Tydzień liturgiczny

DWUDZIESTY DRUGI TYDZIEŃ ZWYKŁY 1 – 6 IX 2014

PONIEDZIAŁEK

1 Kor 2,1–5; Łk 4,16–30

Słowo Boże: Zwinąwszy księgę oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione. Począł więc mówić do nich: „Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli”. A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym wdzięku słowom. Jezus jak każdy wierzący żyd sięga po natchnione księgi. Po głośnym odczytaniu tekstu biblijnego stwierdza: „Dziś spełniły się te słowa Pisma…”. To oznacza, że Jezus w sposób jak najbardziej osobisty odnosi te słowa do siebie. W świetle tych słów rozumie swoje zadanie. Jest pewny, że Pismo opisuje Jego sytuację. Tym samym Pan uczy nas, co znaczy przyjąć słowo Boga, i zachęca, by w słowie Boga odkryć ukrytą moc.

Modlitwa dnia: Panie Jezu Chryste, Ty poleciłeś dążyć do Ciebie przez pokorne kroczenie za Twoim krzyżem, spraw łaskawie, abyśmy za wstawiennictwem błogosławionej Bronisławy, po niedolach życia doczesnego mogli uczestniczyć w Twojej chwale.

WTOREK

1 Kor 2,10b–16; Łk 4,31–37

Słowo Boże: Był w synagodze człowiek, który miał w sobie ducha nieczystego. Zaczął on krzyczeć wniebogłosy: „Och, czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku?…”. Lecz Jezus rozkazał mu surowo: „Milcz i wyjdź z niego”. Z tym samym natarczywie agresywnym pytaniem-zarzutem mógłby dziś wobec Jezusa stanąć niejeden współczesny człowiek: czego chcesz ode mnie, Jezusie z Nazaretu? Jednak warto stawiać to samo pytanie, ale w innym tonie: Jezu, czego ode mnie oczekujesz? Dopiero z tego pytania rodzi się życie wiarą, poważne traktowanie nauki ewangelicznej. Kiedy ostatni raz postawiłem sobie to pytanie?

Modlitwa dnia: Boże wszechświata, od Ciebie pochodzi wszelka doskonałość, zaszczep w naszych sercach miłość ku Tobie i daj nam wzrost pobożności, umocnij w nas wszystko, co dobre, i troskliwie strzeż tego, co umocniłeś.

ŚRODA

1 Kor 3,1–9; Łk 4,38–44

Słowo Boże: O zachodzie słońca wszyscy, którzy mieli cierpiących na rozmaite choroby, przynosili ich do Niego. On zaś na każdego z nich kładł ręce i uzdrawiał ich. Także złe duchy wychodziły z wielu, wołając: „Ty jesteś Syn Boży”. Lecz On je gromił i nie pozwalał im mówić. Wielu przynosiło do Jezusa swoich bliskich chorych. Bo wobec ich nieuleczalnej choroby i cierpienia stawali bezradni. Teraz znaleźli wyjście z trudnej sytuacji. Rozwiązaniem okazał się Jezus, Jego miłosierdzie. Oto wyjście godne głębokiego namysłu i jak najszerszego zastosowania. Nie czekajmy, aż staniemy pod ścianą trudnego problemu, już dziś swą modlitwą nieśmy bliskich przed Jezusa.

Modlitwa dnia: Boże, Ty opiekujesz się swoim ludem i z miłością nim kierujesz, za wstawiennictwem świętego Grzegorza, papieża, udziel ducha mądrości powołanym do rządzenia Kościołem, niech postępy wiernych w świętości przyczyniają się do wiecznego szczęścia ich pasterzy.

CZWARTEK

1 Kor 3,18–23; Łk 5,1–11

Słowo Boże: Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: „Wypłyń na głębię i zarzuć sieci na połów”. A Szymon odpowiedział: „Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci”. Skoro tak uczynili, zagarnęli wielkie mnóstwo ryb. Jakie argumenty przekonują dziś człowieka najbardziej? Dobro drugiego? Własna korzyść? Troska o rodzinę, bliskich? To wszystko się liczy. Może wzgląd na dobro ojczyzny? Zbyt często jest tylko sloganem. A wzgląd na Boga? Czy robię coś dlatego, że Bóg właśnie tak mówi, wskazuje, zabrania – czy ten argument istnieje w mojej świadomości? Piotr ze względu na Jezusa rzucił sieć i przekonał się, że to przynosi owoce.

PIĄTEK

1 Kor 4,1–5; Łk 5,33–39

Słowo Boże: Nikt nie przyszywa do starego ubrania łaty z tego, co oderwie od nowego… Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków; w przeciwnym razie młode wino rozerwie bukłaki i samo wycieknie, i bukłaki się zepsują. Lecz młode wino należy lać do nowych bukłaków. Łączenie starego z nowym jest według Jezusa nie do przyjęcia. Otóż ten, kto żyje w mocy Ducha Świętego, zawsze w sercu zachowuje młodość pełną radości, entuzjazmu, gotowości do pójścia dalej. Starym jest człowiek uwikłany w swoje wady, przyzwyczajenia. Skostniały. Albo jesteśmy młodzi, bo czerpiemy z Ducha Bożego, albo starzy, bo pozbawieni wewnętrznego światła.

SOBOTA

1 Kor 4,6–15; Łk 6,1–5

Słowo Boże: W pewien szabat Jezus przechodził wśród zbóż, a uczniowie zrywali kłosy i wykruszając je rękami, jedli. Na to niektórzy z faryzeuszów mówili: „Czemu czynicie to, czego nie wolno czynić w szabat?”. W wielu sytuacjach przepisy podpowiadają nam właściwe rozwiązanie. Nie są jednak w stanie opisać każdej sytuacji, jaka może nas spotkać. Wówczas koniecznym staje się działanie, które nie tyle odwołuje się do litery, co do ducha przepisu. I Jezus ten sposób postępowania wskazał uczniom. Nie ślepa wierność przepisowi, ale wierność wartości, której przepis służy, jest naszym zadaniem.

Comments are closed.