Tydzień liturgiczny

ÓSMY TYDZIEŃ ZWYKŁY 25–30 V 2015

Poniedziałek

Rdz 3,9–15.20; Dz 1,12–14; J 2,1–11

ŚWIĘTO NMP MATKI KOŚCIOŁA

Słowo Boże: „Gdzie jesteś?”. On odpowiedział: „Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi i ukryłem się”. Rzekł Bóg: „Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść?”. Grzech okazuje się być siłą, która zmienia zachowanie człowieka. Mocno odczuł to na własnej skórze nasz praojciec. Adam żyjący w przyjaźni z Bogiem zaczyna się bać, ukrywa się, odczuwa ból nagości. Nie chce rozmawiać z Bogiem. Każdy grzech zmienia człowieka. Dokładniej mówiąc, każdy grzech niszczy. Dlatego nie może być taryfy ulgowej wobec nawet najmniejszego grzechu. Maryjo bez grzechu poczęta, módl się nami, którzy się do Ciebie uciekamy. Maryjo wolna od grzechu, ochraniaj nas, gdy zbliża się grzech, osłaniaj nas, byśmy pozostali wolni wobec powabu grzechu.

Wtorek

Syr 35,1–12; Mk 10,28–31

Słowo Boże: Dawaj Najwyższemu tak, jak On ci daje, hojny dar według swej możności, ponieważ Pan jest tym, który odpłaca i siedemkroć razy więcej odda tobie. Nie staraj się przekupić Go darem, bo nie będzie przyjęty. Czy Bóg jest hojnym dawcą? Biblia mówi, że tak. Teologowie też. Ludzie również nieraz o tym wspominają. Ale czy to wystarczy? Jeśli ta prawda ma rodzić ofiarną postawę w naszym sercu, nie wystarczą opinie innych, opinie oficjalne, słowa powtarzane przez tych obok. Hojność Boga winna być najbardziej osobistym doświadczeniem – i to każdego dnia. A wtedy stać nas będzie na hojność, która zdumieje wielu. Boże bogaty w miłosierdzie, Ty jesteś moim Bogiem, którego czczę, bo jesteś wielki, niezmierzony, niepojęty w swej wielkości, której nie umiem pojąć. Pragnę trwać w uwielbieniu, bo nie ustaje mój podziw wobec dzieł, których dokonujesz.

Środa

Syr 36,1.4–5a.10–17; Mk 10,32–45

Słowo Boże: Zmiłuj się nad nami Panie, Boże wszystkich rzeczy, i spojrzyj, ześlij bojaźń przed Tobą na wszystkie narody. Niech Cię uznają, jak my Cię uznajemy, że nie ma Boga prócz Ciebie, o Panie! Odnów znaki i powtórz cuda. Zaskakuje nas różnorodność Bożego błogosławieństwa. Bo błogosławieństwem może być zdrowie i choroba, sprawność i fizyczne ograniczenie, życie długie i krótkie. Jednakże nie można zapomnieć o tym, że pierwszą łaską naszego Boga jest to, iż daje się nam poznać, że wzbudza uznanie dla swej wielkości i respekt. To pierwszy cud, bez którego inne nie byłyby czytelne. Błogosławiony bądź Boże, nasz Ojcze, bo okazujesz swą łaskawość na tysiące sposobów, a pomysłowość Twoja jest niewyczerpana. Lubisz nas zaskakiwać, bo zawsze szukasz najlepszego sposobu, by nas poprowadzić. Bądź uwielbiony, Ojcze.

Czwartek

Jr 31,31–34 lub Hbr 10,11–18; Mk 14,22–25

ŚWIĘTO JEZUSA CHRYSTUSA, NAJWYŻSZEGO I WIECZNEGO KAPŁANA

Słowo Boże: Każdy kapłan Starego Testamentu staje codziennie do wykonywania swej służby i wiele razy składa te same ofiary, które żadną miarą nie mogą zgładzić grzechów. Ten przeciwnie, złożywszy raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, zasiadł po prawicy Boga. Kapłański lud Nowego Przymierza jest kapłański, bo jego Pasterz jest wiecznym Kapłanem, a zarazem każdy z ludu jest w Niego wszczepiony przez chrzest. Lecz lud kapłański potrzebuje kapłaństwa, które jest czytelnym znakiem obecności Pana; kapłaństwa, które uobecnia jedyną ofiarę Jezusa. Tego kapłaństwa nic nie zastąpi, w szczególności nie zastąpi nawet najdoskonalsza wspólnota. Panie, który jesteś jedynym, najwyższym i wiecznym Kapłanem, spójrz wzrokiem pełnym miłosierdzia na swój kapłański lud i spraw, by nie brakowało kapłanów – prezbiterów. Nie zostawiaj swego ludu bez proroków.

Piątek

Syr 44,1.9–13; Mk 11,11–25

Słowo Boże: Wychwalajmy mężów sławnych i ojców naszych według następstwa ich pochodzenia. Ale są i tacy, o których nie pozostała pamięć, i zginęli, jakby wcale nie istnieli, byli, ale jak gdyby nie byli, a dzieci ich z nimi. Pamięć ludzka przechowuje wspomnienia o wielu bohaterach, ich czynach i słowach. Wielu zasługujących na trwałą pamięć zostało zapomnianych. Tego nieuchronnego procesu zmienić nie sposób. Ale jest coś, co od nas zależy: pamięć o naszych przodkach utrwala się najlepiej w naszych dobrych czynach, które zaświadczają dziś o cennym dziedzictwie ducha, które otrzymaliśmy. Boże Ojcze, dziękuję Ci za moich rodziców i dziadków. Dziękuję za wszystkie ich mądre słowa i staranie, by moje życie było udane. Dziękuję za bliskich, którzy kiedykolwiek byli dla mnie wsparciem i wnieśli dobro w moje życie.

Sobota

Syr 51,12–20; Mk 11,27–33

Słowo Boże: Postąpiłem w mądrości, a Temu, co dał mi mądrość, chcę oddać cześć. Postanowiłem bowiem wprowadzić ją w czyn, zapłonąłem gorliwością o dobro i nie doznałem wstydu (…). Skierowałem ku niej moją duszę i znalazłem ją dzięki czystości. Kto zrozumiał wartość mądrości, ten będzie zdolny zapłacić za nią najwyższą cenę. Kto otrzymał dar mądrości, ten na zawsze pozostanie wdzięczny wobec swego dobroczyńcy. Mądry nie dozna wstydu – to znaczy może być pewny, że buduje coś trwałego, co ostoi się wobec przeciwności; mądry z podniesioną głową będzie mógł stanąć w ostatnim dniu życia wobec swego Stwórcy. Duchu Święty, który jesteś Duchem mądrości, udziel mi daru mądrości, bym rozróżniał to, co wartościowego od tego, co jest tylko ułudą; bym odkrywał dobro, a nie ulegał powabom zła; bym zachował prawość, nie szukając jedynie doraźnej korzyści.

Comments are closed.