oraz na uniwersytetach w Paryżu i Bolonii. Był jednym z nielicznych ówcześnie Polaków, który poznał łacińską kulturę zachodnią i chciał ją przeszczepić do Polski. Za namową księcia Kazimierza Sprawiedliwego, napisał „Kronikę dziejów ojczystych”. „Ma ona charakter wybitnie nauczycielski. Autor jej stawia sobie jako cel uczyć cnoty, zwłaszcza miłości do Ojczyzny, miłości własnego kraju, dziejów ojczystych, zachęcał do czynów rycerskich, do czynów wzniosłych… Czegoś równie gorącego i żarliwego nie znajdujemy w piśmiennictwie polskim, bodaj, że dopiero w kazaniach sejmowych Piotra Skargi. Jest to księga ciekawa, niezwykła, bo jest pełna jakiegoś przedziwnego optymizmu, jakiegoś głębokiego szacunku dla dziejów Narodu” – mówił o dziele Wincentego Kadłubka ks. kard. Stefan Wyszyński. Miłość Ojczyzny była dla mistrza Kadłubka najważniejszą po miłości do Boga. „W obliczu ojców straszy się dzieci przywiązane do machin oblężniczych, wszelkiego rodzaju mękami, lecz daremnie. Trwa bowiem postanowienie ojców, powzięte z niezachwianą mocą, że lepiej ażeby rodzice stracili potomstwo, niż żeby obywateli pozbawiono Ojczyzny i zaszczytniej jest dbać o wolność niż o dzieci” – pisał, przypominając oblężenie Głogowa, w 1109 roku, gdy Niemcy wykorzystali dzieci polskich rycerzy jako żywe tarcze. Bullą z 28 marca 1208 roku, papież Innocenty III zatwierdził Wincentego na biskupa krakowskiego. Był to przełomowy moment w historii ówczesnego polskiego Kościoła. Kadłubek był pierwszym biskupem wybranym przez kapitułę, a nie mianowanym przez władzę świecką. Konsekracji nowego pasterza dokonał ks. abp Henryk Kietlicz, który to prawo wolnej elekcji wywalczył. Wincenty stał się też oddanym współpracownikiem Kietlicza w dziele prowadzonej przez niego reformy Kościoła. Przez 10 lat Kadłubek wzorowo duszpasterzował Diecezji Krakowskiej. Zapisał się jako niezwykle szczodry i troskliwy fundator. W 1210 roku konsekrował kościół św. Floriana w Krakowie i kościół Cystersów w Jędrzejowie. Był pierwszym biskupem w Polsce, który wprowadził zwyczaj palenia wiecznego światła przed Najświętszym Sakramentem. Zniechęcony i zmęczony polityczną walką oraz intrygami książąt, postanowił złożyć urząd i wstąpić do Zakonu Cystersów w Jędrzejowie. Wybrał drogę wyrzeczenia się samego siebie i uczynienia ofiary na wzór Chrystusa. Przyjął życie w surowej regule, urzeczony przykładem św. Bernarda z Clairvaux. Pieszo i boso przeszedł z Krakowa do bramy klasztoru w Jędrzejowie; niedawny biskup został nowicjuszem. Pomyślnie przeszedł ciężką próbę pracy i upokorzeń, a po roku złożył śluby zakonne. Przeżył w klasztorze pięć lat, do śmierci w 1223 roku. W 1764 roku papież Klemens XIII zatwierdził kult błogosławionego Wincentego Kadłubka.

Comments are closed.