Tydzień liturgiczny

DWUDZIESTY DRUGI TYDZIEŃ ZWYKŁY 31 IX – 5 IX 2015

Poniedziałek

1 Tes 4,13–18; Łk 4,16–30

Słowo Boże: To bowiem głosimy wam jako słowo Pańskie, że my, żywi, pozostawieni na przyjście Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy pomarli. Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi. Oczekujemy na przyjście Pana. Czekają zmarli, czekamy także my, żyjący. I nie jest ważne, czy oczekujący stąpa po materialnej ziemi, czy też jest już poza granicą śmierci. Liczy się jedno: pewność zmartwychwstania i pewność powtórnego przyjścia Jezusa, i obietnica życia wiecznego. Nie można żyć owocnie, jeśli nie podnosimy wzroku ku niebu z nadzieją, że On przyjdzie i że wieczność jest naszą perspektywą. Jezu, broń mnie przed krótkowzrocznością. Pomóż częściej spoglądać w kierunku nieba, w kierunku wieczności, wzmocnij moją pamięć o tym, że tu jestem tylko przez chwilę.

Wtorek

1 Tes 5,1–6.9–11; Łk 4,31–37

Słowo Boże: Kiedy bowiem będą mówić: „Pokój i bezpieczeństwo”, tak niespodzianie przyjdzie na nich zagłada, jak bóle na brzemienną, i nie ujdą. Ale wy, bracia, nie jesteście w ciemnościach, aby ów dzień miał was zaskoczyć jak złodziej. Zagłada materialnego świata jest nieunikniona. Dla pozbawionych wiary chwila końca świata jest początkiem wiecznych ciemności, końcem istnienia, ostateczną pustką. Dla wierzących jednak wtedy właśnie rozbłyśnie nowe, niekończące się światło, „które nie zna zachodu”. Wierząc, już jesteśmy ludźmi światła. Im mocniejsza wiara, tym więcej jasności teraz i po śmierci. Każdy przeżyje zaskoczenie, zgodnie z tym, jak wierzył. Panie, proszę o łaskę dobrej śmierci. Pozwól mi być zawsze gotowym na spotkanie z Tobą, moim Stwórcą. Nie chcę, by dzień przyszedł nagle. Nade wszystko jednak okaż mi, Panie miłosierdzie.

Środa

Kol 1,1–8; Łk 4,38–44

Słowo Boże: Dzięki czynimy Bogu (…) z powodu nadziei nagrody odłożonej dla was w niebie. O niej to już przedtem usłyszeliście dzięki głoszeniu prawdy Ewangelii, która do was dotarła. Podobnie jak jest na całym świecie, tak również i u was owocuje ona i rośnie… Jeśli Jezus posyła kogoś z misją głoszenia Ewangelii, oczekuje dobrych owoców. I jeśli Pan daje nam łaskę poznania Ewangelii, oczekuje owocu w postaci przemiany naszego życia. Trzeba regularnie spoglądać na własną drogę wiary, by ustrzec się niebezpiecznej stagnacji. Brak takiego spojrzenia sprawia, że łatwo przyzwyczajamy się do przeciętności. Codzienny rachunek sumienia to czas niezbędny, by wzrastać. Duchu Święty, bądź światłem mego sumienia, bym dobrze rozpoznał swój grzech. Przyjdź, bym jeszcze bardziej odkrył wielkość Bożego miłosierdzia. Duchu Święty, proszę, prowadź mnie dalej.

Czwartek

Kol 1,9–14; Łk 5,1–11

Słowo Boże: Od dnia, w którym usłyszeliśmy o was, nie przestajemy za was się modlić i prosić Boga, abyście doszli do pełnego poznania Jego woli, w całej mądrości i duchowym zrozumieniu, abyście już postępowali w sposób godny Pana… Pierwsze odkrycie piękna Ewangelii jest zaledwie wstępnym krokiem ku pełnemu poznaniu woli Boga, ku zdobyciu umiejętności duchowego widzenia rzeczywistości, ku prawdziwej mądrości. To droga wymagająca. Lecz czy wolno wybrać inną? Alternatywą jest jedynie połowiczność, niszczące ducha kompromisy, letniość czy też – by użyć ewangelicznego języka – służba dwóm panom. Jezu, Paweł Apostoł nie ustawał w modlitwie za swoich uczniów. I oni o tym wiedzieli. Dziś dziękuję Ci za modlitwę, którą otaczany jestem w mojej parafii, bo ta świadomość dodaje mi odwagi na co dzień.

Piątek

Kol 1,15–20; Łk 5,33–39

Słowo Boże: Chrystus Jezus jest obrazem Boga niewidzialnego (…), w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi (…). Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone. On jest przed wszystkim i w Nim wszystko ma istnienie. Syn Boży tworzy przestrzeń, w której duch ludzki odnajduje pełnię życia. Za tym kryje się umiejętność właściwego spojrzenia na najbardziej fundamentalne problemy. Jeśli są jakieś pytania, to w Nim, w Jezusie znajdziemy odpowiedzi. Życie, śmierć, cierpienie, pomyślność, grzech, piękno – w Nim jest wyjaśnienie. Trzeba tylko umieć odczytać bogactwo Jezusowego słowa i życia. Uwielbiam Cię, Jezu, Synu Boży. Uwielbiam, Cię, bo w Tobie znajduję pomoc, w Tobie jest przebaczenie, w Tobie jest sens mojego życia i moich dążeń. Pozwól mi radować się Twą obecnością.

Sobota

Kol 1,21–23; Łk 6,1–5

Słowo Boże: Bóg pojednał was w doczesnym ciele Chrystusa przez śmierć, by stawić was wobec siebie jako świętych i nieskalanych, i nienagannych, bylebyście tylko trwali w wierze, ugruntowani i stateczni, a nie chwiejący się w nadziei właściwej dla Ewangelii. Niestałość wiary jest poważną przeszkodą w autentycznym życiu Ewangelią. Pojedyncze zachwyty o niczym nie świadczą, bo mogą tworzyć iluzję wiary. Ta bowiem sprawdza się jedynie, gdy jest stała, co jednak nie oznacza, że zupełnie pozbawiona falowania. Prośmy Boga, byśmy zachowali stałość wiary tym bardziej, gdy zmienność wszystkiego staje się wyróżniającą cechą naszych czasów. Panie, chcę trwać przy Tobie! Nawet jeśli odchodzę, to tylko na chwilę, by czym prędzej powrócić i odnaleźć to miejsce, które dla mnie jest przygotowane – przy Tobie. Inne miejsca mnie nie interesują. Naprawdę chcę trwać przy Tobie.

Comments are closed.