Z życia Matki Klary

PATRZĄC NA MATKĘ KLARĘ

Uczestnicząc w beatyfikacji Służebnicy Bożej Klary Ludwiki Szczęsnej staramy się poznać przyszłą Błogosławioną, odczytując ją jako Boży znak dla współczesnego Kościoła i świata. Święci i błogosławieni swoim radykalizmem w miłosnym oddaniu się Bogu i ofiarnej służbie drugiemu człowiekowi porywają świeżością wiary i młodością ducha. Ów nieustanny żar ożywiał także serce Klary Ludwiki Szczęsnej, która w różnych okresach swojego życia wciąż porywała się na coś nowego, do czego pociągał ją Bóg, mocą Ducha Świętego. Przyjrzyjmy się postaci nowej Błogosławionej.

Fot. Archiwum Sióstr Sercanek

Ludwika Szczęsna urodziła się 18 lipca 1863 r. w Cieszkach na Mazowszu (Diecezja Płocka), jako szóste z siedmiorga dzieci Antoniego i Franciszki, z domu Skorupskiej. Chrzest przyjęła w kościele parafialnym w Lubowidzu. W wieku 12 lat została osierocona przez matkę, której zawdzięczała wychowanie religijne oraz przygotowanie do życia. Zapewne dla jej duchowego życia niemałe znaczenie miało istniejące w pobliżu, niewielkie wówczas sanktuarium Matki Bożej i św. Antoniego w

Fot. Archiwum Sióstr Sercanek

Żurominie, do którego Ludwika wielokrotnie pielgrzymowała. Do 17 roku życia mieszkała w rodzinnym domu, wraz z ojcem i jego drugą żoną Antoniną Więckowską, kobietą bardzo młodą, bo tylko kilka lat od niej starszą. Ponieważ była usilnie namawiana przez ojca do zamążpójścia, w 1880 r. zdecydowała się na ucieczkę z rodzinnego domu, pragnąc swoje życie poświęcić Panu Bogu. Wyjechała do Mławy, gdzie przez pięć lat utrzymywała się z krawiectwa.

Rozszerzaj nabożeństwo do Serca Jezusa

Będąc pod duchową opieką o. Honorata Koźmińskiego OFMCap., w 1885 r. podjęła decyzję wstąpienia do ukrytego Zgromadzenia Sług Jezusa, w którym m.in. apostołowała wśród służących; w Lublinie prowadziła pracownię krawiecką i

Obraz, jaki Ludwika otrzymała od ks. Antoniego Nojszewskiego w Lublinie. Symbol serca z szaty Dzieciątka Matka Klara przeniosła potem na habit sióstr sercanek

pełniła funkcję przełożonej wspólnoty sióstr. Wyjeżdżając z Lublina w 1892 r., po przykrej dla niej rewizji policji carskiej, otrzymała od swojego spowiednika ks. Antoniego Nojszewskiego, rektora lubelskiego seminarium, obrazek z wizerunkiem Matki Bożej z Dzieciątkiem, mającym wymalowane na sukni serce. Kapłan ten pożegnał s. Ludwikę słowami: „Idź, a gdzie będziesz, rozszerzaj nabożeństwo do Serca Jezusowego”. Na prośbę ks. kan. Józefa Sebastiana Pelczara, profesora i rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego, Zgromadzenie Sług Jezusa wysłało s. Ludwikę do Krakowa, gdzie prowadziła przytulisko dla służących. Rok później Ludwika podjęła trudną decyzję opuszczenia drogiego jej sercu Zgromadzenia Sług Jezusa i po wewnętrznym rozeznaniu, w dniu 15 kwietnia 1894 r. wraz z ks. Pelczarem założyła nowe zgromadzenie – Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego. Podejmując to trudne wyzwanie, w którym widziała wolę Boga, stanęła na czele rodziny zakonnej. W dniu 2 lipca 1894 r. jako pierwsza sercanka otrzymała habit zakonny i imię Klara. Jednocześnie została mianowana przez założyciela i dyrektora Zgromadzenia ks. prof. J.S. Pelczara przełożoną Zgromadzenia na trzy lata. Wobec pierwszych sióstr nowicjuszek pełniła także rolę mistrzyni. Profesję zakonną, pierwszą a zarazem wieczystą, złożyła 2 lipca 1895 r.

Wszystko dla Serca Jezusowego!

Fot. Archiwum Sióstr Sercanek

Współpracując z ks. Józefem Sebastianem, późniejszym biskupem przemyskim, wraz z nim otworzyła ok. 30 domów zakonnych, posyłając siostry do pracy wśród chorych i dziewcząt, dla których tworzyła przytuliska i szkoły praktyczne na terenie Galicji i Alzacji. Niektóre z tych domów istnieją do dziś. Siostra Klara odznaczała się duchem ubóstwa, pokory oraz szacunkiem i miłością do drugiego człowieka. Cechowała ją miłość do Serca Bożego oraz szczególne nabożeństwo do Matki

Witraże z kościoła Sióstr Sercanek w Krakowie

Bożej i św. Józefa. Trudne sprawy Zgromadzenia polecała św. Józefowi, nawiedzając świątynię sióstr bernardynek przy ul. Poselskiej w Krakowie, gdzie odbiera on cześć w łaskami słynącym obrazie. Dla sióstr s. Klara była kochającą i wymagającą matką, uczyła umiłowania Serca Jezusowego nade wszystko i ofiarnej miłości bliźniego. Dewizą życia s. Klary Szczęsnej były słowa: Wszystko dla Serca Jezusowego! Na drodze duchowego rozwoju miała w swoim życiu wspaniałych przewodników, m.in. św. Józefa Sebastiana Pelczara, bł. o. Honorata Koźmińskiego oraz ks. Antoniego Nojszewskiego (rektora seminarium w Lublinie). Wszyscy trzej byli czcicielami Serca Bożego, którego kult bardzo rozwinął się w XIX w. Matka Klara Szczęsna zmarła na skutek licznych chorób, w tym nowotworowej, w krakowskim klasztorze przy ul. Garncarskiej 26, w dniu 7 lutego 1916 r. Przeżyła 53 lata. Umierającej towarzyszyły obecne rzy niej

Klasztor Sióstr

modlące się siostry, które żegnały swą duchową Matkę, odchodzącą w opinii świętości. Prawie 80 lat później, 25 marca 1994 r., ks. kard. Franciszek Macharski, ówczesny Metropolita Krakowski, dokonał w Krakowie otwarcia procesu beatyfikacyjnego Służebnicy Bożej Matki Klary, współzałożycielki Zgromadzenia

Fot. Archiwum Sióstr Sercanek

Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego. Kilka lat po otwarciu procesu Bóg niejako potwierdził niezwykłość kandydatki na ołtarze poprzez łaskę uzdrowienia, której udzielił za wstawiennictwem Służebnicy Bożej Klary Szczęsnej. Łaska ta związana jest z wydarzeniem z Krakowa. 20 grudnia 2012 r. Ojciec Święty Benedykt XVI podpisał dekret o heroiczności cnót Matki Klary, a 5 czerwca 2015 r. Ojciec Święty Franciszek ogłosił dekret uznający wspomniany wcześniej przypadek za cud, przypisany wstawiennictwu czcigodnej Służebnicy Bożej Klary Szczęsnej. Do dziś przy doczesnych szczątkach Klary Szczęsnej modlą się przybywające do Krakowa osoby z różnych stron Polski, o czym świadczą wpisy do księgi próśb i podziękowań.

s. Sebastiana Choroś, SŁNSJ

Comments are closed.