Słowa kapłana

Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię (38)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

Św. Marek opisuje w Ewangelii cud uzdrowienia głuchoniemego (Mk 7,31–37). Pan Jezus nie tylko wypowiedział słowo „Effatha”, to znaczy „otwórz się”, ale w czasie uzdrowienia uczynił znak: „włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka” (Mk 7,33). Podobnie Pan Jezus działa w sakramentach: przez słowo i znak. Wydarzenie znad Jeziora Galilejskiego ma wymowę symboliczną. Uzdrowienie głuchoniemego może nam pomóc zrozumieć, co jest niebezpieczne dla miłości małżeńskiej i jedności w rodzinie. Uzdrowienie może być symbolem starania małżonków, wszystkich członków rodziny, aby uzdrowić osłabione więzy. Chrystusowe „nawracajcie się” jest wezwaniem, aby małżonkowie – lub tylko jedno z małżonków – uznali, że są głusi na głos Boga, na upomnienia, pouczenia, które przekazuje Kościół nauczający, ale także – rodzice, teściowie, przyjaciele, duszpasterze. Wielu jest głuchych, gdy ktoś przypomina o grzechu zdrady, o życiu bez ślubu, o tym, że swoim postępowaniem ułatwiamy podobne, grzeszne, postawy u tych, którzy na nas patrzą i usprawiedliwiają swoje grzechy naszymi grzechami. Wielu też dzisiaj jest „niemych”, którzy nie mają odwagi upomnieć, wyrazić ból, niepokój, nawet wobec własnego syna czy córki. W takich sytuacjach najczęściej powtarzane są słowa: „jesteśmy dorośli”, „mamy swoje sumienie”, „dziś inne czasy” lub – „najważniejsze, by nie utracić kontaktu z bliskimi”, „trzeba być tolerancyjnym”, „to ich prywatna sprawa”. Słowa biblijne, Jezusowe, o zgorszeniu, o upomnieniu, winny wrócić do naszego życia. Nie wolno zapominać, żeby – planując rozmowę, upomnienie – wiele się modlić za tę osobę, z którą pragniemy rozmawiać, aby Bóg mógł się nami posłużyć. Kiedy bronimy Boga, Jego przykazań, okazujemy miłość bliźnim. Kiedy milczymy, wyrządzamy krzywdę tym, wobec których brak nam odwagi. Warto do tej sytuacji odnieść Izajaszowe: „Odwagi Nie bójcie się!… On sam przychodzi, by zbawić was” (Iz 35,4). Izajasz zapowiada wspaniały owoc Bożego działania, naszej modlitwy i naszej pokory, odwagi: „Wtedy przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych się otworzą” (Iz 35,5). „Kościół będzie miał dla wszystkich słowa prawdy, dobroci, zrozumienia, nadziei, żywego uczestnictwa w ich niekiedy dramatycznych trudnościach” (św. Jan Paweł II, adh. Familiaris consortio, p. 65).

Propozycja refleksji

Czy umiem słuchać męża, żony, własnego dziecka, rodziców i teściów? Czy próbuję zrozumieć, czy mam cierpliwość, czy może narzucam swój punkt widzenia? Czy zainteresowałem się katechizacją swego dziecka, czy mam/mamy kontakt z katechizującym nasze dziecko?

Comments are closed.