Władza w Ewangelii (8)

Lepiej nie obiecywać

Ks. Edward Staniek

Spotkanie z Herodem jest ostrzeżeniem dla wszystkich mających władzę, aby działali, a nie obiecywali. Obietnica zawsze może być wykorzystana przeciw nim. Jeśli obiecujący jej nie spełnią, tracą autorytet, a jeśli ona okaże się nie do zrealizowania, wycofanie się z niej tym bardziej uderza w obiecującego. Herod pod przysięgą obiecał córce Herodiady dać to, czego ona zapragnie. A kiedy oświadczyła czego pragnie, zrozumiał, że złożył głupią obietnicę. Chciał dotrzymać słowa, bo opieczętował je przysięgą, ale gdy to zrobił, ścinając głowę prorokowi cieszącemu się najwyższym autorytetem, sam zniszczył swój autorytet – i to na zawsze. Nie mógł przywrócić Janowi życia. Otóż, kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła córka Herodiady wobec gości i spodobała się Herodowi. Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi. A ona przedtem już podmówiona przez swą matkę: „Daj mi – rzekła – tu na misie głowę Jana Chrzciciela!”. Zasmucił się król. Lecz przez wzgląd na przysięgę i na współbiesiadników kazał jej dać. Posłał więc [kata] i kazał ściąć Jana w więzieniu. Przyniesiono głowę jego na misie i dano dziewczęciu, a ono zaniosło ją swojej matce (Mt 14,6–11).

Wydarzenie wzywa do zastanowienia tych, którzy sięgają po władzę i tych, którzy ją już posiadają. Sięgający – dziś w wyborach – obiecują…, a ile tych obietnic zostaje spełnionych? Obietnica to tylko słowo zabiegających o władzę, nic więcej. Kiedy władzę otrzymują, już im nie zależy na realizacji obietnic. One są dobre w okresie ubiegania się o władzę, ale to tylko słowa.

Kartą atutową są czyny. Kandydaci mogą powiedzieć, co zrobili. Liczą się ich dzieła, a nie słowa. One świadczą, w jakiej dziedzinie ubiegający się o władzę jest specjalistą i jakie ma towarzystwo. Dziś niewiele można zdziałać indywidualnie. Trzeba mieć grono ludzi na wysokim poziomie, którzy niczego nie obiecują, ale umieją działać owocnie tak z punktu widzenia pieniędzy, które trzeba umieć pomnażać, jak i z punktu widzenia sprawiedliwości, mając czystą przeszłość. Bliskie środowisko ubiegających się o władzę świadczy o nich. Jest jeszcze drugie spojrzenie, ze strony podwładnych. Jeśli oni dają się uwieść obietnicom, to są naiwni i dowodzą, że łatwo nimi manipulować obiecując im dobrobyt, a pogrążając w długach. Każdy dorosły winien sobie jasno odpowiedzieć na pytanie: w jakiej mierze ufa obietnicom ludzi? Tylko obietnice Boga są w stu procentach dobre i pewne. Ewangelia przedstawia poważny błąd tetrarchy Heroda, ale jest to tekst natchniony, który odsłania metody ubiegania się o władzę i jej sprawowania na wszystkich poziomach – tak w życiu społecznym, gospodarczym, politycznym, jak i w instytucjach religijnych. Szczęśliwy, kto dobrze odczyta lekcję Heroda.

Comments are closed.