Tydzień liturgiczny

SZÓSTY TYDZIEŃ WIELKANOCNY 11–16 V 2015

Poniedziałek

Dz 16,11–15; J 15,26–16,4a

Słowo Boże: W szabat wyszliśmy za bramę nad rzekę, gdzie, jak sądziliśmy, było miejsce modlitwy. I usiadłszy rozmawialiśmy z kobietami, które się zeszły. Przysłuchiwała się nam też pewna bojąca się Boga kobieta z miasta Tiatyry imieniem Lidia. Pan otworzył jej serce… Był taki moment zagubienia u św. Pawła, gdy nie wiedział, co zrobić. Bo chciał jechać do Azji Mniejszej, ale Duch na to nie pozwalał. Udał się zatem na kontynent europejski, do Filippi. I tu znalazł potwierdzenie: jego nauczanie sprawiło, że serce Lidii otwarło się na wiarę, ale Paweł wiedział, że uczynił to Pan, który potwierdził słuszność podjętej decyzji. Bo Pan rzeczywiście prowadzi człowieka. Panie, wiem, że prowadzisz także mnie. Ale też widzę, że gdy forsuję własne rozwiązania, sprawy zaczynają się komplikować, a ja nie zawsze umiem wrócić i odnaleźć Twoje ślady. Panie, miej cierpliwość, bym zdążył wrócić.

Wtorek

Dz 16,22–34; J 16,5–11

Słowo Boże: Tej samej godziny w nocy wziął [strażnik] ich z sobą, obmył rany i natychmiast przyjął chrzest wraz z całym swym domem… zastawił stół i razem z całym domem cieszył się bardzo, że uwierzył Bogu. Nawrócony strażnik więzienny przyjmuje chrzest. Wszystko dzieje się tak szybko, jakby człowiek ten nie chciał stracić już ani jednej sekundy z życia, a tak byłoby, gdyby nie przyjął chrztu, gdyby nie poszedł za Jezusem. Wyprawia ucztę, która pozwala mu wyrazić radość z odnalezienia drogi zbawienia. Nie pozwólmy, by kolejne chwile naszego życia były marnowane. Wszak w nadziei już jesteśmy zbawieni. Panie, wlej w moje serce radość zbawienia. To już się dokonało; Twoja ofiara, Panie, jest spełniona, a ja jestem już uratowany. Uwielbiam Cię, Panie, b o n ie chcę z marnować t ej chwili.

Środa

Dz 17,15.22–18,1; J 16,12–15

Słowo Boże: Określił On [Bóg] właściwe czasy i granice ich zamieszkania, aby szukali Boga, czy nie znajdą Go niejako po omacku. Bo w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas. Bo w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy. W poszukiwaniu Boga ukryty jest jakiś paradoks. Z jednej strony wielu jakby po omacku próbuje odnaleźć ślady Stwórcy i bywa, że błądzą, schodząc na manowce myśli i jałowych interpretacji. A równocześnie sam Pan zapewnia, że jest On blisko każdego, bo pozostajemy w ciągłej od Niego zależności, zanurzeni w świecie pełnym Jego śladów. Ale nasz umysł nie zawsze potrafi to uznać. Dobry Boże, Ty zawsze jesteś obecny. To raczej ja się gubię, gdy rozgrzanym umysłem i sercem jestem przy różnych rzeczach lub sprawach, które nazbyt mnie pochłaniają, i wtedy gubię Ciebie, mojego Stwórcę. Panie, przebacz!

Czwartek

Dz 1,15–17.20–26; J 15,9–17

ŚWIĘTO ŚW. MACIEJA

Słowo Boże: Postawiono dwóch: Józefa, zwanego Barsabą, z przydomkiem Justus, i Macieja. I tak się pomodlili: „Ty, Panie, znasz serca wszystkich, wskaż z tych dwóch jednego, którego wybrałeś…”. Obok siebie mogą stać osoby równie uzdolnione i praktycznie przygotowane do podjęcia określonej funkcji. W życiu społecznym wybór dokonuje się np. drogą konkursu. Lecz w sprawach Bożych jest tylko jedno rozwiązanie – trzeba rozeznać wolę Pana. Ludzkie przymiarki i zabiegi prędzej czy później odsłonią swą jałowość. Owocność zapewnia jedynie Pan, który człowieka czyni swym świadkiem. Panie, wzbudź w swoim Kościele nowych świadków wiary. Daj kolejnemu pokoleniu chrześcijan mądrych, ale nade wszystko pełnych wiary przewodników, by byli zdolni pociągnąć ku Tobie wielu dziś już zagubionych.

Piątek

Dz 18,9–18; J 16,20–23a

Słowo Boże: Pan przemówił do niego [Pawła] w widzeniu: „Przestań się lękać, a przemawiaj i nie milcz, bo Ja jestem z tobą i nikt nie targnie się na ciebie, aby cię skrzywdzić”. Pan przynagla Pawła, by głosił Ewangelię. Wyrywa Apostoła z pokusy zniechęcenia i rozgoryczenia. Dodaje odwagi. Gdy pojawiają się w nas dobre myśli, by zrobić coś dla dobra np. parafii – czy możemy te pragnienia pozostawić bez odpowiedzi? Czy potrafimy wyzbyć się wielorakich lęków, ograniczających naszą zdolność działania? Warto pamiętać: To Pan daje odwagę, by spełnić konkretne zadanie. Duchu Święty, Ty jesteś Duchem odwagi i mocy w przeciwnościach. Ty wskazujesz zadanie i Ty także uzdalniasz do podjęcia tego zadania. Bądź uwielbiony. I przyjdź z pomocą każdemu, kto się lęka.

Sobota

1 Kor 1,10–13.17–18; J 17,20–26

ŚWIĘTO ŚW. ANDRZEJA BOBOLI

Słowo Boże: Upominam was, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście byli zgodni i by nie było wśród was rozłamów; byście byli jednego ducha i jednej myśli.Gdy obok siebie stają ludzie zaangażowani w pracę dla Kościoła, dość szybko pojawia się różnica zdań. Bo tylko obojętni nie wzbudzają kontrowersji. Gdy jednak pojawia się różnica poglądów, tym bardziej potrzebne jest umiłowanie jedności, potrzebny jest ktoś, kto potrafi jednoczyć wszystkich w służbie Panu, mimo iż podążają różnymi drogami. To jedna z trudniejszych posług w Kościele. Jezu, proszę za tymi, którzy przewodzą różnym wspólnotom w Kościele. Udziel im ducha współpracy i wzajemnego zrozumienia. Niech Twój Kościół pokonuje pokusę indywidualizmu, niech będzie zaczynem jedności.

Comments are closed.