Pieniądz w Ewangelii (8)

Miłosierdzie tylko dla miłosiernych

Ks. Edward Staniek

Trzecia część przypowieści o nielitościwym dłużniku jest szokująca i napełnia lękiem. Okazuje się, że przebaczenie Boga obejmuje tylko tych, którzy innym przebaczają. Temu kto nie umie przebaczyć, czyli darować długu, Bóg cofnie swoje przebaczenie i zażąda od niego wyrównania długu po sprawiedliwości. Król w przypowieści o słudze, któremu darował wielki dług, stawia pytanie: „Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?”. I uniósłszy się gniewem, pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu (Mt 18,33–35). W wypowiedziach na temat miłosierdzia Boga często można słyszeć zdanie, że jeśli Bóg przebaczył, to już do tego nie wróci. Przypowieść mówi co innego. Jak długo żyjemy na ziemi, tak długo istnieje możliwość odwołania decyzji o darowaniu i ponownego obciążenia konta tym, co już było darowane. Miłosierdzie ma na celu szczęście człowieka, któremu jest okazywane. A okazać przebaczenie można jedynie tym, którzy do przebaczenia dorastają. Jeśli ktoś nie dorasta, okazanie przebaczenia mu zaszkodzi, bo uzna, że może bezkarnie grzeszyć. Bóg oczekuje od nas doskonalenia miłości przebaczającej, bo ona ma moc i upodabnia do Niego. Tylko w niej możemy być do Boga podobni, w niczym innym. To podobieństwo jest złożone w nasze ręce. Miłość przebaczająca jest mocą, która zawsze odnosi ostateczne zwycięstwo. Jeśli sakramentalne małżeństwo jest budowane na miłości przebaczającej, to jest nie do zniszczenia, bo ta strona, która przebacza krzywdy, jakie jej wyrządza współmałżonek, czeka na jego nawrócenie. Raniący mąż czy żona wcześniej czy później dostrzegają, że to oni są karłami, a ten, kto kocha przebaczającą miłością promieniuje mocą i odnosi zwycięstwo. Bywa, że przebaczająca miłość na uznanie błędów przez raniącego czeka całymi latami, ale jeśli wytrwa w przebaczaniu, zwycięstwo należy do niej. Jezus w przypowieści podkreśla, że król, słysząc o postępowaniu sługi, miał dowody na to, że on nie dorósł do przebaczenia i nie zna jego wartości, która jest cenniejsza niż dziesięć tysięcy talentów. Odwołał się więc do sprawiedliwości i polecił go ukarać, aż odda wszystko. Ta kara miała na celu odkrycie wartości przebaczenia, której dłużnik nie dostrzegał.

Prawdziwe nawrócenie to zawsze zanurzenie w przebaczającej miłości Ojca Niebieskiego, co sprawia, że człowiek automatycznie przelewa swoje przebaczenie na tych, którzy do niego dorastają.

Przypowieść o dziesięciu tysiącach talentów darowanych i stu denarach nie darowanych jest komentarzem Jezusa do słów, jakie umieścił w Modlitwie Pańskiej: „Ojcze, odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. Świat, w jakim żyjemy, jest zbudowany jako żelazna machina, w której liczy się tylko pieniądz i prawem tego świata jest sprawiedliwość. Jej naruszenie niszczy każdego niesprawiedliwego. Piekło to tryby sprawiedliwości, w których brakuje oliwy miłosierdzia. Na straży świata sprawiedliwości stoi Bóg, Sędzia sprawiedliwy. Świat Ewangelii jest zbudowany z miłości, która jest miłosierna i zawsze wznosi człowieka ponad tryby sprawiedliwości. Miłosierdzie jest tylko dla miłosiernych!

Comments are closed.