Pieniądz w Ewangelii (32)

Pieniądze zarabiane na magii

Ks. Edward Staniek

Dziś wiele mówi się o egzorcystach. Jezus mówił o nich, kiedy pytał, przez kogo synowie faryzeuszy wyrzucają Belzebuba (por. Mt 12,27). Egzorcyści byli znani w Starym Testamencie. Dzielą się oni na tych, którzy mocą Boga wyrzucają złe duchy, i tych, którzy, mając kontakt z duchami złymi, załatwiają z nimi interesy. Trzeba dobrze odczytać tekst Dziejów Apostolskich, który rzuca światło na jednych i drugich. Ważne też jest to, że z egzorcyzmami i księgami egzorcystów były związane duże pieniądze. Nas interesuje zapis roli pieniądza w Nowym Testamencie i nie można tego tekstu opuścić. Niektórzy wędrowni egzorcyści żydowscy spróbowali wzywać imienia Pana Jezusa nad opętanymi przez złego ducha. Mówili: „Zaklinam was przez Pana Jezusa, którego głosi Paweł”. Czyniło to siedmiu synów niejakiego Skewasa, arcykapłana żydowskiego. Zły duch odpowiedział im: „Znam Jezusa i wiem o Pawle, a wy coście za jedni?”. I rzucił się na nich człowiek, w którym był zły duch, powalił wszystkich i pobił tak, że nadzy i poranieni uciekli z owego domu. Dowiedzieli się o tym wszyscy Żydzi i Grecy, mieszkający w Efezie, i strach padł na wszystkich, i wysławiano imię Pana Jezusa. Przychodziło też wielu wierzących, wyznając i ujawniając swoje uczynki. I wielu też z tych, co uprawiali magię, poznosiło księgi i paliło je wobec wszystkich. Wartość ich obliczono na pięćdziesiąt tysięcy denarów w srebrze. Tak potężnie rosło i umacniało się słowo Pańskie (Dz 19,16–20). Szatan dobrze wie, z kim ma do czynienia. Wie, jaką mocą dysponuje Jezus i wie, kim jest Paweł. Skoro egzorcystów nie rozpoznał, a oni odwołali się do imienia Jezus i do Pawła, uderzył w nich rękami opętanego. Obserwatorzy zrozumieli, że w Kościele egzorcysta musi być podłączony do Jezusa i to tak mocno, że szatan w niego nie może uderzyć. Chodzi o zjednoczenie z Jezusem modlitwą, postem i pełnieniem woli Ojca. Wtedy egzorcysta uczestniczy w dziele zbawienia opętanego człowieka. Bóg tak posługuje się swymi egzorcystami. Podobnie szatan może się posługiwać swoimi, co w wydarzeniu z Efezu jest wyraźnie przedstawione. Wiele mówi decyzja podjęta przez Efezjan, którzy byli pod wpływem pogaństwa. Ono posługuje się magią. Tamtejsi magicy widząc, w zestawieniu z Pawłem, jak są słabi, porzucają swój zawód i niszczą książki zawierające rytuały magii. Jak wiele tych ksiąg było, świadczy ich wycena. Ich wartość obliczono na pięćdziesiąt tysięcy denarów w srebrze. Kwota zawrotna. Dokonało się to po dwuletnim nauczaniu Pawła w Efezie. Miał wielu uczniów i dochodziło do coraz ostrzejszej konfrontacji między Jezusem, którego Paweł głosił, a religiami pogańskimi, które w wielkiej mierze posługiwały się magią. Dobra rekonstrukcja tego wydarzenia pomaga zrozumieć św. Pawła, który widział z bliska, czym się różni od wszystkich magików i jakimi pieniędzmi oni dysponują. Wtajemniczenie w pogaństwo jest połączone z dobrym rozpoznaniem magii. Dziś jest to temat aktualny, bo z magią mamy do czynienia często. Kto spotkał się z Jezusem, ten ma oczy serca otwarte na magików i szybko ich rozpoznaje; zna też metody, jakimi się posługują, aby zarówno rzeczy, jak i miejsca oraz ludzi mieć do swej dyspozycji. Często oferują leczenie, które na pierwszym etapie pomaga, a na drugim uzależnia od magika, aż do całkowitego zniewolenia. Kto nie jest głęboko wierzący, nie powinien zajmować się magią, bo stanie się jej ofiarą.

Comments are closed.