Tydzień liturgiczny

TRZYDZIESTY TYDZIEŃ ZWYKŁY 26–31 X 2015

Poniedziałek

Rz 8,12–17; Łk 13,10–17

Słowo Boże: Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy dziećmi Bożymi. Jeżeli zaś jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa, skoro wspólnie z Nim cierpimy, to po to, by wspólnie mieć udział w chwale. Duch Boży, którego udzielił Jezus, pozwala nam zrozumieć, że zostaliśmy wezwani do bycia dziećmi Boga. To wyróżniająca godność, ale też i droga, by tę godność w pełni zbudować. A nie ma innej drogi niż ta, którą ukazał Zbawiciel. Sam przeszedł drogę cierpienia, by dojść do chwały. Na naszej drodze cierpienie jest nieuchronne, ale dopiero własną decyzją możemy je uczynić drogą do chwały. Panie, który przyjąłeś trud ziemskiego życia, trud krzyża i śmierci, pozwól mi przyjmować mój trud każdego dnia, ten zwyczajny trud, który przychodzi bez mojej decyzji. I pozwól mi trud ten uczynić nowym słowem miłości.

Wtorek

Rz 8,18–25; Łk 13,18–21

Słowo Boże: W nadziei już jesteśmy zbawieni. Nadzieja zaś, której spełnienie już się ogląda, nie jest nadzieją, bo jak można jeszcze spodziewać się tego, co się już ogląda? Jeżeli jednak, nie oglądając, spodziewamy się czegoś, to z wytrwałością tego oczekujemy. Nadzieja jest darem Boga. Jej przeciwstawieniem są złudne oczekiwania na rozwiązanie naszych trudnych sytuacji przez przypadek, przez innych czy też przez samych siebie. Złudne oczekiwania bywają źródłem największych rozczarowań i dramatów. Nadzieja złożona w Bogu jest najpewniejszą inwestycją naszego życia, jest praktycznym potwierdzeniem zaufania, do którego wciąż wzywa nas słowo Boże. Duchu Święty, napełnij moje serce prawdziwą nadzieją, która pozwoli rozproszyć niepokoje mego serca. Prowadź mnie drogą zaufania, bo tego muszę uczyć się wciąż na nowo.

Środa

Ef 2,19–22; Łk 6,12–19

ŚWIĘTO ŚW.ŚW. APOSTOŁÓW SZYMONA I JUDY TADEUSZA

Słowo Boże: Nie jesteście już obcymi i przychodniami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga, zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus. Domownicy Boga – tworzymy wspólnotę, która wyraźnie odróżnia się od innych ludzkich wspólnot. Centrum tej wspólnoty stanowi Bóg. Skoro Bóg pozostaje dla nas zawsze niepojętą tajemnicą, również i wspólnota, jej życie, działanie i rozwój, stanowić będzie tajemnicę. We wspólnocie Kościoła doświadczymy rodzinności i gościnności, bliskość i jedności wzajemnej. Choć często umyka to naszej uwadze. Panie, Ty utworzyłeś Kościół, w którym jesteś nadal obecny, którym kierujesz. Błogosław swój Kościół, błogosław ludzi Kościoła, by Twoje dzieło jaśniało blaskiem prawdziwej miłości.

Czwartek

Rz 8,31b–39; Łk 13,31–35

Słowo Boże: Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? Jak to jest napisane: „Z powodu ciebie zabijają nas cały dzień, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź”. Presja zewnętrznych warunków życia jest jak potężne ciśnienie, któremu niełatwo się oprzeć. Jeśli naczynie poddane znacznemu ciśnieniu jest słabe i puste, ulegnie zniszczeniu. Jeśli jednak wypełnione jest treścią, przetrwa. Podobnie człowiek – gdy wypełnia go miłość Boga i żywa wiara, i zażyłość ze słowem Bożym, przetrwa ciśnienie największych przeciwności, również otwartej wrogości. Panie, tyle razy wyznaję miłość wobec Ciebie, mojego Zbawiciela, lecz nie chcę być naczyniem pusto brzmiącym. Napełnij mnie miłością prawdziwą, nadzieją, która nie zawodzi i wiarą, która się nie lęka.

Piątek

Rz 9,1–5; Łk 14,1–6

Słowo Boże: Prawdę mówię w Chrystusie, nie kłamię, potwierdza mi to moje sumienie w Duchu Świętym, że w sercu swoim odczuwam wielki smutek i nieprzerwany ból. Wolałbym bowiem sam być pod klątwą i odłączonym od Chrystusa dla zbawienia braci moich, którzy według ciała są moimi rodakami. Czy Paweł rzeczywiście był zdolny wyprzeć się Chrystusa, by mogli być zbawieni jego bracia według ciała, czyli Żydzi? To mocne stwierdzenie Apostoła wskazuje bardziej na pragnienie zbawienia rodaków, dla których Paweł gotów byłby zrezygnować z otrzymanej łaski poznania Pana i przez to cierpieć, byle tylko poszli za Nim jego rodacy. Inaczej mówiąc, dla zbawienia Żydów gotów jest płacić najwyższą cenę. Jezu, dziękuję Ci za Pawła Apostoła, który z tak wielką gorliwością zabiegał o zbawienie swych rodaków. Dziękuję za ludzi, którzy pomogli mi wytrwać na drodze ku zbawieniu.

Sobota

Rz 11,1–2a.11–12.25–29; Łk 14,1.7–11

Słowo Boże: Nie odrzucił Bóg swego ludu, który wybrał przed wiekami. Pytam jednak: Czy aż tak się potknęli, że całkiem upadli? Żadną miarą. Ale przez ich przestępstwo zbawienie przypadło w udziale poganom, by ich pobudzić do współzawodnictwa. Ludzka logika musi ustąpić wobec logiki Bożej miłości, która jest zdolna uporać się z największym grzechem człowieka, a nawet narodu. Tylko Bóg był zdolny grzech swego wybranego ludu „spożytkować” tak, by zbawienie uzyskali wszyscy ludzie, a zarazem szansy na zbawienie nie utracił lud, który pierwszy otrzymał obietnicę zbawienia. Bądź uwielbiony dobry Boże. Twa miłość zwycięża grzech. Twa miłość wydobywa człowieka z upadku. Twa miłość posługuje się upadkiem jednych, by podnieść innych. Bądź uwielbiony, Panie.

Comments are closed.