Tydzień liturgiczny

TRZYDZIESTY DRUGI TYDZIEŃ ZWYKŁY 9–14 XI 2015

Poniedziałek

1 Kor 3,9b–11.16–17; J 2,13–22

ROCZNICA POŚWIĘCENIA BAZYLIKI LATERAŃSKIEJ

Słowo Boże: Niech każdy jednak baczy na to, jak buduje. Fundamentu bowiem nikt nie może położyć innego niż ten, który jest położony, a którym jest Jezus Chrystus. Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? Bywa, że ktoś budując dopieszcza detale elewacji. Wzniesiony gmach prezentuje się okazale. Ale czas może – i to nieraz bardzo szybko – pokazać, że słabo zadbano o fundamenty. Pojawiają się zarysowania, pęknięcia, całość niszczeje. To co o budynku, można powiedzieć o ludzkim życiu. Ten jest mądry, kto wie, co tworzy fundament, a co jest tylko elewacją – i umie się zatroszczyć o to, co fundamentalne. Panie, wiem, że wciąż muszę powracać do fundamentu, wciąż muszę sprawdzać, czy rzeczywiście Ty jesteś fundamentem moich decyzji. Umocnij mnie, Jezu, na tej drodze.

Wtorek

Mdr 2,23–3,9; Łk 17,7–10

Słowo Boże: A dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka. Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas zaunicestwienie, a oni trwają w pokoju. Słowo Boże głupotą nazywa przekonanie, iż wraz ze śmiercią wszystko się kończy. Chodzi o styl życia uwidoczniający się w postępowaniu ludzi deklarujących wiarę, a w codzienności posługujących się dobrami doczesnymi bez liczenia się z ostateczną przyszłością, z życiem wiecznym. Mimo wyznawanej wiary, zbyt często pozostajemy więźniami trosk doczesnych. I to jest głupota. Panie, wierzę w życie wieczne. Wyznaję to za każdym razem, gdy wypowiadam słowa wyznania wiary. Naucz mnie tak posługiwać się tym, co mam do dyspozycji, bym był z Tobą w wieczności.

Środa

Mdr 6,1–11; Łk 17,11–19

Słowo Boże: Nakłońcie ucha, wy, co nad wieloma panujecie i chlubicie się mnogością narodów, bo od Pana otrzymaliście władzę, od Najwyższego panowanie: On zbada uczynki wasze i zamysły wasze rozsądzi… Jak przekonać rządzących, że ich zadaniem jest uczciwa służba? Tam, gdzie władzę otrzymuje się poprzez wybory, wystarczy zrobić dobre wrażenie. Jednak nikt nie uniknie tej instancji, jaką jest sąd Boży. Stwórca na pewno upomni się, pytając kiedyś: co zrobiłeś z władzą, którą otrzymałeś? I postawi to pytanie nie tylko ministrom, posłom czy prezesom… To pytanie usłyszy każdy. Jaka jest moja władza? Czym rozporządzam? Przede wszystkim swoim ciałem, swoimi sprawnościami, swoim czasem – ale przecież to wszystko jest darem od Ciebie, Panie. Dlatego nie chcę nazywać tego swoim.

Czwartek

Mdr 7,22–8,1; Łk 17,20–25

Słowo Boże: Mądrość jest tchnieniem mocy Bożej i przeczystym wypływem chwały Wszechmocnego, dlatego nic skażonego do niej nie przylgnie. Jest odblaskiem wieczystej światłości, zwierciadłem bez skazy działania Boga, obrazem Jego dobroci. Jak wspaniała jest mądrość. Gdy nad nią medytujemy, za każdym razem odsłania coraz to inne oblicze, ukazujące swą nieprzeniknioną głębię. Jest czystością umysłu i serca, jest bezinteresownym poszukiwaniem piękna. Jej kształtem jest także dobroć. Bóg prowadzony mądrością stworzył cały świat – bo mądrość jest twórcza. W mądrości jest prawdziwa moc – nic się jej nie oprze. Duchu mądrości, przyjdź! Duchu mądrości napełnij moje serce. Duchu Boży, kieruj moimi myślami. W każdej decyzji, którą dziś podejmę, potrzebuję Twej łaski, potrzebuję mądrości – i o nią proszę.

Piątek

Mdr 13,1–9; Łk 26,17–37

Słowo Boże: Głupi już z natury są wszyscy ludzie, którzy nie poznali Boga: z dóbr widzialnych nie zdołali poznać Tego, który jest, patrząc na dzieła nie poznali Twórcy, lecz ogień, wiatr, powietrze chyże, gwiazdy dokoła (…) uznali za bóstwa. Odpoczynek w świecie oddalonym od zgiełku to również oddech dla umysłu i duszy, które tracą naturalną wrażliwość na obecność Boga. Gdy mamy do czynienia z dziełami przetworzonymi przez ludzkie ręce, zapominamy o Stwórcy. Spojrzenie na dzieło natury, wniknięcie w jego potęgę, piękno i precyzję, otwiera oczy na Boga. To sposób na odbudowanie duchowej wrażliwości. Panie, dziękuję za każdy ślad piękna ukryty w naturze, za potęgę stworzonego świata i precyzję procesów, które rządzą wszelkimi przemianami. Boże Stwórco, uwielbiam Cię.

Sobota

Mdr 18,14–16; 19,6–9; Łk 18,1–8

Słowo Boże: Suchy ląd wynurzał się z wody poprzednio stojącej: droga otwarta z Morza Czerwonego i pole zielone – z burzliwej głębiny. Przeszli tędy wszyscy, których chroniła Twa ręka, ujrzawszy cuda godne podziwu. Autor natchniony po latach wyraźniej widzi cudowne działanie Boga. Często jest bowiem tak, że gdy coś ważnego się dzieje, nie rozpoznajemy do końca rangi zdarzenia. Wydarzenia o największym znaczeniu dopiero z czasem odsłaniają swoją wielkość. Trzeba spoglądać na swoje życie perspektywicznie, bo wówczas możemy wyraźniej zobaczyć te chwile, w których Bóg wyraźnie nas prowadził. Jezu, dziękuję za Twoją obecność w moim życiu, choć nieraz mówiłem, że mi Ciebie brakuje, to dziś wiem, że nigdy mnie nie pozostawiłeś samego. Twoja miłość nie przestaje czuwać nade mną. Dziękuję Ci, Jezu.

Comments are closed.