Pieniądz w Ewangelii (14)

Podatek

Ks. Edward Staniek

Faryzeusze odeszli i naradzali się, jakby Jezusa podchwycić w mowie. Posłali więc do Niego swych uczniów razem ze zwolennikami Heroda, aby Mu powiedzieli: „Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Na nikim Ci też nie zależy, bo nie oglądasz się na osobę ludzką. Powiedz nam więc, jak Ci się zdaje? Czy wolno płacić podatek Cezarowi, czy nie?” Jezus przejrzał ich przewrotność i rzekł: „Czemu wystawiacie Mnie na próbę, obłudnicy? Pokażcie Mi monetę podatkową! Przynieśli Mu denara. On ich zapytał: „Czyj jest ten obraz i napis?” Odpowiedzieli: „Cezara”. Wówczas rzekł do nich; „Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga”. Gdy to usłyszeli, zmieszali się i zostawiwszy Go, odeszli. (Mt 22,15–22) Dla ludzi żyjących pod okupacją jednym z ważnych pytań jest to, jakie zwolennicy Heroda postawili Jezusowi: „Czy wolno płacić podatek Cezarowi?”. Rzym wówczas okupował Izraela. Pytanie miało na celu znalezienie dowodu dla oskarżenia Jezusa. Czekali na odpowiedź – „tak” czy „nie”. Jezus wiedział że jeśli odpowie „tak”, będzie atakowany przez patriotów za to, że stoi po stronie okupanta. Jeśli powie „nie”, zostanie zaatakowany przez Rzymian. Jezus znał cel, jaki mieli Jego wrogowie, stawiając Mu to pytanie. Ono było, jak haczyk wędki owinięty w piękną przynętą. O to ona: „Wiemy, że jesteś prawdomówny i drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Na nikim Ci też nie zależy, bo nie oglądasz się na osobę ludzką”. Jezus odsłonił to ich zakłamanie, mówiąc że wystawiają Go na próbę, i że są obłudnikami, czyli ludźmi zakłamanymi. Odpowiedź Jezusa była strzałem w dziesiątkę. Poprosił o monetę podatkowa, jaką był denar. Postawił im pytanie, czyj jest ten obraz i napis? Oni odpowiedzieli: Cezara. Wtedy Jezus dał odpowiedź według sprawiedliwości. „Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga”. Ta rozmowa była publiczna. Byli jej świadkowie, stąd zawstydzenie pytających. Atakujący zostali znokautowani. Jezus powiedział, że we wszystkich układach obowiązuje sprawiedliwość. Ma to miejsce nawet w krajach okupowanych, jak i kolonizowanych. Ten, kto panuje, dyktuje warunki a walka z mocniejszym, z powodu niepłacenia podatków, nie ma sensu. Jest to jednak tylko połowa prawdy o podatku. Trzeba go zapłacić, mimo że jest niesprawiedliwy, bo okupant nie ma prawa do życia cudzym kosztem. Jezus przy tej okazji zaznacza, że należy pamiętać o drugim podatku, jakiego oczekuje od wierzącego Bóg. Jezus otwiera oczy na ten podatek i mówi: „Oddajcie Bogu to, co należy do Boga”. Ten kto wie, co z jego życia należy do Boga, umie Mu to oddać. A czy jest coś, co nie byłoby darem Boga? Bogu trzeba, w formie należnego Mu podatku, po sprawiedliwości oddać wszystko. I to jest mądre podejście do podatku. Jeśli bowiem uznajemy władze polityczne, to nad nimi jest władza Boga. Jeśli Jemu oddamy to, co Mu się należy, On się rozliczy z okupantem na zasadzie sprawiedliwości. Okupant, jeśli nie liczy się ze sprawiedliwością, zostanie za to ukarany, czy w to wierzy, czy nie. Tu wiara się nie liczy, bo sprawiedliwość jest prawem natury i obowiązuje każdego człowieka.. Gdyby dziś w wielu krajach Europy postawiono Jezusowi to pytanie, poprosiłby o pokazanie Mu banknotu Euro i postawiłby to samo pytanie. Każdy wie, czyj jest na tym banknocie wizerunek i napis. Pytający usłyszy tę samą odpowiedź Jezusa. „Oddajcie…”.

Comments are closed.