Pieniądz w Ewangelii (12)

Sprawiedliwość i życzliwość

Ks. Edward Staniek

Jezus w przypowieści o robotnikach w winnicy odsłania wartość sprawiedliwości i życzliwości. A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: „Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierw-szych. Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli że więcej otrzymają; lecz i oni otrzymali po denarze. Wziąwszy go szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: „Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzyśmy znosili ciężar dnia i spiekotę”. Na to odrzekł jednemu z nich: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czyż nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź! Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno czynić ze swoim tego, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry? Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi” (Mt 20,8–16). Porządek sprawiedliwości winien być zachowany, bo on jest porządkiem najbardziej fundamentalnym. Jeśli go brak, życie społeczne i ekonomiczne jest skazane na śmierć. W przypowieści właściciel winnicy dobrze o tym wie i rozpoczyna od umowy o pracę, w której podaje wysokość zapłaty. Słowa dotrzymuje i wieczorem płaci po sprawiedliwości. Dziś często jesteśmy świadkami niesprawiedliwości już w podpisywaniu umów o pracę. Jeszcze częściej ma miejsce brak słowności w terminach wypłaty, a bywa, że umowa zostaje tylko na papierze, a pieniądze nie są wypłacane, co jest oczywistą kradzieżą. Takie są mechanizmy pogańskiego świata i trzeba się z nimi liczyć. Wielu ludzi nie jest wynagradzanych po sprawiedliwości. To czytelny znak, że jutro naszej gospodarki i życia społecznego jest niepewne. Tam gdzie brakuje sprawiedliwości, nie ma mowy o zaufaniu społecznym. Trzeba wiedzieć, w czyich rękach są firmy i zakłady tak produkcyjne, jak i usługowe, i o ile ich właściciele kierują się sprawiedliwością wobec pracowników. Trzeba też znać wiele mechanizmów, które wykorzystują właściciele do swoich celów i zmuszają ich do brudnych, czyli niesprawiedliwych interesów. Prawo nie jest w stanie karać sprawiedliwie, bo często tak ustawodawcy,jak i prawnicy chcą na tym zarabiać. Jeśli pracujemy u pogan, to należy się z tym liczyć, a jeśli u chrześcijan – oczekujemy od nich sprawiedliwości. Jednym ze słabych punktów życia Kościoła jako środowiska jest oddanie firm i zakładów pracy w ręce pogan. Samodzielność Kościoła i jego wolność objawia się w umiejętności prowadzenia interesów tak, jak jest to przedstawione w przypowieści. Im więcej firm i zakładów pracy w rękach ludzi uczciwych i sprawiedliwych, tym większy autorytet Kościoła. O jego autorytecie nie decydują duchowni, którzy są od mówienia, ale świeccy, którzy są od działania. Jezus odsłania jeszcze prawdę o sprawiedliwości, której nie należy szukać w zestawianiu się z innymi, ale w dotrzymaniu słowa (umowy). Nad sprawiedliwością wznosi się bowiem wyższe piętro życia, a jest nim dobroć. Sprawiedliwość musi być zachowana, ale dobroć może dać więcej, niż jest zawarte w umowie o pracę. Robotnicy mieli o to pretensje do właściciela winnicy i uznali go za niesprawiedliwego. Zestawili bowiem swego denara i trud jaki włożyli, aby na niego zapracować, z denarem, jaki z racji dobroci właściciela otrzymali ci, którzy pracowali tylko godzinę.

Kościół Jezusa to środowisko sprawiedliwości i życzliwości.

Comments are closed.