Post w Ewangelii (3)

Głód prawdy czy sensacji?

Ks. Edward Staniek

Po czterdziestu dniach postu diabeł atakował Jezusa pokusami. Skoro nie udało mu się namówić Jezusa do zamiany kamieni w chleb, postanowił sprawdzić, czy jest gotów czynić cuda, które zgromadzą ludzi i nagłośnią Jego imię. Na miejsce pokusy wybrał narożnik świątyni w Jerozolimie. Wokół świątyni było dużo ludzi i cud niesienia Jezusa przez aniołów byłby nagłaśniany. Szatan chciał, aby Jezus od takiego cudu rozpoczął publiczne nauczanie. Zaproponował Jezusowi skok w przepaść. Zmierzał do tego, aby On udowodnił, że jest Synem Boga. Pamiętał bowiem, że aniołowie wierni Bogu będą Mu służyli. Odwołał się do tekstu Biblii. Jezus odpowiedział również słowami Pisma Świętego, które zabraniało wystawiać Boga na próbę. Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na narożniku świątyni i rzekł Mu: „Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane: Aniołom swoim rozkażę o tobie, a na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”. Odrzekł mu Jezus: „Ale jest napisane także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego” (Mt 4,5–7). Jezus w czasie swego postu zastanawiał się nad metodami, jakimi miał głosić Ewangelię i tworzyć środowisko ludzi wierzących. Jednym z ważnych elementów były cuda. One jednak często koncentrują uwagę na sensacji. Jezus w swoim nauczaniu doświadczył tego, bo wielu przychodziło do Niego albo po cud, albo aby cuda oglądać. Zbawienie nie polega na cudach, które ułatwiają życie na ziemi; do nich należą uleczenia, wskrzeszenia, rozmnażanie chleba, zamiana wody w wino. Zbawienie polega na osobistym spotkaniu z Jezusem i przestawieniu swego myślenia oraz działania na Jego. Ono bowiem jest harmonizowane z wolą Ojca Niebieskiego. Cud jest jedną z form sensacji, a w niej nie chodzi o prawdę. Jednym ze znaków zdrowia duchowego jest dystans wobec sensacji. Pełnienie woli Ojca Niebieskiego nie jest sensacją – jest codziennym trudem. Nim żyła Matka Jezusa. Ona nie czyniła cudów. Ona była służebnicą Pańską minuta po minucie. Dziś sensacja jest głównym pokarmem mediów. W nich im więcej sensacji, tym lepiej. Ludzie, żyjąc sensacją, nie mają czasu na własne myślenie. Idą od sensacji do sensacji, a one działają jak magnes, przyciągając coraz mocniej. Prasa, reklama, radio, telewizja, komputery to świat sensacji, które odwracają uwagę od tego, co jest, czyli od prawdy. Kto nie umie zachować dystansu wobec sensacji, w krótkim czasie staje się jej ofiarą. Dziś miliony ludzi są zniewolone mediami. Ponieważ pokusa, z jaką diabeł podchodzi do Jezusa, ma ścisły związek z Jego postem, trzeba postawić pytanie: W jakiej mierze umiemy pościć, rezygnując z pokarmu, jakim karmią nas media? Post od prasy, radia, telewizji, komputera – to znak wolności człowieka. Ile czasu poświęcamy na siedzenie przed tymi „talerzami”, pełnymi przygotowanego pokarmu? Ten, kto się nim obżera jest uzależniony, czyli chory, bo w tym pokarmie nie wszystko jest zdrowe dla ducha. Dziś w ewangelicznym spojrzeniu na post, dystans i mądre korzystanie z mediów to temat numer jeden.

Comments are closed.