Słowa Życia

NIEDZIELA: Ez 47,1–2.8–9.12; 1 Kor 3,9b–11.16–17; J 2,13–22

OCZYSZCZENIE ŚWIĄTYNI

Fot. Wikimedia Commons

Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus udał się do Jerozolimy. W świątyni napotkał tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie, oraz siedzących za stołami bankierów. Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu Ojca mego targowiska. Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: „Gorliwość o dom Twój pożera Mnie”. W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz? Jezus dał im taką odpowiedź: Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo. Powiedzieli do Niego Żydzi: Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni? On zaś mówił o świątyni swego ciała. Gdy więc zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus.

ROZWAŻANIE

Świątynia Jezusowego Ciała została zniszczona przez wybuch ludzkiej złości i nienawiści. Ale po trzech dniach ciało Jezusa zmartwychwstało, odzyskało swą wcześniejszą sprawność, a nawet więcej – stało się doskonalsze. Nasze ciało jest również świątynią – ciągle zagrożoną w swym istnieniu. Nie tyle szkodzi mu ludzka złość, co nasz własny grzech. Sami nie zmartwychwstaniemy, ale mocą Jezusowej łaski zawsze możemy odbudować świątynię naszego człowieczeństwa. I tak oto realizuje się nasz rozwój.

Comments are closed.