Tydzień liturgiczny

OKRES BOŻEGO NARODZENIA 5–10 I 2015

PONIEDZIAŁEK

1 J 3,11–21; J 1,43–51

Słowo Boże: My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do życia, bo miłujemy braci, kto zaś nie miłuje, trwa w śmierci. Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą, a wiecie, że żaden zabójca nie nosi w sobie życia wiecznego. Miłość jest siłą życiodajną. Powiązani miłością rodzice przekazują życie, rodzi się nowy człowiek. Także dalsza egzystencja tego człowieka jest zależna od miłości. Wręcz każdego dnia żywa miłość rodziców umożliwia dziecku życie i rozwój. Ale nie inaczej jest w dorosłości: nie sposób żyć w otoczeniu pozbawionym miłości. Jej brak prowadzi do śmierci duchowej, a nawet fizycznej. Panie, naucz mnie kochać coraz bardziej, całym sercem, całym umysłem, z całej siły, jaką we mnie złożyłeś. Sam potrzebuję miłości, by żyć. Pragnę iść z miłością do innych, by też mogli żyć.

WTOREK

Iz 60,1–6; Ef 3,2–3a.5–6; Mt 2,1–12

UROCZYSTOŚĆ OBJAWIENIA PAŃSKIEGO

Słowo Boże: Powstań, świeć, Jeruzalem, bo przyszło twe światło i chwała Pana rozbłyska nad tobą. Bo oto ciemność okrywa ziemię i gęsty mrok spowija ludy, a ponad tobą jaśnieje Pan i Jego chwała jawi się nad tobą. Długa i zawiła była droga Mędrców za światłem. Bywało, że tracili je z oczu, jak to się stało w Jerozolimie. Bywało, że pytali o drogę niewłaściwych ludzi, którzy na pewno nie byli sprzymierzeńcami Mesjasza. Jednak dotarli. Jak dobrze, że Bóg doprowadził ich do celu. To nadzieja dla spóźniających się, zagubionych – możliwość spotkania ze Zbawicielem wciąż istnieje. Światło z Betlejem nie zgaśnie. Tak mocno świeci, Panie, Twe światło, które pojawiło się nad Betlejem, a jednak nie zawsze umiem je dostrzec. Proszę, niech w dniach mego zagubienia Twoje światło spłynie na mnie jeszcze mocniej.

ŚRODA

1 J 3,22–4,6; Mt 4,12–17.23–25

Słowo Boże: Umiłowani, nie dowierzajcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków pojawiło się na świecie. Można mówić w sposób natchniony bez natchnienia Bożego. Dopiero z czasem spostrzegamy, że zostaliśmy wyprowadzeni na bezdroża. Trzeba badać duchy przy pomocy jasnych kryteriów. A są nimi wiara w Jezusa i wzajemna miłość. Kto trwa w zjednoczeniu z Jezusem, kto zabiega o dobro wspólnoty, o miłość i miłosierdzie, ten staje się wiarygodnym nauczycielem wiary. Panie, chroń mnie, bym nie stał się fałszywym prorokiem, który mówi bez Twego natchnienia, gdy pozostając Twym uczniem podejmuje czyny, które temu przeczą.

CZWARTEK

1 J 4,7–10; Mk 6,34–44

Słowo Boże: Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością. W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu. Do Nazaretu przyszedł anioł. I wówczas Syn Boga wstąpił w łono Kobiety. Minęło kilka miesięcy i w wiosce narodziło się Dziecię. Mesjasz ukazał się ludzkim oczom. Miłość zstąpiła na ziemię. Miłość przyjęła kształt Niemowlęcia. Miłość spojrzała w oczy człowiekowi, spogląda dziś w moje oczy. Znajdzie w nich obojętność czy zachwyt? Niepokój czy akceptację? Zniechęcenie czy zapał? Spoglądasz na mnie, Panie, a w Twoich oczach cierpliwe wyczekiwanie. Wiem, na co czekasz. I widzisz, że się ociągam. Mogę tylko prosić: dodaj mi sił, bym szedł nadal pewnym krokiem.

PIĄTEK

1 J 4,11–18; Mk 6,45–52

Słowo Boże: Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w Nim (…). W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk, ponieważ lęk kojarzy się z karą. Ten zaś, kto się lęka, nie wydoskonalił się w miłości. Myśmy poznali i uwierzyli – mówi Ewangelista Jan. Czyśmy poznali? Czyśmy uwierzyli? Czyśmy wyzbyli się lęku? Czy trwamy w Bogu? Czy Bóg trwa w nas?… Oto rodzi się szereg fundamentalnych pytań, a każde z nich to apel do naszego serca i umysłu, by iść naprzód, by doskonalić swą miłość, by rozwijać wiarę, by nie godzić się na przeciętność i bylejakość. Panie, prowadź mnie dalej. Chętnie pozostałbym przy tym, co dziś jest. Ale wiem, że to nie wszystko, czego pragniesz. Chcę iść dalej, jeśli takie jest Twoje oczekiwanie. Poprowadź mnie, Panie.

SOBOTA

1 J 4,19–5,4; Łk 4,14–22a

Słowo Boże: Albowiem miłość względem Boga polega na spełnianiu Jego przykazań, a przykazania Jego nie są ciężkie. Wszystko bowiem, co z Boga zrodzone, zwycięża świat, tym właśnie zwycięstwem, które zwyciężyło świat, jest nasza wiara. Trudno uwierzyć w zapewnienia natchnionego autora, że Boże przykazania nie są ciężkie, że wiara zwycięża świat. Wręcz zupełnie przeciwnie, jesteśmy gotowi sądzić, że wymagają nazbyt wiele. A jednak nie traćmy ufności w to proroctwo, które opisuje przyszłość. Radość z drogi przykazań i zwycięstwo, odniesione mocą wiary, będą niewątpliwie naszym udziałem. Nieraz już pokazywałeś, Panie, jak Twoja miłość zwycięża, jak wiara pokonuje przeciwności, jak zmienia człowieka, świat. Dziś dziękuję za to słowo, które przypomina o zwycięskiej wierze, bo jest mi znów potrzebne.

Comments are closed.