Słowa kapłana

Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię (39)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

Czytamy w Ewangelii, że Pan Jezus pytał uczniów: „Za kogo uważają Mnie ludzie?” (Mk 8,27). A potem zapytał: „A wy za kogo Mnie uważacie?” (Mk 8,29). Św. Piotr odpowiedział: „Ty jesteś Mesjaszem” (Mk 8,29). Po tym wyznaniu Pan Jezus zapowiedział, że będzie „odrzucony… zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie” (Mk 8,31). Św. Piotr nie mógł tego zrozumieć i „zaczął Go upominać” (Mk 8,32). Wtedy Pan Jezus skierował do Piotra mocne słowa: „Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie” (Mk 8,33). Wyznanie wiary i upomnienie Jezusowe możemy odnieść do każdego powołania i do różnych sytuacji w naszym życiu. Odnieśmy słowa Pana Jezusa do życia małżeńskiego i rodzinnego oraz do tych opinii, które są obecnie propagowane, szczególnie w środkach przekazu. Wielu katolików, ulegając własnej słabości, usprawiedliwiając swoje grzechy postępowaniem innych, przyjmuje poglądy, które są dalekie od Ewangelii, nauczania Jana Pawła II i biskupów. Dotyczy to sytuacji osób, które żyją bez Sakramentu Małżeństwa, dotyczy to in vitro, antykoncepcji, ochrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Dziś trzeba przypominać prawdę, do niedawna oczywistą, że małżeństwo jest związkiem mężczyzny i kobiety. Wyrzut Pana Jezusa: „Zejdź Mi z oczu, szatanie”, jest bardzo aktualny. Zasady moralne, także te, które odnoszą się do miłości, wierności, ochrony życia od poczęcia, są zapisane w sercu człowieka, w jego sumieniu i są prawem Bożym naturalnym. Ewangelia, nauczanie Kościoła te zasady potwierdza, daje nowe motywy życia według tych zasad. Chrystus stawiając wymagania udziela pomocy, aby człowiek miał siłę ducha do ich wypełnienia. Św. Jakub przypomina: „wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie” (Jk 2,17). Często spotykamy ludzi, którzy mówią: „jestem wierzący, ale w sprawach miłości, małżeństwa, mam swoje poglądy, różne od tego, co głosi Kościół”. I do małżeństwa odnoszą się słowa: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje” (Mk 8,34). „Wskazana jest, zwłaszcza u chrześcijan, mocna formacja duchowa i katechetyczna, która ukazałaby małżeństwo jako prawdziwe powołanie i posłannictwo” (Jan Paweł II, adh. Familiaris consortio, p. 66).

Propozycja refleksji

Co to znaczy w moim życiu, w małżeństwie i rodzinie: zaprzeć się samego siebie, brać krzyż i naśladować Chrystusa? Co odpowiem, gdy ktoś mówi: małżeństwo – to moja prywatna sprawa, niech Kościół się do mego życia nie wtrąca.

Comments are closed.