Słowa Życia

NIEDZIELA: Prz 31,10–13; 1 Tes 5,1–6; Mt 25,14–30

PRZYPOWIEŚĆ O TALENTACH

Fot. Wikimedia Commons

Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść: Pewien człowiek, mając udać się w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obrót i zyskał drugie pięć. Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana. Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi. Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i rzekł: „Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem”. Rzekł mu pan: „Dobrze, sługo dobry i wierny. Byłeś wierny w niewielu rzeczach, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana”. Przyszedł również i ten, który otrzymał dwa talenty, mówiąc: „Panie, przekazałeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem. Rzekł mu pan: „Dobrze, sługo dobry i wierny. Byłeś wierny w niewielu rzeczach, nad wieloma cię postawię; wejdź do radości twego pana”. Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: „Panie, wiedziałem, żeś jest człowiek twardy: chcesz żąć tam, gdzie nie posiałeś, i zbierać tam, gdzieś nie rozsypał. Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność”. Odrzekł mu pan jego:„Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że chcę żąć tam, gdzie nie posiałem, i zbierać tam, gdziem nie rozsypał. Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność. Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz w ciemności; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”.

ROZWAŻANIE

Słudzy otrzymują od swego pana poważne bogactwo i – jak wyraźnie zaznacza Jezus – jest to majątek, wciąż majątek, który nie należy do nich. Jedynie przez chwilę są jego dysponentami. Jeśli spojrzymy na naszą sytuację, to zauważymy, że najczęściej żyjemy w przekonaniu, że wszystko, czym dysponujemy, jest naszą własnością, co podkreślamy jeszcze stwierdzeniem: to moje życie! Tymczasem Jezus być może pragnie właśnie przez tę przypowieść przypomnieć nam, że w rzeczywistości to Stwórca jest właścicielem – jeśli można użyć tu tego określenia – każdej sprawności, każdej zdolności, którą nosimy w sobie, dosłownie każdej chwili naszego życia. Jeśli chcemy żyć odpowiedzialnie, musimy o tym pamiętać.

Comments are closed.