Post w Ewangelii (5)

Post w tajemnicy

Ks. Edward Staniek

Życie religijne jest osobistym spotkaniem z Bogiem jako Ojcem i z Jezusem, naszym Zbawicielem. To spotkanie winno być otoczone tajemnicą i nikt z ludzi nie powinien jej znać. Dostęp ma jedynie spowiednik, który przy głębszym wtajemniczeniu winien być stały. Modlitwa, jałmużna i post winny być znane przede wszystkim Bogu. Jezus mówi o tym jasno: „Gdy chcesz się modlić wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec, który widzi w ukryciu, odda tobie” (Mt 6,6). Podobnie ustawia miłosierdzie, okazywane innym: „Kiedy dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostawała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie” (Mt 6,3). Życie religijne jest wtajemniczeniem znanym Bogu, a wszelkie jego nagłaśnianie jest niebezpieczną drogą faryzeizmu, bo na niej motywem dobrych dzieł jest wzgląd na ludzi. Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie (Mt 6,16–18). Kto nie rozumie postu, ten nie jest w stanie dostrzec tego, co w nim jest skarbem. Jest nim zdrowie i pragnienie spotkania z Bogiem oraz pragnienie dzielenia się z potrzebującymi tym, co moglibyśmy mieć tylko dla siebie. Post jest najważniejszym przygotowaniem do modlitwy. Pacierze można odmawiać nad pełnym stołem, ale modlitwa, czyli osobiste spotkanie z Bogiem, wymaga podsycania głodu wielkich wartości, a nie tego, co smakuje i czym się zachwyca podniebienie. Św. Jan od Krzyża, upominając się o ewangeliczny post w swoim zgromadzeniu, przeżywał upokorzenia. Kiedy bracia przy suto zastawionym stole jedli kurczaki, on klęczał nad miską wody i kawałkiem chleba, a po obiedzie każdy z braci uderzał go rózgą w odsłonięte plecy. Wielu faryzeuszy nie rozumiejąc postu nie lubi nawet o nim wspominać. Podobnie jest z jałmużną. Jej sens rozumie tylko ten, kto wie, że to, co posiada nie jest jego, ale i potrzebujących. Jeśli obok znajduje się człowiek w pilnej potrzebie lekarstw, chleba, butów, ubrania i kąta na spoczynek, dzieli się z nim tym, co posiada, często rezygnując z droższego jedzenia, na rzecz tańszego. Ewangelia jest wtajemniczeniem w świat wielkich wartości. Kto nie wszedł przez drzwi wtajemniczenia nic z Dobrej Nowiny nie rozumie i nie jest w stanie nią żyć. Często nasze podejście do postu jest faryzejskie, bo gdy w dniu postu rezygnujemy z jedzenia pokarmów mięsnych i zabawy, mocniej akcentujemy świadectwo wyznania naszej wiary wobec ludzi, niż składanie ofiary Bogu, w ściśle określonej intencji, znanej tylko Jemu i nikomu innemu! Post winien być tajemnicą! Kto chce żyć Ewangelią winien przejść przez trzy drzwi wtajemniczenia, o których mówi Jezus: drzwi modlitwy, jałmużny i postu.

Comments are closed.