Tydzień liturgiczny

PIĄTY TYDZIEŃ ZWYKŁY 9–14 II 2015

PONIEDZIAŁEK

Rdz 1,1–19; Mk 6,53–56

Słowo Boże: Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a duch Boży unosił się nad wodami. Wtedy Bóg rzekł: „Niechaj się stanie światłość”. Stwórca istnieje sam z siebie. W sobie nosi zasadę istnienia i dlatego swego istnienia nie zawdzięcza komukolwiek. Natomiast wszystko poza Nim istnieje przez Niego. To prawdziwa przepaść: Stworzyciel i stworzenie – w każdym ułamku sekundy stworzenie wciąż na nowo otrzymuje dar istnienia od swego Stwórcy. A to oznacza, że winniśmy uznać swą zależność od Stwórcy. Panie, jesteś moim Stworzycielem. Istnienie swe zawdzięczam Twojej łaskawości. To, że dziś jestem i żyję, to nowy dar tej chwili. Wiem, że nie ma jednej chwili, byś o mnie nie pamiętał.

WTOREK

Rdz 1,20–2,4a; Mk 7,1–13

Słowo Boże: W reszcie rzekł Bóg: „Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam…”. Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. Człowiek jest tylko stworzeniem. Trzeba to przypominać, bo żyjemy w świecie, który ubóstwia człowieka. Nosimy w sobie również podobieństwo do Boga. Także o tym trzeba często przypominać. Traktowanie człowieka jak towaru, przedmiotu czy źródła dochodu jest jednym z grzechów współczesności. Ubóstwienie i uczynienie z człowieka przedmiotu – to dwa fundamentalne grzechy. Panie, wyraźnie uczysz mnie, bym nie zapomniał o tym, że jestem tylko stworzeniem, i bym pamiętał o swej godności. Panie, prowadź mnie, bym nie wpadł na mieliznę któregokolwiek z tych błędów.

ŚRODA

Rdz 2,4b–9.15–17; Mk 7,14–23

Słowo Boże: A przy tym Pan Bóg dał człowiekowi taki rozkaz: „Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz”. Symboliczne drzewo poznania dobra i zła jest w zasięgu ręki. Drzewo to oznacza możliwość określania, definiowania dobra i zła. To bardzo kusząca możliwość. I nic dziwnego, że człowiek po nią sięgnął, sięgał przez wieki i nadal sięga. Nie ustają wciąż nowe próby manipulowania Bożym prawem i prawem natury. Ale wynik jest podobny: kolejne zagrożenie człowieka. Panie, wciąż kusi możliwość swobodnego definiowania, co dla mnie dobre, co złe. A przecież to Ty, Panie, jesteś moim Stwórcą i tylko Ty znasz do głębi moją duszę, i tylko Ty możesz mnie poprowadzić pośród niebezpieczeństw mego życia.

CZWARTEK

Rdz 2,18–25; Mk 7,24–30

Słowo Boże: Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swoją żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem. Chociaż mężczyzna i jego żona byli nadzy, nie odczuwali nawzajem wstydu. Mężczyzna i kobieta są sobie bliscy, są z sobą związani, są wobec siebie komplementarni. Tak zostali ukształtowani przez Boga i ten pierwotny kształt zapisany jest w ich naturze. Złączenie dwóch osób tak mocne, iż powstaje jedno ciało, jest opisem małżeństwa. Brak wstydu wobec nagości jest znakiem, iż w małżeństwie nie ma lęku, nie ma wykorzystania osoby przez osobę. Jest pełne zaufanie. Panie, wspieraj małżonków, by umieli żyć w harmonii, bez chęci panowania nad drugą osobą, we wzajemnym zaufaniu. Panie, wspieraj małżonków.

PIĄTEK

Rdz 3,1–8; Mk 7,31–37

Słowo Boże: Gdy zaś mężczyzna i jego żona usłyszeli kroki Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie, w porze, kiedy był powiew wiatru, skryli się przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu. Pierwotny odruch, który nosili w swym sercu pierwsi ludzie, to było pełne miłości i zaufania pragnienie przebywania z Bogiem. Sytuacja radykalnie zmieniła się po grzechu. Zamiast miłości pojawia się podejrzliwość, w miejsce zaufania wchodzi lęk, a dawne pragnienie bycia razem niszczy trudna do opanowania siła, zmuszająca do ucieczki i ukrycia się. Działanie grzechu dziś nadal jest takie jak na początku. Panie, daj zrozumieć nędzę mego grzechu i jeszcze bardziej poznać moc Twej miłości. Bo chcę trwać przy Tobie.

SOBOTA

Dz 13,46–49; Łk 10,1–9
ŚWIĘTO ŚWIĘTYCH CYRYLA I METODEGO, APOSTOŁÓW SŁOWIAN

Słowo Boże: Paweł i Barnaba powiedzieli do Żydów: „Należało głosić słowo Boże najpierw wam. Skoro jednak odrzucacie je i sami uznajecie się za niegodnych życia wiecznego, zwracamy się do pogan”. Stwórca szanuje nawet trudną decyzję człowieka. Zarazem Bóg nie chce swojego słowa marnować. Z chwilą odrzucenia przez jednych zwraca się do tych, którzy je przyjmą i pozwolą, by owocowało. Czas, w którym otrzymujemy dar słowa, to czas łaski. Przyjęcie słowa oznacza otwarcie na łaskę. Odrzucenie słowa zawsze jest poważnym ryzykiem, bo nikt z nas nie wie, czy kiedykolwiek jeszcze podobną łaskę otrzyma… Jezu, nieraz już odrzucałem dar Twej obecności. Marnowałem otrzymane słowa, darowane przebaczenie. Panie, nie odwracaj ode mnie swego oblicza.

Comments are closed.