Władza w Ewangelii (9)

Lęk mających władzę

Ks. Edward Staniek

Opisany w Ewangelii przypadek tetrarchy Heroda odsłania mechanizmy lęków mających władzę. Oni najbardziej obawiają się tych, którzy znają prawdę o nich i mogą ją ujawnić innym. Tak było z Janem Chrzcicielem. Herodiada nienawidziła go za to, że mówił Herodowi prawdę. Zmusiła tetrarchę do uwięzienia Jana, a następnie do jego ścięcia. Wydawało się, że wszystko załatwione. To jest jedna z metod mających władzę. Z ich rąk giną niewygodni ludzie, którzy znają prawdę. Śmierć jest jednak ostatecznością, istnieje 99 innych metod, aby znającemu prawdę zamknąć usta. O wszystkich tych wydarzeniach usłyszał również tetrarcha Herod i był zaniepokojony. Niektórzy bowiem mówili, że Jan powstał z martwych; inni, że Eliasz się zjawił; jeszcze inni, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał. Lecz Herod mówił: „Jana ja ściąć kazałem. Któż więc jest Ten, o którym takie rzeczy słyszę?”. I chciał Go zobaczyć (Łk 9,7–9). Ważna jest notka w Ewangelii o lęku Heroda. Mający władzę muszą się liczyć z tym lękiem, bo jest on ich słabym punktem. Podwładni niemal natychmiast po objęciu przez nich władzy znają wszystkie słabe punkty swoich przełożonych i szybko doskonalą sztukę uderzania w nie. Odporny na uderzenia jest tylko ten, kto nie ma względu na osobę i liczy się jedynie z Bogiem. Bojaźń Boża jest uodpornieniem na uderzenia ludzi, którzy chcą zastraszyć. Herod pamiętał Jana i kiedy usłyszał o Jezusie, z niepokojem zbierał wiadomości o Nim, chcąc wiedzieć, kim On jest. Mówiono, że kolejny prorok, i to na miarę Eliasza, pojawił się na terenie Galilei. Tetrarcha wśród swoich podwładnych ma następnego człowieka cieszącego się wielkim autorytetem. Chciał się z Nim spotkać. Lęk przełożonych może być dla prawych ludzi wezwaniem, aby ich osłaniać przed tymi, którzy grają na strunach takiego lęku. Jezus na nich nie grał. Świetna jest Jego wypowiedź, gdy mu doniesiono, że Herod zamierza Go zgładzić: W tym czasie przyszli niektórzy faryzeusze i rzekli Mu: „Wyjdź i uchodź stąd, bo Herod chce Cię zabić”. Lecz On im odpowiedział: „Idźcie i powiedzcie temu lisowi: Oto wyrzucam złe duchy i dokonuję uzdrowień dziś i jutro, a trzeciego dnia będę u kresu. Jednak dziś, jutro i pojutrze muszę być w drodze, bo rzecz niemożliwa, żeby prorok zginął poza Jerozolimą (Łk 13, 31–33).

Jezus znał Heroda i precyzyjnie określił go jako lisa. Wiedział również, że jest otoczony donosicielami, którzy uspokoją go, bo niewygodny podwładny wyjdzie poza granice jego władzy. Kto chce żyć Ewangelią winien dobrze znać lęki swoich przełożonych.

Comments are closed.