Post w Ewangelii (12)

Post i rozpoznanie woli Ojca Niebieskiego

Ks. Edward Staniek

„Podejmuję decyzję życiową i chcę mieć pewność, że wybieram wolę Ojca Niebieskiego, a nie swoją. Dopóki ostatecznie nie zadecyduję wybieram post, rezygnuję z uczt i dobrego jedzenia”. Mądra decyzja człowieka liczącego dwadzieścia osiem lat. Podjął ją po trzech dniach postu, od dziesięciu lat wygrywa życie tak, że wielu mu zazdrości. Temat jest obecny w Dziejach Apostolskich. Oto jak przygotowywali się do wykonania zadań zleconych przez Boga w Antiochii: W Antiochii, w tamtejszym Kościele, byli prorokami i nauczycielami: Barnaba i Szymon zwany Niger, Lucjusz Cyrenejczyk i Manaen, który wychowywał się razem z Herodem tetrarchą, i Szaweł. Gdy odprawili publiczne nabożeństwo i pościli, rzekł Duch Święty: «Wyznaczcie mi już Barnabę i Szawła do dzieła, do którego ich powołałem». Wtedy po poście i modlitwie oraz po włożeniu na nich rąk, wyprawili ich. A oni wysłani przez Ducha Świętego zeszli do Seleucji, a stamtąd odpłynęli na Cypr (Dz 13,1–4). Jednym z wykładników mocnej i żywej wiary jest rozumienie postu jako czasu bliskiego kontaktu z Bogiem. Jest on szczególnie ważny w podejmowaniu trudnych decyzji. Post z modlitwą nie tylko usprawnia myślenie, ale otwiera na działanie Ducha Świętego. Kościół w Antiochii odkrył, że nadszedł czas misyjnego działania. Są podane imiona osób, które trwały na modlitwie czekając na znak od Boga, kto z nich ma podjąć dzieło. Odpowiedź otrzymali. Pierwsza podróż misyjna Pawła była w towarzystwie Barnaby, który po długich rekolekcjach, jakie Szaweł odprawiał po ucieczce z Damaszku, podprowadził go do Kościoła w Antiochii. Post przed decyzjami może mieć charakter indywidualny, i dziś są tacy, którzy odprawiają dni rekolekcji o chlebie i wodzie, decydując o miejscu pracy, o powołaniu zakonnym lub kapłańskim, o małżeństwie, o dużych dziełach związanych z firmą, z budową domu, a nawet czekającą ich operacją. Takie podejście dyktuje żywa wiara. Najczęściej zapytani o post, odpowiadają, że on ułatwia wyjście z codzienności i koncentrację uwagi na tym, co chce się robić.

Nie czekajmy na zarządzenia odgórne wzywające do postu, odkryjmy jego ważną rolę w życiu. Post i modlitwa pozwalają jakby „wyjść na wzgórze” i spojrzeć na drogę, jaka jest jeszcze do przebycia. Ludzie dotknięci rakiem, bez medycznej nadziei na jego leczenie, dziękują Bogu za podjęte przez nich dni postu, w których zobaczyli, jak wygrać dla siebie i dla rodziny ostatnie miesiące swego życia. Ten post wypełnił ich pokojem. Zamknęli to, co było pilne w pracy i układach rodzinnych, mieli czas dla najbliższych. Często po ich pogrzebie rodzina stwierdzała, że najszczęśliwsze dni w ich życiu to były ostanie miesiące odchodzącego męża i taty. Post to dojrzałość!

Comments are closed.