Z nauczania Ojca Świętego

EWANGELIA, EUCHARYSTIA I MODLITWA – DROGĄ UPODOBNIANIA SIĘ DO CHRYSTUSA

Fragment katechezy Ojca Świętego Franciszka, wygłoszonej na placu św. Piotra w Watykanie przed modlitwą Anioł Pański, 31 sierpnia br.

Drodzy Bracia i Siostry!

Fot. L’Osservatore Romano

W coniedzielnej wędrówce z Ewangelią św. Mateusza dochodzimy dziś do momentu kluczowego, w którym Jezus, upewniwszy się, że Piotr i pozostałych jedenastu uwierzyli w Niego jako Mesjasza i Syna Bożego, „zaczął [im] wskazywać na to, że musi iść do Jerozolimy i wiele cierpieć (…), że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie”. Jest to chwila krytyczna, w której ujawnia się kontrast między sposobami myślenia Jezusa i uczniów. Piotr poczuwa się wręcz do obowiązku upomnienia Mistrza, ponieważ nie może przypisać Mesjaszowi tak haniebnego końca. Wówczas Jezus ze swej strony surowo gani Piotra, przywołuje go do

Z nowym rokiem szkolnym zachęcamy Rodziców, Dziadków oraz Księży Duszpasterzy do przybliżenia dzieciom i młodzieży prasy katolickiej. Święty Jan Paweł II apelował: „Wspólnota wierzących, która pragnie właściwie się rozwijać, winna otoczyć szczególną troską dzieci i młodzież. Wszyscy – duchowni i świeccy – jesteście powołani do tego, by stworzyć środowisko, w którym młody człowiek mógłby znaleźć należne mu zainteresowanie i w którym sam mógłby wyrazić bogactwo swojej własnej osobowości” (Watykan, 23 maja 1996 r.). Słowo, osobisty przykład, modlitwa – to niezastąpione elementy wychowania młodego pokolenia w wierze katolickiej. Prasa katolicka jest tu także wielką pomocą. Zachęcamy do skorzystania z tygodnika dla dzieci „Ola i Jaś”, miesięcznika „Dominik idzie do I Komunii Świętej”, dwutygodnika „Droga”, a rodzicom i nauczycielom pragnącym świadomie podjąć dzieło wychowania polecamy miesięcznik „Wychowawca”. Więcej – na s. 19.
porządku, gdyż myśli on nie „o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie” i nie zdając sobie z tego sprawy, staje po stronie szatana, kusiciela. Nalega na to także w liturgii dzisiejszej niedzieli Apostoł Paweł, który, zwracając się do chrześcijan w Rzymie, mówi im: „Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża”. W istocie my, chrześcijanie, żyjemy w świecie, w pełni włączeni w rzeczywistość społeczną i kulturową naszych czasów i jest to słuszne. Ale niesie to ze sobą ryzyko, że staniemy się „światowi”, że „sól utraci swój smak” – jak powiedziałby Jezus – to znaczy, że chrześcijanin się „rozwodni”, utraci tę nowość, która pochodzi od Pana i Ducha Świętego. Tymczasem powinno być odwrotnie: gdy w chrześcijanach trwa żywa moc Ewangelii, może ona przemieniać „kryteria oceny, hierarchię dóbr, postawy i nawyki myślowe, bodźce postępowania oraz modele życiowe rodzaju ludzkiego” (Paweł VI, adh. ap. Evangelii nuntiandi, 19). (…) Nie zapominajcie: Ewangelia, Eucharystia, modlitwa. Dzięki tym darom Pana możemy upodobnić się nie do świata, ale do Chrystusa, i iść za Nim Jego drogą, drogą „utraty swego życia”, aby je odnaleźć. „Utraty go”, ale w sensie dania go, ofiarowania go z miłości i w miłości – a to pociąga za sobą poświęcenie, a nawet krzyż – aby otrzymać je ponownie oczyszczone, wolne od egoizmu i obciążenia śmiercią, pełne wieczności. Niech Maryja Panna zawsze nas poprzedza w tej wędrówce; dajmy się Jej prowadzić, aby nam towarzyszyła.

Comments are closed.