Pieniądz w Ewangelii (22)

Ewangeliczne miny

Ks. Edward Staniek

Jezus mówił: Pewien człowiek szlachetnego rodu udał się w kraj daleki, aby uzyskać dla siebie godność królewską i wrócić. Przywołał więc dziesięciu sług swoich, dał im dziesięć min i rzekł do nich: „Zarabiajcie nimi, aż wrócę”. Ale jego współobywatele nienawidzili go i wysłali za nim poselstwo z oświadczeniem: „Nie chcemy, żeby ten królował nad nami”. Gdy po otrzymaniu godności królewskiej wrócił, kazał przywołać do siebie te sługi, którym dał pieniądze, aby się dowiedzieć, co każdy zyskał. Stawił się więc pierwszy i rzekł: „Panie, twoja mina przysporzyła dziesięć min”. Odpowiedział mu: „Dobrze, sługo dobry; ponieważ w drobnej rzeczy okazałeś się wierny, sprawuj władzę nad dziesięciu miastami!”. Także drugi przyszedł i rzekł: „Panie, twoja mina przyniosła pięć min”. Temu też powiedział: „I ty miej władzę nad pięciu miastami!”. Następny przyszedł i rzekł: „Panie, tu jest twoja mina, którą trzymałem zawiniętą w chustce. Lękałem się bowiem ciebie, bo jesteś człowiekiem surowym: chcesz brać, czegoś nie położył, i żąć, czegoś nie posiał”. Odpowiedział mu: „Według słów twoich sądzę cię, zły sługo! Wiedziałeś, że jestem człowiekiem surowym: chcę brać, gdzie nie położyłem, i żąć, gdziem nie posiał. Czemu więc nie dałeś moich pieniędzy do banku? A ja po powrocie byłbym je z zyskiem odebrał”. Do obecnych zaś rzekł: „Odbierzcie mu minę i dajcie temu, który ma dziesięć min” (Łk 19,12–24). Św. Łukasz zanotował przypowieść o minach. Często jest ona zestawiana z przypowieścią o talentach, jaką umieścił w swej Ewangelii św. Mateusz (por Mt 25,14–30). Tylko pozornie są one podobne. Jezus posługiwał się jedną i drugą, mając na celu dwie różne wartości. Mówiąc o talentach wzywał do pomnażania darów, jakie otrzymujemy od Niego i do mądrego ich wykorzystywania. Talenty zostały rozdane według zdolności sług. Przypowieść o minach jest podobna, ale dotyczy czegoś innego. W niej bowiem każdy ze sług otrzymał jedną minę. Jej wartość była sześćdziesiąt razy mniejsza od talentu i wynosiła sto drachm. To pieniądz duży, ale dostępny dla średniozamożnych ludzi. Najważniejsze jednak jest to, że Jezus ma na uwadze tę samą wartość podaną każdemu słudze, niezależnie od jego zdolności. Taką wartością jest jedynie czas. Każdy człowiek otrzymuje godzinę, a jak ją wykorzysta, to zależy od niego. Jezus odsłania mądre wykorzystanie czasu. Jeden w ciągu tego samego czasu dokonał tak wiele, że mógł to przeliczyć na dziesięć min, drugi na pięć, a trzeci otrzymanego czasu w ogóle nie wykorzystał. Niczego nie otrzymujemy od Boga tak idealnie równo, jak czas. A jakie jest jego wykorzystanie?

Comments are closed.