Pieniądz w Ewangelii (17)

Lenistwo

Ks. Edward Staniek

Przypowieść o talentach odsłania jedną z poważnych chorób, jaką jest lenistwo. Polega ono na stracie czasu, co jest nie do odrobienia. Czas to wartość przemijająca – trzeba umieć wykorzystać każdą jego sekundę. Leniwy tego nie robi. Drugim rysem lenistwa jest rezygnacja z twórczości. Leniwy nie wie po co żyje. Oto słowa Jezusa: Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: „Panie, wiedziałem, żeś jest człowiek twardy: chcesz żąć tam, gdzie nie posiałeś, i zbierać tam, gdzieś nie rozsypał. Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność!”. Odrzekł mu pan jego: „Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że chcę żąć tam, gdzie nie posiałem, i zbierać tam, gdziem nie rozsypał. Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność. Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz – w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów” (Mt 25,24-30). Leniwy nie zrobił nic złego, ale i nic dobrego. Był sprawiedliwy i oddał wszystko, co otrzymał. A jednak został strasznie ukarany. Odebrano mu talent i został wrzucony do więzienia, bo to jest zawarte w słowach: „wyrzuceniu na zewnątrz – w ciemności, gdzie jest płacz i zgrzytanie zębów”. Oto zapłata dla leniwego. W rachunku sumienia trzeba przepraszać Boga za zaniedbania, bo one często są owocem lenistwa. Niewielu ludzi umie dostrzec swoje lenistwo, a jeszcze mniej potrafi się do niego przyznać. Ci którzy je dostrzegają wiedzą, że już nic nie są w stanie naprawić, bo czas minął bezpowrotnie. Obraz „ciemności” ma jeszcze drugie znaczenie, a jest nim piekło. Kto swym lenistwem przegra życie doczesne, tego czekają ciemności, płacz i zgrzytanie zębów. To jest straszna perspektywa. Cenna jest również uwaga Jezusa na temat banku. W nim wkład procentowo rośnie. W czasach Jezusa pytań pod adresem banków było tyle samo, co i dziś. Bankructwo banku to klęska wszystkich, którzy w nim lokują pieniądze. Bank jest ryzykiem i kto ma pieniądz w banku musi się z tym liczyć. Z banku można korzystać. Wiadomo, że Jezus wyżej ceni pieniądze przeznaczone na dobre cele, bo one się pomnażają. Według Jezusa jest to możliwe nawet o sto procent, bo tak pomnożyli talenty. Procent w bankach jest niewielki. Mądrzy słudzy nie dali talentów do banku, ale je pomnożyli. Ważne jest to, że w Ewangelii nie ma zakazu lokacji pieniędzy w banku. Jest to temat aktualny i wymaga znacznie szerszego omówienia. Pewniejsza jest lokacja pieniędzy w ubranie, pokarm, lekarstwa, ciepły kąt i w serca ludzi potrzebujących, a nie w bankach tego świata. Ta lokacja procentuje w niebie. Skoro właściciel żałował, że dał talent leniwemu, to należy to rozumieć jako ewangeliczne ostrzeżenie, by uważać na leniwych i z nimi nie przestawać, bo to czysta strata czasu i pieniędzy.

Comments are closed.