Krzyż godłem zwycięstwa i życia

Chrystus sprzed kościoła św. Krzyża w Warszawie, o którym Ojciec Święty Jan Paweł II powiedział w 1979 roku: „Nie sposób zrozumieć tego narodu, który miał przeszłość tak wspaniałą, ale zarazem tak straszliwie trudną – bez Chrystusa. Nie sposób zrozumieć tego miasta, Warszawy, stolicy Polski, która w roku 1944 zdecydowała się na nierówną walkę z najeźdźcą, na walkę, w której została opuszczona przez sprzymierzone potęgi, na walkę, w której legła pod własnymi gruzami, jeśli się nie pamięta, że pod tymi samymi gruzami legł również Chrystus-Zbawiciel ze swoim krzyżem sprzed kościoła na Krakowskim Przedmieściu”.

Pragniemy skierować osobne ojcowskie pozdrowienie do was, drodzy synowie Polski, drodzy Naszemu sercu za wierność dla Chrystusa i Jego Kościoła, wierność, której wasz lud dał tak wspaniałe dowody, podwójnie drodzy z powodu ran i cierpień waszej najukochańszej Ojczyzny. Słowa zamierają Nam niemal na ustach, niezdolne skutecznie wyrazić uczuć, jakimi dla was dziś więcej niż kiedykolwiek jesteśmy ożywieni. Niechże przeto dla was pokrzepieniem będzie świadomość, że serce Nasze zakrwawiło się nad gruzami waszej wielkiej stolicy Warszawy, w której murach rozegrała się jedna z najboleśniejszych, ale też i najbardziej bohaterskich tragedii całej historii waszego Narodu. A przecież, mimo tylu cierpień i tylu ucisków, błyszczy stale przed waszymi oczyma gwiazda nadziei! Jaśnieją dzieje, często bolesne, a jednak zawsze chwalebne, waszego starego plemienia i waszej Ojczyzny! Zapewne – uczyniliśmy i nadal czynić będziemy dla was wszystko, co tylko jest w Naszej mocy i nie przestaniemy podnosić Naszego głosu, aby jednym wpajać uczucia człowieczeństwa przeciw niewypowiedzianym okropnościom i okrucieństwom tej tak straszliwej wojny, a drugim poczucie sprawiedliwości, która by uszanowała wasze prawo, oraz poczucie miłości bratniej, która by usiłowała wszelkimi sposobami przyjść z pomocą niedoli, w jakiej konają nie tylko walczący, ale i niezliczone rzesze bezbronnych i niewinnych. Ale ponad wszelką pomoc ludzką wzywajcie, umiłowani synowie, pomocy, która przychodzi z wysoka; podnieście swój wzrok na Krzyż, którego wczoraj obchodziliśmy liturgiczne święto podwyższenia i potęgi; Krzyż, u którego stóp oglądamy dzisiaj we łzach pogrążoną Matkę Boga Ukrzyżowanego; Krzyż, który pozdrawiamy jako naszą „jedyną nadzieję”; Krzyż, który jest godłem zwycięstwa i życia. A zatem odwagi i otuchy, najdrożsi synowie. Ufamy, że za przyczyną wielkiej Matki Boga, waszych Świętych, waszych Męczenników, niezadługo wybije godzina, w której zaśpiewacie Panu hymn wyzwolenia i zbawienia; godzina, w której Bóg przemieni dni waszej udręki w dni radości; lata waszej niedoli w lata pomyślności i chwały (por. Ps 90, 15)…

Słowa Ojca Świętego Piusa XII do dwóch tysięcy żołnierzy polskich, Rzym, 15 września 1944 roku (tytuł od redakcji)

Comments are closed.