Słowa Życia

NIEDZIELA: Joz 24,1–2a.15–17.18b; Ef 5,21–32; J 6,54.60–69

SŁOWA ŻYCIA WIECZNEGO

Fot. ks. Z. Pytel

Ucząc w synagodze w Kafarnaum Jezus powiedział: Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. A spośród Jego uczniów, którzy to usłyszeli, wielu mówiło: Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać? Jezus jednak świadom tego, że uczniowie Jego na to szemrali, rzekł do nich: To was gorszy? A gdy ujrzycie Syna Człowieczego, jak będzie wstępował tam, gdzie był przedtem? Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i życiem. Lecz pośród was są tacy, którzy nie wierzą. Jezus bowiem od początku wiedział, którzy to są, co nie wierzą, i kto miał Go wydać. Rzekł więc: Oto dlaczego wam powiedziałem: Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli mu to nie zostało dane przez Ojca. Odtąd wielu uczniów Jego się wycofało i już z Nim nie chodzili. Rzekł więc Jezus do Dwunastu: Czyż i wy chcecie odejść? Odpowiedział Mu Szymon Piotr: Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga.

ROZWAŻANIE

Symbolem pewnego stylu życiu stała się ciepła woda w kranie. I dla wielu jest to poziom wystarczający. Podobnie może być na poziomie wiary, w przestrzeni doświadczeń duchowych. Wiara coś na kształt ciepłych klusek może wielu satysfakcjonować, ale na pewno nie satysfakcjonuje Jezusa. Dlatego stawia prowokujące pytanie: Czy i wy chcecie odejść? Jest to pytanie kłopotliwe, zmusza do wysiłku, a nawet więcej – zmusza do zajęcia jasnego stanowiska. A to jest sytuacja, jakiej wielokrotnie chcielibyśmy uniknąć. Tak jednak nie da się żyć. Jezusowe pytania – a przynosi je zwyczajna codzienność – choć trudne i niewygodne, są konieczne, by wiara wzrastała.

rs

Comments are closed.