Słowa kapłana

Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię (30)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

W Ewangelii św. Marka czytamy opis wskrzeszenia córki Jaira: „Moja córeczka dogorywa, przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła” – prosił ojciec dziewczynki, przełożony synagogi (Mk 5,23). Gdy Pan Jezus szedł do chorej córki Jaira, doniesiono, że dziewczynka umarła. „Nie bój się, wierz tylko” – powiedział Nauczyciel do ojca. „Talitha kum, to znaczy: Dziewczynko, mówię ci, wstań” (Mk 5,41) – tymi słowami wskrzesił Pan Jezus dziewczynkę. To wydarzenie powtarza się w historii. Obecnie dzięki postępowi medycyny dzieci są odporne na wiele chorób, które w przeszłości je zabijały. Ale i dziś rodzice płaczą nad śmiercią swego dziecka: wypadki, nieuleczalne choroby. Współcześnie niekiedy sami rodzice odbierają życie dziecku, zanim się narodzi. Zdarza się, że rodzice nie pozwalają dziecku przyjść na świat, ponieważ badania wykazały, że dziecko może urodzić się niepełnosprawne. Wydarzenie wskrzeszenia córki Jaira możemy rozważać jako pewien symbol. Rodzice przeżywają boleśnie duchową śmierć swego dziecka: utratę wiary, alkoholizm czy narkotyki, rozpad małżeństwa córki czy syna. Rodzice chcą pomóc, rozmawiają, proszą, płaczą, krzyczą i zazwyczaj wiele się modlą. Wskrzeszenie córki Jaira jest wezwaniem, aby rodzice swą troskę o dzieci łączyli z modlitwą i wiarą w miłosierdzie Boże. W miarę jak dzieci rosną, trzeba łączyć szacunek dla wolności syna czy córki z prawami i obowiązkami rodziców do upominania, ostrzeżenia, rady, połączonej z modlitwą i świadectwem wiary. Ewangelista zapisał, że Pan Jezus, idąc do chorej dziewczynki, uzdrowił kobietę, która od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi (por. Mk 5,25). Chora dotknęła się płaszcza Pana Jezusa. Wierzyła, że to ją uzdrowi. I tak się stało. „Córko – powiedział do niej Pan Jezus – twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź uzdrowiona ze swej dolegliwości” (Mk 5,34). W ważnych, trudnych sprawach „dotykajmy płaszcza Pana Jezusa” i uczmy tego nasze dzieci. „Dzięki miłości rodziny Kościół może i powinien nabrać charakteru bardziej domowego, to znaczy bardziej rodzinnego, stając się w swoich stosunkach bardziej ludzkim i braterskim” (św. Jan Paweł II, adh. Familiaris consortio, 64).

Propozycja refleksji

Rozważę te dwa wydarzenia, odniosę je do siebie i rodziny. Choć nie potrafimy czynić cudów, możemy w imieniu Pana Jezusa nieść pociechę i nadzieję.

Comments are closed.