Tydzień liturgiczny

DWUDZIESTY TRZECI TYDZIEŃ ZWYKŁY 8 – 13 IX 2014

PONIEDZIAŁEK

Mi 5,1–4a; Mt 1,1–16.18–23

ŚWIĘTO NARODZENIA NMP

Słowo Boże: Abraham był ojcem Izaaka; Izaak ojcem Jakuba; Jakub ojcem Judy i jego braci; Juda zaś był ojcem Faresa i Zary, których matką była Tamar. Fares był ojcem Ezrona; Ezron ojcem Arama; Aram ojcem Aminadaba; Aminadab ojcem Naassona; Naasson ojcem Salmona; Salmon ojcem Booza, a matką była Rachab. Imiona wypisane niemal jednym pociągnięciem pióra – jedno za drugim. Bynajmniej nie jest to lista najświętszych, najsprawiedliwszych, najczystszych czy też najdoskonalszych członków narodu wybranego. Abraham skłamał, Jakub oszukał, Rachab była prostytutką, a Batszeba zdradziła męża. Dlaczego taka zaskakująca lista przodków Pana? Bo to Bóg czyni świętym mimo ludzkich słabości.

Modlitwa dnia: Wszechmogący Boże, macierzyństwo Najświętszej Dziewicy stało się początkiem naszego zbawienia, udziel swoim sługom łaski, aby święto Jej Narodzenia utwierdziło nas w pokoju.

WTOREK

1 Kor 6,1–11; Łk 6,12–19

Słowo Boże: Z całej Judei i z Jerozolimy oraz z wybrzeża Tyru i Sydonu, przyszli oni, aby Go słuchać i znaleźć uzdrowienie ze swoich chorób. Także i ci, których dręczyły duchy nieczyste, doznawali uzdrowienia. A cały tłum starał się Go dotknąć, ponieważ moc wychodziła od Niego i uzdrawiała wszystkich. Żeby tylko Go dotknąć… Czy dziś możemy dotknąć naszego Pana? Tak, o ile postępujemy zgodnie z wiarą, a nie według własnych upodobań. Nic tak nie niszczy duszy ludzkiej jak samowola, uległość wobec zachcianek, nieopanowane emocje. Gdy zauważymy choćby w najmniejszym stopniu wspomniane postawy, winniśmy wracać do Jezusa i szukać u Niego uzdrowienia.

Modlitwa dnia: Boże, Ty świętego Piotra uczyniłeś sługą niewolników oraz umocniłeś przedziwną miłością i cierpliwością w niesieniu im pomocy. Dozwól, byśmy dzięki jego orędownictwu czynem i prawdą kochali bliźnich, szukając tego, co jest znamieniem Jezusa Chrystusa.

ŚRODA

1 Kor 7,25–31; Łk 6,20–26

Słowo Boże: Błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże. Błogosławieni wy, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni. Błogosławieni wy, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie. Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą… Ubodzy, głodni, płaczący, prześladowani – ten rodzaj szczęścia wydaje się mało realny. A jednak jest możliwy. Rzecz nie w tym, by szukać ubóstwa, głodu, płaczu czy prześladowań dla nich samych. Trzeba z prostotą akceptować zwyczajne zdarzenia, wypełniające codzienność. Błędem jest szukać czegoś innego niż to, co nas spotyka, by zbudować trwałą jedność z Bogiem. Albo będziemy z Bogiem dziś, w danej nam codzienności, albo wcale.

Modlitwa dnia: Boże, Ty nam zesłałeś Zbawiciela i uczyniłeś nas swoimi przybranymi dziećmi, wejrzyj łaskawie na wierzących w Chrystusa, i obdarz ich prawdziwą wolnością i wiecznym dziedzictwem.

CZWARTEK

1 Kor 8,1b–7.10–13; Łk 6,27–38

Słowo Boże: Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane… Jeśli porównujemy się z ludźmi – a jest to odruch tyle powszechny, co wprowadzający w błąd – nic na tym nie zyskujemy, poza chwilą płytkiej satysfakcji lub przykrej frustracji. Pan chce nam tego zaoszczędzić i dlatego wskazuje na miarę, która jest rzeczywiście nieosiągalna, ale równocześnie jest twórcza, bo otwiera perspektywę wzrostu, który nie ma granic. Z takim przewodnikiem warto iść. Modlitwa dnia: Boże, Ty nam zesłałeś Zbawiciela i uczyniłeś nas swoimi przybranymi dziećmi, wejrzyj łaskawie na wierzących w Chrystusa, i obdarz ich prawdziwą wolnością i wiecznym dziedzictwem.

PIĄTEK

1 Kor 9,16–19.22–27; Łk 6,39–42

Słowo Boże: Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Jak możesz mówić swemu bratu: „Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku”, gdy sam belki w swoim oku nie widzisz. Dlaczego najciemniej jest pod latarnią? Bo człowiek w ocenie swych własnych spraw, to jest czynów, zamiarów, słów, gestów może się mylić. Wykazujemy głęboką spostrzegawczość, gdy spotykamy swych bliskich, współpracowników czy przypadkowych ludzi. Spontanicznie oceniamy. Ale gdy przychodzi znaleźć chwilę czasu na własny rachunek sumienia – tu zwykle brakuje czasu. Modlitwa dnia: Wszechmogący Boże, spraw, aby Najświętsza Dziewica Maryja wszystkim oddającym cześć Jej chwalebnemu Imieniu wyjednała dary Twego miłosierdzia.

SOBOTA

1 Kor 10,14–22; Łk 6,43–49

Słowo Boże: Pokażę wam, do kogo podobny jest każdy, kto przychodzi do Mnie, słucha słów moich i wypełnia je. Podobny jest do człowieka, który buduje dom: wkopał się głęboko i fundament założył na skale. Gdy przyszła powódź, p otok wezbrany uderzył w ten dom, ale nie zdołał go naruszyć. Dobry dom osobistego życia zbudowany może być tylko na fundamencie słowa Bożego. Duchowa praca nieustannie przebiega na wielu poziomach. Pozostajemy wciąż przy fundamentach – słuchamy słowa Bożego; wznosimy okazałe ściany – bo pielęgnujemy miłość bliźniego; coraz piękniej urządzamy wnętrze – pogłębiamy miłość Boga. I wszystko w jednym czasie. Od fundamentu po szczyt.

Modlitwa dnia: Boże, mocy ufających Tobie, Ty sprawiłeś, że święty Jan Chryzostom wsławił się wymową i męstwem w znoszeniu prześladowań, oświeć nas jego nauką i umocnij przykładem nieugiętej cierpliwości.

Comments are closed.