Tydzień liturgiczny

PIERWSZY TYDZIEŃ ZWYKŁY 12–17 I 2015

PONIEDZIAŁEK

Hbr 1,1–6; Mk 1,14–20

Słowo Boże: Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna. Jego to ustanowił dziedzicem wszystkich rzeczy… Bóg przemawia do człowieka. To pierwszy cud, który wciąż umyka naszej uwadze. Wydaje się, że o tym wiemy, a jednak nieobce są nam chwile, gdy pytamy z niepokojem, a bywa że z wyrzutem: dlaczego Boże milczysz? Zatroszczymy się o to, by ten cud, gdy przemawia do nas nasz Stwórca, wciąż budził zachwyt. I jeszcze bardziej chęć słuchania. Boże, pozwól mi być radosnym słuchaczem Twego słowa. To niezwykłe, że chcesz, Panie, do mnie mówić. Niczym na to nie zasłużyłem. Dziękuję, że o mnie pamiętasz.

WTOREK

Hbr 2,5–12; Mk 1,21–28

Słowo Boże: Tak bowiem Ten, który uświęca, jak ci, którzy mają być uświęceni, z jednego są wszyscy. Z tej to przyczyny nie wstydzi się nazwać ich braćmi swymi, mówiąc: „Oznajmię imię Twoje braciom moim…”. Jezus, Ten, przez którego wszystko się stało, zwraca się do nas po bratersku. Dzieli z nami trudny los – aż po cierpienie. Cóż mogę powiedzieć o Bogu, w którego wierzę? Choćbym wypowiadał wiele słów, choćbym miał za sobą niejedną ambitną lekturę, a na koncie niemało rekolekcji, wciąż muszę słuchać Tego, który jako jedyny może objawić mi imię Boże – Jezusa. Panie, Stwórco wszystkiego, co istnieje, przemawiasz do mnie cudami natury. Mówisz do mnie przez swego Syna, który zechciał uznać mnie za swego brata. Bądź uwielbiony, Panie, bo wielka jest Twoja łaska.

ŚRODA

Hbr 2,14–18; Mk 1,29–39

Słowo Boże: Ponieważ dzieci uczestniczą we krwi i ciele, dlatego i Jezus także bez żadnej różnicy stał się ich uczestnikiem, aby przez śmierć pokonać tego, który dzierżył władzę nad śmiercią, to jest diabła. Pan, dysponujący władzą niewyobrażalną, niczym nieograniczoną, zechciał upodobnić się do ludzi. Przyjął nasz los do końca wraz z tym, co najtrudniejsze – ze śmiercią. Otworzył przed nami wyjątkową szansę: możemy upodobnić się do Niego. Zbawiciel żył obok, blisko nas, przechodząc całą drogę naszego życia. Tak podobny do nas, że wielu Go nie poznało. I nadal nie poznaje. Panie, co mogę dziś zrobić, by wzmocnić swoje podobieństwo do Ciebie? Co mam zrobić, by Cię nie stracić z pola widzenia? Co zrobić, bym nie przeszedł obok, nie rozpoznając Cię?

CZWARTEK

Hbr 3,7–14; Mk 1,40–45

Słowo Boże: Postępujcie, jak mówi Duch Święty: „Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych jak w buncie, jak w dzień kuszenia na pustyni…”. Uważajcie, bracia, aby nie było w kimś z was przewrotnego serca niewiary. Wiele spraw odkładamy na później. Dzieje się tak, bo dziś nie chcemy, a nieraz zwyczajnie nie wiemy, jak je rozwiązać. Ale są takie sprawy, których nie możemy odkładać. Nawet jeden dzień, jedna godzina zwłoki może okazać się tragiczna. Teraz trwa „Chrystusowe dziś” – dziś jest czasem łaski, bo On mówi, wzywa, zaprasza do słuchania. Dziś gotów jest podnieść i umocnić. Panie, broń mnie przed oszustwem grzechu, który nie przestaje zwodzić, że jeszcze jest czas, że można później. Panie, wzmocnij mnie dziś, bo już teraz chcę cieszyć się Twą obecnością, dziś doświadczyć mocy Twego miłosierdzia.

PIĄTEK

Hbr 4,1–5.11; Mk 2,1–12

Słowo Boże: Gdy jeszcze trwa obietnica wejścia do Bożego odpoczynku, lękajmy się, aby ktoś z was nie mniemał, iż jest jej pozbawiony… Wchodzimy istotnie do odpoczynku my, którzy uwierzyliśmy. Odpoczynek Boga. Pierwszy był ten, gdy Stwórca radował się powstałym światem. A ten drugi, gdy Syn Boży podzielił się z nami swoim zwycięstwem nad grzechem. Stąd nasz odpoczynek to każda chwila bez grzechu. Nie ma takiego ciężaru spowodowanego grzechem, by nie można było powrócić do błogosławionego czasu odpoczynku. Dzięki łasce Jezusa, naszego Zbawiciela. Panie, doświadczam wielokrotnie zmęczenia fizycznego. Ale jest także zmęczenie duchowe. Ono trapi mnie zawsze, ilekroć uwikłam się w grzech. Panie, otwórz znów przede mną drzwi Twego odpoczynku.

SOBOTA

Hbr 4,12–16; Mk 2,13–17

Słowo Boże: Żywe jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca. Biblia. Leży jakby bezradna. Cierpliwie czeka, by ją wziąć do ręki. Ale z chwilą dy słowo Boga zabrzmi w naszych uszach, uzyskuje dziwną przewagę nad naszymi myślami, planami, pragnieniami. Przenika głęboko. Nieraz zaboli, bo niesie nieubłagany sąd. Co skryte, wydobywa i stawia w świetle, który nie znosi półcieni. Jest tylko: tak, tak; nie, nie. Pragnę, Panie, Twego słowa. Tyle dni mija, gdy nie słucham. Słucham tylu słów ludzkich, tak miałkich i ciekawych przez chwilę. Pozostawiam Słowo, które trwa na wieki. Panie, daj mi pokochać Twoje Słowo.

Comments are closed.