Tydzień liturgiczny

DWUDZIESTY SIÓDMY TYDZIEŃ ZWYKŁY 5–10 X 2015

Poniedziałek

Jon 1,1–2,11; Łk 10,25–37

Słowo Boże: A Jonasz w stał, a by uciec przed Panem do Tarszisz. Zszedł do Jafy, znalazł okręt płynący do Tarszisz, uiścił należną opłatę i wsiadł na niego, by się nim udać do Tarszisz, daleko od Pana. Czy można uciec przed Bogiem? Bóg jest wszechmocny, jest Stwórcą. Nie istnieje najmniejszy fragment przestrzeni, który nie byłby poddany Bożemu władaniu. A jednak człowiek dysponuje wolną wolą i może odwrócić się o d Boga. Może poniekąd „stworzyć” przestrzeń bez Boga. Może żyć w przekonaniu, że sam rozwiązuje swoje problemy, bez liczenia się ze zdaniem Stwórcy. Ale to jest złudzenie. Jezu, wypełnij swą obecnością każdy najmniejszy zakamarek mojego życia. Nie chcę nic przed Tobą ukryć, przeciwnie, pragnę, byś pomógł mi rozświetlić swą łaską to, co dla mnie samego nie jest dość jasne.

Wtorek

Jon 3,1–10; Łk 10,38–42

Słowo Boże: I ogłoszono w Niniwie, co następuje: „Niech każdy odwróci się od swego złego postępowania i od nieprawości, którą popełnia swoimi rękami. Kto wie, może się odwróci i ulituje Bóg, odstąpi od zapalczywości swego gniewu, a nie zginiemy?”. Mieszkańcy Niniwy usłyszeli, że nadchodzą nieuchronne kary, jako skutek popełnionych nieprawości. Zapowiedź nieszczęść była upomnieniem, które zostało zrozumiane i przyjęte. Rozpoczął się czas pokuty. I wejrzał Bóg na czyny całego ludu, i okazał miłosierdzie. Pokuta całego ludu oraz rządzących uratowała wszystkich. Czy dziś stać nas na modlitwę o ducha pokuty dla całego narodu? Duchu Święty, gdy słyszę słowo pokuta, myślę o zadaniu związanym ze spowiedzią. A to przecież tylko jeden wymiar pokuty. Bo nie potrafię zrozumieć pokuty, która przychodzi w codziennych utrapieniach, a tym bardziej jej zaakceptować. Duchu Święty, pomóż mi.

Środa

Jon 4,1–11; Łk 11,1–4

Słowo Boże: Gdy Bóg przebaczył Niniwitom, nie podobało się to Jonaszowi i oburzył się… Rzekł Pan: „Tobie żal krzewu, którego nie uprawiałeś i nie wyhodowałeś, który w nocy wyrósł i w nocy zginął. A czyż Ja nie powinienem mieć litości nad Niniwą…?”. W przebaczeniu kryje się prawdziwa moc stwórcza. Bóg, który w swej istocie jest Stwórcą, stwarza na nowo przez przebaczenie. A jednak ten wspaniały czyn może się człowiekowi nie podobać. Małość ludzkiego serca może być tak wielka, iż nieprzychylnie patrzymy na okazane innym przebaczenie. Lęk o własną pozycję niszczy zdolność bycia wspaniałomyślnym. A tej cechy bardzo potrzebujemy. Duchu Święty, pomóż mi wyzbyć się ducha zazdrości. Niech serce moje wypełnia radość za każdym razem, gdy Twoje przebaczenie wypełnia ludzkie serce. Naucz mnie cieszyć się z cieszącymi.

Czwartek

Ml 3,13–20a; Łk 11,5–13

Słowo Boże: Wtedy zobaczycie różnicę między sprawiedliwym a krzywdzicielem, między tym, który służy Bogu, a tym, który Mu nie służy. Bo oto nadchodzi dzień palący jak piec, a wszyscy pyszni i wszyscy wyrządzający krzywdę będą słomą, a więc spali ich ten nadchodzący dzień. Sąd Boga odsłoni prawdę ludzkich czynów. Jedyny do końca sprawiedliwy sąd, w którym ocalone zostanie najmniejsze dobro, pryśnie każde złudzenie, a nieprawość zostanie potępiona. Oceniamy samych siebie – czyńmy to szczerze i odważnie. Dziś wyznany błąd spotka się z miłosierdziem. Ale ukryty, kiedyś na pewno spotka się ze sprawiedliwością. Duchu żyjącego Boga, udziel mi łaski poznania mego grzechu, bo niejeden czyn sprawiający krzywdę, przykrość innym, niejeden pośpieszny i błędny osąd umyka mej uwadze i zwyczajnie nie dostrzegam zła. Duchu Boży, bądź światłem mego sumienia.

Piątek

Jl 1,13–15; 2,1–2; Łk 11,15–26

Słowo Boże: Przepaszcie się, a płaczcie,kapłani; narzekajcie, słudzy ołtarza, wejdźcie i nocujcie w worach, słudzy Boga mojego, bo zniknęła z domu Boga waszego ofiara z pokarmów i napojów. Zarządźcie święty post, zwołajcie uroczyste zgromadzenie, zbierzcie starców. Wszystkie zewnętrzne czyny pokutne: rezygnacja z pokarmu, i popiół, i stosowane kiedyś wory pokutne są pomostem ku prawdziwej pokucie, bo ta widoczna jest w nawróceniu serca. Odejść od grzechu, uszanować głos Boga objawiony w przykazaniach i nauczaniu Kościoła, zobaczyć potrzebujących i rozeznać własną zdolność niesienia pomocy – z tego zbudowana jest prawdziwa pokuta. Broń mnie od pychy, dobry Boże. Broń mnie przed lekceważeniem Twego słowa i słowa zawartego w nauczaniu Kościoła. Broń mnie od zarozumiałości, mój Panie.

Sobota

Jl 4,12–21; Łk 11,27–28

Słowo Boże: Słońce i księżyc się zaćmią, a gwiazdy światłość swą utracą. A Pan zagrzmi z Syjonu i z Jeruzalem głos swój podniesie, że niebiosa i ziemia zadrżą. Ale Pan jest ucieczką swego ludu i mocą synów Izraela. Często trudno jest nam sobie wyobrazić, by mogło się zmienić szereg rzeczy określających codzienny porządek naszego życia. Dopiero gdy przychodzi zaskakująca zmiana, jak trwała utrata zdrowia, cierpienie, samotność czy śmierć bliskiej osoby, zaczynamy mozolnie i często nie bez buntu układać nowy porządek. I wtedy docenić możemy jeden pewnik: Bóg jest kresem naszego istnienia. Gdy wszystko jest ułożone, gdy wiadomo, co następuje po czym, przychodzisz Ty, Panie, by nie tyle zmienić, co poprowadzić mnie dalej. Ale czy ja tego chcę? Czy ja to rozumiem? Mimo to proszę: Panie, prowadź mnie dalej.

Comments are closed.