Pieniądz w Ewangelii (31)

Łaski Bożej kupić nie można

Ks. Edward Staniek

Szymon zwany Magiem obserwował, jak Apostołowie udzielali bierzmowania, a Duch Święty napełniał tych, na których wkładali ręce. Spodobało mu się to i postanowił kupić tę władzę od Apostołów, aby i on mógł przekazywać Ducha Świętego. Piotr i Jan przyszli i modlili się za nich [w Samarii], aby mogli otrzymać Ducha Świętego. Bo na żadnego z nich jeszcze nie zstąpił. Byli jedynie ochrzczeni w imię Pana Jezusa. Wtedy więc wkładali [Apostołowie] na nich ręce, a oni otrzymywali Ducha Świętego. Kiedy Szymon ujrzał, że Apostołowie przez nakładanie rąk udzielali Ducha Świętego, przyniósł im pieniądze. Dajcie i mnie tę władzę – powiedział – aby każdy, na kogo nałożę ręce, otrzymał Ducha Świętego. Niech pieniądze twoje przepadną razem z tobą – odpowiedział mu Piotr – gdyż sądziłeś, że dar Boży można nabyć za pieniądze. Nie masz żadnego udziału w tym dziele, bo serce twoje nie jest prawe wobec Boga. Odwróć się więc od swego grzechu i proś Pana, a może ci odpuści twój zamiar. Bo widzę, że jesteś żółcią gorzką i wiązką nieprawości (Dz 8,15–23). To wydarzenie odsłania poważne niebezpieczeństwo potraktowania Kościoła jako fabryki pieniędzy. Tak chciał zrobić Szymon Mag. On widział skutki działania Ducha Świętego i myśląc po ludzku, chciał tego Ducha za pieniądze przekazywać innym. Takie podejście mają magicy. To jest ich praca zawodowa. Za pieniądze przekazują ducha doczesnej pomyślności, blokują działanie ducha złego, albo przesyłają go, by szkodził innym. Dziś popularność magii jest duża, skoro we Włoszech magików jest o sto procent więcej niż kapłanów, a w Polsce podobnie. Już wróżka płynie na tej łodzi… Tekst w Dziejach Apostolskich sygnalizuje, że od początku działalność Kościoła usiłowano zaliczyć do magii. Sam Piotr podaje rozwiązanie i odsłania ważną kartę działalności Kościoła. Łaska Boga przekazywana w sakramentach jest za darmo. To jest dar Ducha Świętego. Właściwe spojrzenie na Kościół wymaga dobrej znajomości wszystkich mechanizmów magii, a jest ich wiele. Słyszymy coraz głośniejsze wołanie o rzetelną informację na ten temat. Magia to wielka machina współczesnego świata, ale nie Kościoła. Magia jest nastawiona na pieniądze… Kościół jest nastawiony na przekaz łaski Boga, a nie na robienie pieniędzy. Kapłan jest tylko jej szafarzem, czyli tym, kto łaskę podaje. Jeśli porównamy łaskę do wystawionego przez Boga czeku z określoną gotówką, to szafarz jest jedynie listonoszem, który dostarcza czek adresatowi. Co adresat z tym czekiem zrobi i jak wykorzysta otrzymaną od Boga sumę, to już do listonosza nie należy. Może on czasem od adresata dostać znak wdzięczności, który nazywamy ofiarą. Ale to nie jest zapłata, i od adresata ten Boży listonosz nigdy nie może żądać zapłaty. Jeśli to czyni, zasługuje na słowa, jakie Piotr wypowiedział do Szymona: Serce twe nie jest prawe wobec Boga. Odwróć się więc od swego grzechu i proś Pana, aby ci odpuścił twój zamiar. Bo widzę, że jesteś żółcią gorzką i wiązką nieprawości. Ten grzech, zwany symonią, od imienia Szymona Maga, jest wpleciony w historię Kościoła. Zawsze można spotkać kogoś, kto usiłuje robić pieniądze na szafowaniu sakramentami, które są łaską przekazywaną innym. Katolik nie może się temu dziwić, bo jeśli ten grzech był potępiany już w czasach św. Piotra, to ma głęboki korzeń. W Kościele prawnie symonia jest zabroniona, ale mimo to w każdym pokoleniu pojawiają się następcy Szymona Maga i chcą robić pieniądze na tym, co święte, czyli na łasce Bożej, która jest zawsze darmowa. To sprawia, że nikt nie ma do niej prawa i nikt nie może jej kupić. Łaską jest wieczne zbawienie, którego też za pieniądze nie kupi żaden milioner.

Comments are closed.