Z nauczania Ojca Świętego

BRATERSTWO JEST RZECZĄ WIELKĄ!

Fragmenty katechezy Ojca Świętego Franciszka, wygłoszonej podczas audiencji ogólnej na placu św. Piotra w Watykanie, 18 lutego br.

Drodzy Bracia i Siostry!

Fot. M. Rybczyńska/KO-ŚDM

W cyklu naszych katechez na temat rodziny, po rozważeniu roli matki, ojca, dzieci, dziś kolej na braci. „Brat”, „siostra” to słowa, które chrześcijaństwo bardzo lubi. A dzięki doświadczeniu rodzinnemu, są to słowa, które rozumieją wszystkie kultury i wszystkie epoki. Więź braterska ma szczególne miejsce w historii ludu Bożego, który otrzymuje swe objawienie przeżywając doświadczenie ludzkie. Psalmista opiewa piękno więzi braterskiej: „Oto jak dobrze i jak miło, gdy bracia mieszkają razem”. To prawda, braterstwo jest piękne. Jezus Chrystus doprowadził do swej pełni także to ludzkie doświadczenie bycia braćmi i siostrami, podejmując je w miłości trynitarnej i rozwijając do tego stopnia, że wykracza poza więzi pokrewieństwa i może pokonać

Do Polaków Ojciec Święty powiedział: Witam serdecznie pielgrzymów polskich. W duchu dzisiejszej katechezy zachęcam was wszystkich raz jeszcze, byście pamiętali, że rodzina, wspólnoty osób złączonych przyjaźnią, parafie, środowiska pracy, to ważne miejsca umacniania braterskich więzi. Bogactwo waszych przyjaźni, dobre wzajemne relacje z ludźmi i troska o bliźnich, niech tak promieniują na innych, by dzięki waszemu doświadczeniu wzrastali w duchu ewangelicznej miłości, poświęcenia i solidarności z braćmi. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

każdy mur obcości. (…) Braterstwo jest rzeczą wielką. (…) Braterstwa nie wolno rozbijać. A kiedy się rozbija, to ma miejsce to, co wydarzyło się w życiu Kaina i Abla, gdy Pan pyta Kaina: gdzie jest twój brat?, on odpowiada: nie wiem. Mój brat mnie nie obchodzi. To straszne. Słuchanie o tym jest bardzo bolesne. W naszych modlitwach zawsze pamiętajmy o braciach, którzy się podzielili. Więź braterstwa, tworząca się między dziećmi w rodzinie, jeżeli zachodzi to w klimacie wychowania do otwartości na innych, jest wielką szkołą wolności i pokoju. W rodzinie, między braćmi uczymy się współżycia międzyludzkiego, jak powinniśmy żyć razem w społeczeństwie. Może nie zawsze jesteśmy tego świadomi, ale to właśnie rodzina wprowadza braterstwo w świat! Wychodząc od tego pierwszego doświadczenia braterstwa, karmiącego się uczuciami i wychowaniem rodzinnym, styl braterstwa promieniuje jak obietnica na całe społeczeństwo i na stosunki między narodami. (…) Historia zresztą pokazała dostatecznie, że wolność i równość, bez braterstwa, mogą wypełnić się indywidualizmem i konformizmem. (…) Posiadanie brata, siostry, którzy ciebie kochają, jest mocnym doświadczeniem, bezcennym i niezastąpionym. Dotyczy to także braterstwa chrześcijańskiego. Najmniejsi, najsłabsi, najubożsi powinni nas poruszać: mają „prawo”, byśmy oddali im duszę i serce. Tak, są naszymi braćmi i jako takich powinniśmy ich traktować i kochać. Kiedy tak się dzieje, kiedy ubodzy są jakby w domu, to ożywa wręcz nasze chrześcijańskie braterstwo. (…) Dziś bardziej niż kiedykolwiek konieczne jest ponowne wniesienie braterstwa w centrum naszego społeczeństwa biurokratycznego i technokratycznego: wówczas także wolność i równość nabiorą swej właściwej intonacji. Dlatego z powodu nieśmiałości czy lęku nie pozbawiajmy lekkomyślnie naszych rodzin piękna szerokiego braterskiego doświadczenia synów i córek. I nie traćmy naszej ufności w rozległą perspektywę, jaką wiara potrafi zaczerpnąć z tego doświadczenia, oświeconego błogosławieństwem Boga.

Comments are closed.