Tydzień liturgiczny

DZIESIĄTY TYDZIEŃ ZWYKŁY 8–13 VI 2015

Poniedziałek

2 Kor 1,1–7; Mt 5,1–12

Słowo Boże: Błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa,Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy. Ten, który nas pociesza w każdym naszym utrapieniu, byśmy sami mogli pocieszać tych, co są w jakiejkolwiek udręce… Wierząc nie przestajemy doznawać udręk – życie w wymiarze fizycznym i psychicznym nie staje się łatwiejsze, prostsze, pozbawione niebezpieczeństw. W tym nie różnimy się od innych. Jednakże wiara pozwala nam zobaczyć Ojca, który jest z nami; Ojca, który rozumie nasz trud i który przychodzi z „pociechą” – nasz Bóg jest Bogiem pociechy, Bogiem który wzmacnia i pomaga pokonać każdą przeszkodę. Ojcze, który jesteś w niebie, wiem, że jesteś blisko mnie, że znasz moją sytuację, że nie muszę tłumaczyć mojego utrapienia. Wiem, że gdy przyjdę do Ciebie, mój Ojcze, podasz mi swą dłoń i będę mógł iść dalej. Bądź uwielbiony, Ojcze.

Wtorek

2 Kor 1,18–22; Mt 5,13–16

Słowo Boże: Bóg mi świadkiem, że w tym, co do was mówię, nie ma równocześnie: „tak” i „nie”. Syn Boży, Chrystus Jezus, Ten, którego głosiłem wam ja i Sylwan, i Tymoteusz, nie był „tak” i „nie”, lecz dokonało się w Nim „tak”. Owo „tak”, które dokonało się w Chrystusie, to nic innego, jak przekonanie, które wyraża Apostoł, że wszystkie obietnice kiedyś zapowiadane przez proroków, ogłaszane przez Boga w ciągu wielu wieków, w jednej osobie Zbawiciela, Jezusa Mesjasza, wypełniły się i nie ma czegokolwiek, czego by Bóg nie zrealizował – i to w obfitości. Mówiąc nasze „Amen” potwierdzamy, iż wierzymy, że Bóg spełnił, co obiecał. Boże obietnic, Boże zawierający ze swoim ludem przymierze, Ty zawsze dotrzymujesz słowa i spełniasz obietnice swoje ponad miarę, dziś dziękuję, że jesteś Bogiem, który zechciał mnie uczynić godnym złożonych obietnic.

Środa

2 Kor 3,4–11; Mt 5,17–19

Słowo Boże: Bracia: Dzięki Chrystusowi taką ufność w Bogu pokładamy. Nie żebyśmy uważali, że jesteśmy w stanie pomyśleć coś sami z siebie, lecz wiemy, że ta możność nasza jest z Boga. On też sprawił, żeśmy mogli stać się sługami Nowego Przymierza… Do najistotniejszych elementów życia chrześcijańskiego należy zaufanie wobec Boga. To fundamentalny składnik drogi wiary. Na czym opiera się nasza ufność w Bogu? Ufamy, bo Stwórca na to zasługuje, ale jest coś więcej: Jezus nasz Zbawiciel, składając ofiarę za nas, zamiast nas, jeszcze bardziej przekonuje, że trzeba ufać. Skoro Bóg uczynił dla nas tak wiele, nie ma najmniejszego powodu, by wątpić w dobroć Pana.Jezu, ufam Tobie. Gdy wstaję rano i cały dzień jest przede mną, ufam Tobie. Gdy męczy mnie praca i obowiązki, ufam Tobie. Gdy mam kłopoty, ufam Tobie. Gdy myślę z niepokojem o kolejnym dniu, chcę jeszcze bardziej ufać Tobie.

Czwartek

Dz 11,21b–26;13,1–3; Mt 10,7–13

WSPOMNIENIE ŚW. BARNABY

Słowo Boże: Zachęcał, aby całym sercem wytrwali przy Panu; był bowiem człowiekiem dobrym i pełnym Ducha Świętego i wiary. Pozyskano wtedy wielką rzeszę dla Pana. To są słowa o Barnabie. Ta charakterystyka ukazuje istotę bycia chrześcijaninem. Uczeń Chrystusa to człowiek pełen Ducha Świętego. Bez obecności Bożego Ducha w sercu nie sposób być prawdziwie dobrym i nie sposób zdobywać innych dla Pana. Bo Duch Chrystusa umożliwia odróżnienie prawdziwego dobra od dobra pozornego i tylko On czyni nasze życie owocnym dla Kościoła. Duchu Święty, który przenikasz serca i sumienia ludzkie, prowadź wszystkich, którzy przyjęli sakrament Chrztu świętego. Niech będą pełni wiary, a Twoja święta obecność niech pozwala każdemu rozeznawać zadanie właściwe na każdy dzień.

Piątek

Oz 11,1.3–4.8c–9; Ef 3,8–12.14–19; J 19,31–37

UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEGO SERCA PANA JEZUSA

Słowo Boże: Miłowałem Izraela, gdy był jeszcze dzieckiem, i syna swego wezwałem z Egiptu. A przecież Ja uczyłem chodzić Efraima, na swe ramiona ich brałem; oni zaś nie rozumieli, że troszczyłem się o nich. Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości. Bóg mówi o swej miłości do ludu w sposób wyjątkowo bezpośredni, odwołując się do czułości, która powstaje między matką a jej małym dzieckiem. Trudno o bardziej przemawiający obraz. Jest w tym coś z matczynego bólu, bo miłość nie została doceniona; ale jeszcze bardziej jest widoczna troska, by naród nie zginął, lecz został ocalony mimo swych błędów. Miłość Boga wciąż zaskakuje. O, Boże, pełen miłości, nigdy nie będę w stanie zrozumieć tego, co dla mnie uczyniłeś. Nigdy nie zrozumiem Twego starania o moje zbawienie. Czułość i wrażliwość Twej miłości przekracza to, co może być w sercu najlepszej matki. Bądź uwielbiony, Boże.

Sobota

Iz 61,9–11; Łk 2,41–51

WSPOMNIENIE NIEPOKALANEGO SERCA NMP

Słowo Boże: Dusza moja raduje się w Bogu moim, bo mnie przyodział w szaty zbawienia, okrył mnie płaszczem sprawiedliwości, jak oblubieńca, który wkłada zawój, jak oblubienicę strojną w swe klejnoty. Człowiek odziany w szlachetny zawój i bogate klejnoty to obraz człowieka bogatego w piękno duchowe. Największe oszustwo naszych czasów jest w tym, że piękno zewnętrzne, piękno ciała, ukazuje się jako ostateczne piękno człowieka. Tymczasem prawdziwe piękno to piękno ducha, piękno człowieka bogatego w sprawiedliwość i wiarę, mocnego Bogiem i przyjmującego dar zbawienia. Maryjo, Ty jesteś cała piękna. Piękna łaską naszego Stwórcy, który zechciał, byś była Matką Jego Syna. Jesteś piękna, bo przyjęłaś dar ofiarowany Ci z góry. Jesteś piękna Pięknem nieskończonym. Pomóż mi zbudować piękne życie.

Comments are closed.