Słowa kapłana

Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię (11)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

„Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie” – wzywa św. Paweł Apostoł (1 Kor 10,31). Całe nasze życie winno być głoszeniem chwały Bożej. Co znaczy „na chwałę Bożą” przeżywać każdy dzień w małżeństwie i rodzinie? Praca, wychowanie dzieci, radość wspólnego przebywania z sobą, cierpienia fizyczne i duchowe, konflikty, niezrozumienie – wszystko „na chwałę Bożą”. Ważne jest – indywidualnie czy wspólnotowo – ofiarować się Bogu, ponowić codziennie w czasie modlitwy swe oddanie, wyrazić pragnienie pełnienia woli Bożej. Każda niedzielna Eucharystia pomaga małżonkom i rodzinie wszystko powierzyć Bogu, odnowić przymierze małżeńskie i skierowanie nowego życia ku Bogu i wieczności. Św. Paweł ostrzega: „Nie bądźcie zgorszeniem” (1 Kor 10,32). Zgorszeniem może być nasze słowo, słowo nienawiści, obmowa, oszczerstwo, podjęta decyzja niezgodna z Ewangelią małżeństwa i rodziny. Wielu twierdzi dziś, że małżeństwo, miłość, jest czymś prywatnym i nikt nie ma prawa mnie upominać i pouczać. Apostoł Narodów wyznaje, że nie szuka „własnej korzyści, lecz dobra wielu, aby byli zbawieni” (1 Kor 10,33). Troszcząc się o zbawienie bliźnich, szczególnie w rodzinie, oddajemy chwałę Bogu. Nie mówmy i nie myślmy nawet, że każdy ma swe sumienie i jest odpowiedzialny przed Bogiem, a my nie mamy prawa osądzać drugiego. To prawda, każdy z nas odpowie przed Bogiem za swe czyny, ale Chrystus nas posyła do drugiego człowieka, abyśmy go umocnili w dobrym, ostrzegli i pomogli wyrwać się z niewoli grzechu i szatana. Życie na chwałę Bożą wymaga ciągłego nawracania się. Częstym obrazem grzechu w Piśmie Świętym jest trąd. Ta choroba, szczególnie w czasach Pana Jezusa, niszczyła ciało człowieka oraz izolowała chorego od społeczności. W Ewangelii czytamy o uzdrowieniu trędowatego. „Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić” (Mk 1,41); „Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony” (Mk 1,42). Grzech niszczy miłość, jedność i szczęście rodziny. Potrzeba pokory, by uznać swój grzech, przeprosić Boga i ludzi, wyspowiadać się i rozpocząć wspólną modlitwę w rodzinie. „Jeśli są jeszcze uwikłani w grzechy, niech nie upadają na duchu, ale z pokorą i wytrwałością uciekają się do miłosierdzia Bożego, którego Sakrament Pokuty obficie udziela” (św. Jan Paweł II, adh. Familiaris consortio, 58).

Propozycja refleksji

Jak często myślę i mówię o tym, że celem życia i sensem jest chwała Boża, spełnienie Bożej woli, nasze zbawienie i troska o zbawienie bliźnich, szczególnie w rodzinie?

Comments are closed.