Pasterskie nauczanie

Trzeba duszę dać

Ks. Kard. Stanisław Dziwisz

Brat Albert ciągle urzeka zarówno bogactwem swojej duchowości, jak i swą prostotą. Pan Bóg prowadził Go drogą niezwykłą: uczestnik powstania styczniowego, utalentowany artysta malarz, który w pewnym momencie stał się naszym polskim „Biedaczyną”, szarym bratem, pokornym jałmużnikiem i heroicznym apostołem miłosierdzia. W krakowskiej „Ogrzewalni” Brat Albert odkrył swoje powołanie. Odrzucił malarstwo, bo pragnął służyć ubogim. Pragnął jak Chrystus obmywać im nogi i ocierać poranione twarze. W tych najbardziej odrzuconych zobaczył piękny obraz Chrystusa – Ecce Homo. Brat Albert zrozumiał słowa Pana Jezusa: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40). Zobaczył jasno, iż „trzeba duszę dać” – to znaczy, że trzeba wszystko oddać, aby zbliżyć się do drugiego człowieka, a w nim zobaczyć Zbawiciela. Postać Brata Alberta była bardzo bliska św. Janowi Pawłowi II, ponieważ on pomógł Ojcu Świętemu w podjęciu decyzji, odważnej decyzji, pozostawienia poezji i dramatu, aby całkowicie oddać się Chrystusowi jako jego kapłan.

Fragment homilii wygłoszonej z okazji 170-lecia urodzin Adama
Chmielowskiego – św. Brata Alberta, Igołomia, 20 VIII 2015 r.

Comments are closed.