Pieniądz w Ewangelii (9)

Pieniądze w rękach powołanego

Ks. Edward Staniek

Bogaty człowiek podszedł do Jezusa z pytaniem: co ma czynić, aby osiągnąć życie wieczne? Otrzymał od Niego odpowiedź (…) Jeśli chcesz osiągnąć życie wieczne, zachowuj przykazania. Ten zapytał: „które?” Jezus odpowiedział: „Oto te: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego jak siebie samego”. Młodzieniec Mu podpowiedział: „Przestrzegałem tego wszystkiego, czego mi jeszcze brakuje?”. Jezus mu powiedział: „jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!”. Gdy młodzieniec usłyszał te słowa, odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości. Jezus zaś powiedział do swoich uczniów: „Zaprawdę, powiadam wam: Bogatemu trudno będzie wejść do królestwa niebieskiego” (Mt 19,16–23). W naszej refleksji nad pieniądzem w Ewangelii to wydarzenie ma duże znaczenie. Jezus bowiem wyraźnie wzywa bogatego, aby sprzedał to, co posiada i pieniądze rozdał ubogim, a wówczas będzie miał skarb w niebie. Jest to ważny tekst z dwu punktów widzenia. Pierwszym jest podkreślenie faktu, że do otrzymania życia wiecznego nie jest potrzebne ubóstwo. Jest potrzebne zachowanie przykazań Dekalogu oraz miłość bliźniego. To jest warunek podstawowy i wcale nie trzeba zabiegać o sprzedawanie tego, co posiadamy. Nawet największy bogacz, jeśli zachowuje Dekalog i miłuje bliźniego, jak siebie samego, ma wieczne życie pewne! Kto chce być zbawiony, winien szanować rodziców, nie zabijać, nie cudzołożyć, nie kraść, nie kłamać, nie pożądać. Takie jest zdanie Jezusa. Natomiast drugim ważnym wymiarem tej wypowiedzi Jezusa jest podniesienie przez Niego poprzeczki, dla wszystkich, których interesuje doskonałość; mówiąc ściśle, którzy zostają przez Niego powołani do współpracy w dziele zbawienia. To właśnie interesowało pytającego. Dlatego Jezus mu mówi: Jeśli chcesz być doskonały, idź sprzedaj wszystko, co posiadasz, rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i pójdź za Mną. Skoro Jezus mówi pójdź za Mną, to wzywa go do grona uczniów, gotowych głosić Ewangelię. Jezus chce, aby powołany udowodnił, że na dobrach doczesnych mu nie zależy, bo jest od nich wolny. Od powołanego Jezus domaga się wyboru między Nim a tym, co posiada. Bogatego pytał: kim Ja jestem dla ciebie? To był test jego wiary. Dla bogatego pieniądze były ważniejsze niż Jezus – i odszedł smutny. Wskazania Jezusa są czytelne, bo proponuje bogatemu zmianę konta. On miał tylko konto w doczesnych bankach tego świata. Jezus mu sugeruje, aby przelał konto do banku nieba. Jego nie było na to stać. To jest zdumiewające, bo był człowiekiem sprawiedliwym i dobrej woli. Nie spodziewał się jednak, że jeśli się opowie po stronie Jezusa, musi zmienić konto i bank. Ta zmiana konta nie dotyczy chrześcijan, bo do życia wiecznego wystarczy im zachowanie Dekalogu i życie miłością bliźniego, ale dotyczy powołanego – kapłana, brata zakonnego, siostry zakonnej, osoby konsekrowanej – wszystkich, którzy chcą odpowiedzieć na wezwanie Jezusa: Pójdź za Mną.


Kto chce iść za Jezusem musi dokonać wyboru między Nim a posiadanymi dobrami. To jest ważny tekst dotyczący ewangelicznego podejścia do pieniędzy.

Comments are closed.