Tydzień liturgiczny

DRUGI TYDZIEŃ WIELKANOCNY 13–18 IV 2015

Poniedziałek

Dz 4,23–31; J 3,1–8

Słowo Boże: Piotr i Jan (…) rzekli: „A teraz spójrz, Panie, na ich groźby i daj sługom Twoim głosić słowo Twoje z całą odwagą (…)”. Po tej modlitwie wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym i głosili odważnie słowo Boże. Po zmartwychwstaniu Apostołowie otrzymali Ducha Świętego, by odpuszczać grzechy. Także w dzień Pięćdziesiątnicy Duch zstąpił na zebranych w Wieczerniku. I oto zgodna modlitwa Piotra i Jana – i kolejny raz Bóg odpowiada tym samym darem: zsyła Ducha Świętego. To oznacza, że o obecność Ducha Bożego trzeba się nieustannie starać. Każdego dnia trzeba wzywać Jego obecności. Panie, nie proszę o pomyślność, nie proszę o zdrowie, nie proszę dziś o zaspokojenie moich potrzeb. Proszę całym sercem o Ducha Świętego. Ześlij, Panie, Twego Świętego Ducha, by przebywał w moim sercu.

Wtorek

Dz 4,32–37; J 3,7–15

Słowo Boże: Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących. Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne. Apostołowie z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a wszyscy mieli wielką łaskę. To była mała wspólnota i dlatego radykalny przykład życia pierwszej grupy chrześcijan był tak czytelny i pociągający. Potrzebne są nam, ludziom wierzącym, małe wspólnoty, gdzie radykalizm ewangelicznego życia przyjmie widoczne kształty. Gdzie będziemy mogli znaleźć umocnienie. Nie ograniczajmy się do tęsknot za wspólnotą, lecz podejmujmy konkretne czyny. Kościół jest wspólnotą, którą, Panie, dałeś mi, bym osiągnął zbawienie. Proszę za Kościół, który żyje dziś, który zmaga się z grzechem, który doświadcza braków. Proszę, Panie, za Twój Kościół.

Środa

Dz 5,17–26; J 3,16–21

Słowo Boże: Ale w nocy anioł Pański otworzył bramy więzienia i wyprowadziwszy ich powiedział: „Idźcie i głoście w świątyni ludowi wszystkie słowa tego życia”. Usłyszawszy to weszli o świcie do świątyni i nauczali. Bez pomocy Bożej słowo utknęłoby gdzieś w więziennych celach czy salach przesłuchań. Tymczasem łaska Boga nie zna granic. Ludzka zawiść, sprzeciw czy otwarta wrogość, nie są w stanie zatrzymać strumienia łaski, który płynie poruszany mocą Bożej miłości. Bo celem Boga nie jest walczyć z kimkolwiek, lecz ocalić każdego. I dziś skuteczność głoszenia słowa wynika z łaski, której udziela Bóg. Czy można przestraszyć się miecza? Karabinu? Szantażu? Można. Dlatego tym mocniej proszę, Panie, za braci chrześcijan, którzy żyją w lęku o swe życie. Bądź z nimi. Bądź, Panie, mocą ich serc, bądź światłem ich myśli i decyzji.

Czwartek

Dz 5,27–33; J 3,31–36

Słowo Boże: Odpowiedział Piotr i Apostołowie: „Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi. Bóg naszych ojców wskrzesił Jezusa, którego straciliście, przybiwszy do krzyża. Bóg wywyższył Go na prawicę swoją…”. Zakaz nauczania w imię Jezusa wciąż obowiązuje. W różny sposób i w zmieniającej się postaci wciąż powraca. A to w imię jeszcze większej wolności, to znów w imię tolerancji czy w imię praw przysługujących człowiekowi, a nawet w imię pokoju… Nie dajmy się zwieść. Mogą od nas wierzących wymagać różnych rzeczy – jednego nie mogą żądać: byśmy nie mówili o Jezusie. Duchu Święty, Ty widzisz, jak prosto jest wejść na drogę łatwych rozwiązań, by nie narazić się nikomu, by jak najmniej kosztowała droga wiary. Proszę, nie opuszczaj mnie, Duchu Boży, by nie zwyciężył we mnie lęk wobec świata.

Piątek

Dz 5,34–42; J 6,1–15

Słowo Boże: Odstąpcie od tych ludzi i puśćcie ich. Jeżeli bowiem od ludzi pochodzi ta myśl czy sprawa, rozpadnie się, a jeżeli rzeczywiście od Boga pochodzi, nie potraficie ich zniszczyć i może z czasem okazać się, że walczycie z Bogiem. Proste rozumowanie Gamaliela nic nie straciło na aktualności. To kryterium winni sobie przypomnieć zarówno ci, którzy podejmują otwartą walkę z dziełem Bożym, z Kościołem, z prawem przykazań i Ewangelii, jak również ci, którzy trudzą się około jego zachowania i respektowania w życiu społecznym. Trudząc się dla Boga, pamiętajmy, że Stwórca na pewno nie przegra. Boże, który jesteś świętą wspólnotą Trzech Świętych Osób; wierzę mocno, że od chwili chrztu nie jestem sam. A jeśli czuję się samotny, to dlatego, że zapominam o Tobie, Trójjedyny Panie. Jeśli się trudzę w Kościele, spraw, niech to będzie trud dla Ciebie.

Sobota

Dz 6,1–7; J 6,16–21

Słowo Boże: Gdy liczba uczniów wzrastała, zaczęli helleniści szemrać przeciwko Hebrajczykom, że przy codziennym rozdawaniu jałmużny zaniedbywano ich wdowy. Co dopiero był fascynujący opis jedności, zrozumienia i wzajemnej miłości w jerozolimskiej wspólnocie, a już dziś jesteśmy świadkami szemrań, pretensji i rozłamu. Grzech, pokonany przez Zmartwychwstałego, nie przestaje ranić ludzkich serc, także tych napełnionych łaską chrztu. Jeśli nie czuwamy, grzech wkrada się podstępnie i zniewala. Staje się przyczyną rozłamów, bo wciąż jest groźny. Panie, wyznaję grzech mój przed Tobą. Choć noszę w sercu sakramentalne znaki, które mówią, że należę do Ciebie, Panie, to wciąż grzech ma dostęp do moich myśli i moich decyzji. Dlatego proszę na nowo: oczyść mnie z grzechu mojego.

Comments are closed.