Słowa kapłana

Wierzę w Syna Bożego (37)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

„Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich” (Mt 18,20) – te słowa Pana Jezusa odnosimy do każdej wspólnoty żyjącej, czy gromadzącej się „w imię Jego”. Gdy uczniowie Chrystusa uczestniczą w Eucharystii, gdy modlą się w domu, w drodze, w czasie pielgrzymki – Pan jest pośród nich. „W imię Jego” żyją, pracują, modlą się osoby konsekrowane, kapłani, ale także małżeństwa i rodziny. Małżeństwo zbudowane i realizujące swe powołanie na fundamencie Sakramentu Małżeństwa, Rodzina – Domowy Kościół – wciąż doświadczają obecności Chrystusa, który – jak obiecał – jest z nimi, w nich, „pośród nich”. Szczególnie obietnica Pana Jezusa się spełnia, gdy rodzina wspólnie przeżywa Mszę świętą, gdy w domu się modli, gdy czyta, rozważa w milczeniu słowo Boże lub dzieli się w rozmowie z bliźnimi, jak rozumie i przeżywa światło słowa, które Bóg do nas kieruje. „Gdy twój brat zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy” (Mt 18,15). Upomnienie jest wyrazem miłości drugiego człowieka, szczególnie w rodzinie. Upomnienie winno się dokonywać zawsze „w imię Jego”, to znaczy z miłości do Pana Jezusa, do bliźniego, do całej rodziny. Upomnienie „w imię Jego” poprzedzone jest modlitwą w intencji upominanego, jest pokorne i wymaga odwagi. Potrzebna jest roztropność – czas, miejsce, sposób muszą się liczyć z konkretnymi okolicznościami. Nie możemy się tłumaczyć, że moje słowo nie przyniesie skutku, popsuje się atmosfera w rodzinie, zostanę wyizolowany z rodziny. Jeśli nie pomoże upomnienie „w cztery oczy”, Pan Jezus mówi, by wziąć świadków, a „jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi” (Mt 18,17). „Posługa ewangelizacyjna i katechetyczna rodziców powinna towarzyszyć dzieciom także w okresie ich dojrzewania i młodości, kiedy – jak to często się zdarza – kontestują lub wręcz odrzucają wiarę chrześcijańską” (św. Jana Paweł II, adh. Familiaris consortio, p. 53).

Propozycja postanowienia

Dlaczego wielu rodziców nie stać na upomnienie syna czy córki, którzy żyją bez ślubu kościelnego? Czy sam potrafię przyjąć upomnienie?

Comments are closed.