Władza w Ewangelii (4)

Bezpieczeństwo w Ojczyźnie

Ks. Edward Staniek

Św. Mateusz Ewangelista wzywa do uważnej obserwacji tego, co się dzieje w Ojczyźnie, w zależności od mających w niej władzę. Herod był zagrożeniem dla Jezusa, on pamiętał proroctwo zapowiadające, kto się urodzi w Betlejem. Św. Józef to wiedział i nie wracał z Egiptu, ale gdy przez Boga został wezwany do powrotu, stanął przed pytaniem, czy syn Heroda nie będzie czyhał na Jezusa? A gdy Herod umarł, oto Józefowi w Egipcie ukazał się anioł Pański we śnie, i rzekł: „Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i idź do ziemi Izraela, bo już umarli ci, którzy czyhali na życie Dziecięcia”. On więc wstał, wziął Dziecię i Jego Matkę i wrócił do ziemi Izraela. Lecz gdy posłyszał, że w Judei panuje Archelaos w miejsce ojca swego, Heroda, bał się tam iść. Otrzymawszy zaś we śnie nakaz, udał się w strony Galilei. Przybył do miasta, zwanego Nazaret, i tam osiadł. Tak miało się spełnić słowo Proroków: „Nazwany będzie Nazarejczykiem” (Mt 2,19–23). Józef obawiał się powrotu. Bóg go upewnił, że nowy władca nie zagraża Jezusowi. Polecenie Boga wypełnił – wrócił do Nazaretu, ale do Betlejem nie zaglądał, bo wiedział, że poszkodowani rodzice przypomnieliby sobie, jak wielką cenę zapłacili za ich obecność w mieście. Jest również ważne to, że w czasie swej publicznej działalności Jezus prawdopodobnie nie nawiedzał miejsca swego narodzenia, aby nie budzić bolesnych wspomnień. Kościół zaliczył rówieśników Jezusa, którzy z powodu Jego Imienia oddali życie, do grona świętych i wspomina ich w swoim liturgicznym kalendarzu tuż po Bożym Narodzeniu. Nas interesuje ewangeliczne podejście do władzy. Powrót Józefa jest połączony z jego uważnym obserwowaniem tych, którzy mają władzę w Galilei i liczenia się z nimi. Decyzję jednak podejmuje w oparciu o czytelne rozpoznanie woli Ojca Niebieskiego, przekazanej mu przez anioła. Jest to wezwanie do zastanowienia się nad tym, w jakiej mierze w spojrzeniu na mających władzę liczy się Bóg. On jest najlepszym politykiem i wie komu można ufać, a komu nie. On też wyznacza zadania do spełnienia, które nie mają charakteru politycznego. Jego bowiem polityka jest nastawiona na zbawienie człowieka, a nie na wykorzystywaniu go dla Siebie. To, co Jezus przeżył jako dziecko, było już doświadczeniem, które przygotowywało Go do ciągłego liczenia się z mającymi władzę. Uczeń Chrystusa winien mieć oczy otwarte, aby wiedzieć, w jaki sposób może żyć Ewangelią jako podwładny ludzi mających władzę, a żyjących według swoich praw.

Jezus dlatego stał się człowiekiem, aby nam ukazać jak należy się zachowywać we wszystkich trudnych układach, również politycznych. Lekcja, jaką daje przez zapis w Ewangelii losu swego trudnego dzieciństwa, jest cenną dla wszystkich, którym zależy na mądrym życiu na ziemi.

Comments are closed.