Klaryski

II Zakon Franciszkański

ZAKON ŚWIĘTEJ KLARY

skrót: OSC (Ordo Sanctae Clarae)
popularnie: Zakon Sióstr Klarysek

Żyć Ewangelią

Św. Matka Klara z atrybutami lilii i Eucharystii. Portret pędzla Piotra Konczarka, 2004

Z przeżycia Ewangelii i osobistego doświadczenia św. Franciszka wynika głęboki chrystocentryzm duchowości Zakonu Sióstr Klarysek. „Oto jest Reguła życia zakonu Sióstr Ubogich, założonego przez św. Franciszka: zachować świętą Ewangelię Pana naszego Jezusa Chrystusa, żyjąc w posłuszeństwie, bez własności i w czystości” – czytamy we wstępie do Reguły nowego zakonu, którą ułożyła pierwsza w historii Kościoła kobieta. Z inspiracji św. Franciszka założyła w 1211 r. wspólnotę Ubogich Pań (damianitek, od miejsca powstania pierwszego klasztoru przy San Damiano w Asyżu), nazwanych po jej śmierci klaryskami. Idąc po franciszkańskich śladach w Krakowie, przy Trakcie Królewskim (ul. Grodzka 54) natrafiamy na jeden z najstarszych i najpiękniejszych zabytków architektury romańskiej w Polsce. Świątynia pw. św. Andrzeja Ap. zachowała pierwotny kształt architektoniczny, wpisując się trwale w panoramę miasta. Nieprzerwanie, od 700 lat związana jest z konwentem sióstr klarysek.

Splendor świątyni a wątki franciszkańskie

Romański kościół św. Andrzeja kryje we wnętrzu niezwykłe bogactwo późnobarokowego wystroju. Z dostojną surowością bryły zewnętrznej kontrastuje wnętrze, zaskakujące wspaniałością dzieł sztuki sakralnej. Równocześnie jest ono kameralne, sprzyjające wyciszeniu, modlitwie i medytacji nawet przygodnego pielgrzyma czy turysty, podążającego najczęściej Drogą Królewską na Wawel. Ściśle zakreślony program ikonograficzny dekoracji stiukowej, autorstwa Baltazara Fontany, a zwłaszcza tematyka polichromii, nawiązuje do kultu Matki i fundatorki krakowskiej wspólnoty klariańskiej – bł. Salomei. Jej inspiratorem był ks. Sebastian Piskorski (1638–1707), rektor Akademii Krakowskiej, spowiednik sióstr klarysek. Jest on autorem dzieła Flores vitae Beatae Salomeae z 1691 r. (ogłosił ją błogosławioną papież Klemens X, 17 maja 1672 r.). Motywy franciszkańskie są wszechobecne we wnętrzu. Ich dominantą zdaje się być apoteoza św. Matki Klary (1193–1253) na sklepieniu prezbiterium. Założycielce wspólnot klariańskich, adorującej trzymaną w dłoniach monstrancję– symbol życia duchowego i żarliwego nabożeństwa do Eucharystii, towarzyszą jej duchowe córki: bł. Salomea (1212–68) i św. Kinga (1234–92). Na ścianach naw i pod balustradą empor namalowanych zostało sześć scen z życia bł. Salomei. W prezbiterium znajduje się dedykowany jej ołtarz, z obrazem wizji Matki Bożej z Dzieciątkiem. W korpusie nawowym, obok ołtarza NMP Niepokalanej, są dwa inne, poświęcone św. Franciszkowi i św. Klarze z 1789 r. W ołtarzu głównym, nad sceną powołania św. Andrzeja na Apostoła, w zwieńczeniu widnieje godło franciszkańskie. Czarny marmur ołtarza, wg proj. Franciszka Placidiego, ożywiają złocone posągi świętych Piotra i Pawła. Uwagę zwraca także wspaniała, rokokowa ambona w kształcie łodzi, częściowo złocona, z łacińskim napisem: IN VERBO TUO LAXABO RETE (Na Twoje słowo zarzucę sieci), a także rozpięty powyżej prospekt organowy. Księżna – klaryską Salomea pochodziła z królewskiegorodu Piastów. Była córką (ur. 1212) księcia krakowsko-sandomierskiego Leszka Białego i siostrą księcia Bolesława Wstydliwego, męża św. Kingi z węgierskiego rodu Arpadów. Reprezentowała ożywiony wielką religijnością wiek XIII, w którym ideałami stały się dla przedstawicieli wielu europejskich dworów franciszkańskie priorytety: umiłowanie Boga nade wszystko, wierne naśladowanie św. Franciszka, troskliwa miłość wobec człowieka. Obok znaczenia cnoty dziewictwa, Salomei odpowiadał duch franciszkańskiego ubóstwa. Jako wdowa szukała pocieszenia w surowym życiu zakonnym. W roku 1245 podczas pierwszej kapituły franciszkańskiej prowincji czesko-polskiej w Sandomierzu, dokonano uroczystych obłóczyn i poświęcenia księżnej na mniszkę. Habit otrzymała z rąk o. Rajmunda, a welon na znak dziewictwa włożył jej na głowę biskup krakowski Prandota z Białaczewa. Na fundację nowej żeńskiej wspólnoty klariańskiej wybrano Zawichost k. Sandomierza, gdzie już byli osadzeni franciszkanie. Pierwsze siostry przybyły z Pragi od św. Agnieszki Czeskiej, z którą korespondowała św. Klara. Jako fundatrix monasterii, żyła ideałami franciszkańskimi w ubóstwie, posłuszeństwie i pokorze. Obyta z niedostatkiem i wyrzeczeniami, szła radośnie przez życie mnisze z „Panią Biedą”. Pierwsza, niezbyt fortunna, fundacja klasztoru i działającego przy nim szpitala dla ubogich, z uwagi na powtarzające się najazdy wojenne, została przez księcia Bolesława przeniesiona w bezpieczniejsze miejsce – do Skały, zw. Kamieniem Panny Maryi, w pobliżu Krakowa. Salomea troskliwie zabiegała o zabezpieczenie materialne i uposażenie nowej fundacji. Były to darowizny otrzymane od jej brata (zapisał klasztorowi skalskiemu sto grzywien srebra i jedną grzywnę złota rocznie z dochodów żup bocheńskich) i innych możnowładców, a także fundusze z nabywanych majątków. W roku 1267 dokonała lokacji miasta Skały na prawie niemieckim. Jej postać w habicie zakonnym zdobi do dziś miejski herb. Zapewniając fundacji skalskiej byt materialny, z pełną odpowiedzialnością dbała o kosztowności i precjoza, księgi liturgiczne, które uczyła chronić, gdyż podnosiły wystawność sprawowanej liturgii. Skarbem najcenniejszym pozostaje jednak jej świętość. Szczególnie bliskie więzy połączyły ją z bratową Kingą. Salomea była nie tylko jej stryjenką, ale i osobowością godną naśladowania. Swoim życiem ukazywała prawdziwą godność kobiety, płynącą z duchowego bogactwa jej natury i franciszkańskiej duchowości. Dziełem opatrznościowym był jej skałeczny klasztor. Stał się kolebką dla konwentów klariańskich w Krakowie (1316 r.) i w Starym Sączu (1280 r.). Jedynie te dwie fundacje z wieków średnich przetrwały burze dziejowe i ocalały do naszych czasów. Trzeci, w Gnieźnie, z fundacji bł. Jolenty, siostry św. Kingi (1283), został zniesiony w XVIII w. wskutek kasaty zakonów. Pod płaszczem Matki i Patronki Fundacja pierwszego klasztoru sióstr klarysek powstała jeszcze za życia św. Klary. Po najazdach Tatarów, mniszki przeniosły się ok. 1260 r. do Skały. Tu w opinii świętości zmarła jego fundatorka i Matka, która jako pierwsza z Polek wybrała sposób życia asyskiej świętej (zm. w 1268 r.). Ciało bł. Salomei zostało uroczyście przewiezione do Krakowa i złożone w kościele oo. Franciszkanów. Za swoją Matką podążyły jej duchowe córki. Od 1316 r. osiadły przy kościele św. Andrzeja Apostoła, usytuowanym przy głównym trakcie komunikacyjnym wawelskiego podgrodzia, zwanego Okołem. Gdy w 1630 r. w kościele Braci Mniejszych Konwentualnych dokonano przeniesienia doczesnych szczątków Salomei z jej pochówku w prezbiterium do kaplicy jej dedykowanej, znaczna ich część znalazła się we wspólnocie na ul. Grodzkiej. Po wyniesieniu świątobliwej Matki do chwały ołtarzy, kościół św. Andrzeja Ap. stał się drugim ważnym miejscem kultu błogosławionej. Za furtą klasztorną zachowała się jej włosiennica, kilka pieczęci, antyfonarz czy bizantyjska ikona mozaikowa Matki Bożej, wg tradycji należąca do Salomei, kilka relikwiarzy i liczne wizerunki. Szczególnie wymowny jest obraz z 2. połowy XVII w., przedstawiający Salomeę otaczającą płaszczem swoje duchowe córki. Klaryska trzyma w rękach krucyfiks i lilię (nawiązanie do zachowanego w małżeństwie dziewictwa). U jej stóp widnieje królewska korona (mąż Koloman był królem Halicza) i unosi się gwiazda, która wg klasztornej tradycji w chwili śmierci uleciała z jej ust. Motyw odrzuconej korony oraz lilii Stanisław Wyspiański wykorzystał przy projektowaniu witraża do okna w prezbiterium franciszkańskiej świątyni. Poza pamiątkami po bł. Salomei, siostry za klasztorną furtą przechowują wiele innych cennych zabytków. W wyborze były zaprezentowane na wystawie „PAX ET BONUM. Skarby Klarysek krakowskich” w 1999 r., zorganizowanej w Arsenale Muzeum Książąt Czartoryskich, z okazji 900-lecia fundacji kościoła. Z tradycją świętowania Bożego Narodzenia i duchowością franciszkańską związane są najstarsze zachowane rzeźby jasełkowe. Figurki Matki Bożej i św. Józefa, siedzące na wysokich tronach, wykonane w drewnie lipowym, są bogato polichromowane. Pochodzą z ok. 1375 r. i są darem księżniczki Elżbiety Łokietkówny, królowej Węgier, siostry Kazimierza Wielkiego. Nieco późniejsza jest kołyska jasełkowa, a z XVII–XVIII w. pochodzą inne przedstawienia figuralne, a także teksty kolęd, śpiewanych od tamtego czasu niemal do dziś. Przez uchylone drzwi klauzury Zakon Sióstr Klarysek stara się realizować zasady ewangelicznego radykalizmu, ukazanego życiem, przykładem i w pismach asyskich świętych – Franciszka i Klary. Ta, która nazywała siebie „małą roślinką św. Franciszka”, współcześnie „kobietą nową”, weszła na drogę rad ewangelicznych i przemówiła nie tylko Regułą, Listami, Błogosławieństwem i Testamentem, ale także własnym, pięknie zrealizowanym życiem zanurzonym w Chrystusie. Jej duchowość cechuje swoisty uniwersalizm i ciągła aktualność, „przez świeżość” zawartej w niej miłości oraz chrystocentryzm. Za wzorem św. Matki Klary, która niezmiennie fascynuje wyborem „najlepszej cząstki” Bożego Słowa, któremu pozostaje heroicznie wierna – jak podkreśla jedna ze współsióstr – „do kresu doczesności; także poza nią”, siostry otaczają modlitewną troską cały Kościół, jego działalność apostolską i misyjną, Ojca Świętego oraz wszystkich kapłanów, misjonarzy, braci i osoby świeckie. Polecają Bogu także wszystkie intencje napływające do wspólnoty, prośby w trudnych i skomplikowanych sytuacjach, cierpienia i ludzkie niedole, adorując Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Czas modlitwy splata się z pracą rąk własnych (obowiązki domowe w ogrodzie, kuchni, zakrystii i kościele; szycie, haft i naprawa historycznych szat oraz paramentów liturgicznych), posiłkami i wypoczynkiem – w harmonijną całość. Przy Bożej pomocy, cała ta „codzienna krzątanina” pozwala prowadzić rzeczywiste życie kontemplacyjne. Dbając na przykład o piękno Eucharystii, klaryski pielęgnują śpiew i chorał gregoriański, i jak przed wiekami starają się troszczyć o godną oprawę liturgiczną Mszy św. i Liturgii Godzin. Życie modlitwy i cicha praca za klauzurą mają służyć chwale Bożej i zbawieniu dusz ludzkich. Oddzielenie od świata – paradoksalnie – przybliża do ludzkich problemów, pozwala „być bardziej dla niego – poprzez modlitwę i świadectwo życia”. Jak wyznała jedna z klarysek – „poprzez życie proste, ciche, ukryte można świadczyć o Królestwie Bożym i zdobywać ludzi dla Chrystusa”. Można – podkreśla inna – „promieniować miłością” i „brać na siebie ciemność, innym darując słońce…”. – Kiedy obserwuję siostrę infirmerkę – zauważa jedna z sióstr – delikatnie pielęgnującą współsiostrę staruszkę, widzę ją, Klarę. Kiedy dostrzegam inną, obierającą w kuchni jarzyny, w pochmurny poranek z ciepłym uśmiechem, pokornie – dostrzegam odciśnięty chwilą jej ślad… Parafrazując wątek z Pieśni słonecznej św. Ojca Franciszka, można napisać o św. Klarze, a także, daj Boże, i o każdej innej zakonnicy: Pochwalony bądź, Panie, za Matkę naszą, Świętą Klarę. Ona uczy nas promieniować na otoczenie pokojem i dobrem. Uczy trwać, jak latorośl w krzewie winnym, W Panu naszym, Chrystusie.

Comments are closed.