Pieniądz w Ewangelii (4)

Mądry handel

Ks. Edward Staniek

Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Z radości poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę (Mt 13,44). Jezus odsłania sekret szczęścia tego, kto dostrzeże skarb ukryty w ziemi. Nikt o nim nie wie. On wie i postanawia nabyć tę ziemię na własność. Kupuje ziemię, a sprzedający nie wie, że w niej jest skarb tysiące razy cenniejszy niż ten kawałek gruntu. Niewierzący widzą tylko kawałek ziemi, i wyceniają ją według przyjętych cenników. Kupujący wie, że jeśli kupi z tym skarbem, to zyskuje niezwykle wiele. Mądry człowiek sprzedaje wszystko, co posiada, a kupując jest bogatszy o skarb, jaki w ziemi dostrzegł i ukrył. Z punktu widzenia prawa, skarb należał do właściciela ziemi. Mądrość dobrego handlu polega na zarabianiu na nim. Jezus mówi o takim człowieku i jego językiem odsłania sekret ewangelicznie rozumianego ubóstwa. Polega ono na umiejętności sprzedania wszystkiego, co się posiada, czyli na zamienieniu dotychczasowych rzeczy na cenniejsze. Skarbem bowiem jest spotkanie z Jezusem, które jest możliwe jedynie wówczas, gdy człowiek jest wolny od dóbr doczesnych. Jeśli one są dla niego ważniejsze, o spotkaniu z Jezusem nie można mówić. Ten sam sekret Ewangelii odsłania Jezus w innej przypowieści. W niej kładzie nacisk na znajomość skarbu Ewangelii. W poprzedniej znalezienie skarbu jest przypadkiem, a więc wielkim szczęściem. Ten, kto go znalazł nie szukał go, ale dostrzegł. Tak działa łaska Boża, która niekiedy w jednym momencie odsłania skarb Ewangelii i to w codziennej rzeczywistości, bo ją określa termin „ziemia”. W kolejnej przypowieści Jezus odsłania tajemnice poszukiwania drogocennej perły. Trzeba się na perłach znać. Ten, kto się nie zna, może ją mieć w swoich rękach, ale nie ceni, i dlatego odda za byle co. Poszukiwanie spotkania z wartościowymi ludźmi jest drogą do spotkania z Jezusem. To poszukiwanie można doskonalić: Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca, poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją (Mt 13,45–46). Jezus i tu posługuje się językiem handlu i zaznacza, że ubóstwo rozumiane ewangelicznie polega na umiejętności sprzedania wszystkich wartości doczesnych, jakie posiadamy, i nabycia za nie drogocennej perły. Zatem ubogi duchem nic nie traci, tylko zyskuje! Przeżywają to ludzie autentycznie powołani. Oni zamieniają to, co dotychczas posiadali, łącznie z mieszkaniem, rodziną, dziedziczoną częścią majątku, na osobiste spotkanie z Jezusem. On jest dla nich perłą, tak cenną, że są gotowi oddać życie doczesne, byle tej perły nie stracić.Jezus jest najcenniejszym skarbem i najcenniejszą perłą. Szczęśliwi, którzy Go spotkali i którzy zdecydowali się na ten mądry handel, który jest sekretem ewangelicznie rozumianego ubóstwa. Ci z powołanych, którzy wracają do wartości, jakie zostawili, dowodzą, że nie znają szczęścia ani z posiadanego skarbu, ani nie znają wartości perły, jaką w godzinie składanych ślubów nabyli. Łatwo więc zamieniają to, co posiadają, na wartości doczesne. Tylko oczami wiary można dostrzec skarb i drogocenną perłę. Kto tymi oczami się nie posługuje, nie ma dostępu do tych wartości. Dotykamy tajemnicy rezygnacji z realizacji powołania kapłańskiego i zakonnego.

Comments are closed.