Władza w Ewangelii (15)

Nadużycia mających władzę

Ks. Edward Staniek

Jezus również w przypowieściach odsłania różne zachowania mających władzę. Jednych stawia za wzór, a innych krytykuje. Uczy spojrzenia na władzę zarówno gdy jest sprawiedliwa, jak i wtedy, gdy rządzi niesprawiedliwie. Oto jedna z tych przypowieści: Powiedział też do uczniów: „Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał go do siebie i rzekł mu: „Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządu, bo już nie będziesz mógł być rządcą”. Na to rządca rzekł sam do siebie: Co ja pocznę, skoro mój pan pozbawia mię zarządu? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę. Wiem, co uczynię, żeby mię ludzie przyjęli do swoich domów, gdy będę usunięty z zarządu. Przywołał więc do siebie każdego z dłużników swego pana i zapytał pierwszego: „Ile jesteś winien mojemu panu?”. Ten odpowiedział: „Sto beczek oliwy”. On mu rzekł: „Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz: pięćdziesiąt”. Następnie pytał drugiego: „A ty ile jesteś winien?”. Ten odrzekł: „Sto korcy pszenicy”. Mówi mu: „Weź swoje zobowiązanie i napisz: osiemdziesiąt”. Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że sprytnie postąpił. Bo synowie tego świata sprytniejsi są w stosunkach z ludźmi podobnymi sobie niż synowie światłości” (Łk 16,1–8). Rządca to ten, któremu bogaty człowiek, czyli mający nad nim władzę, zaufał. Kiedy oskarżono go o trwonienie majątku, wezwał go do rozliczenia. Tu pierwszy ważny element władzy. Ona winna pilnować sprawiedliwego rozliczenia z wszystkimi, których zatrudnia, a szczególnie z tymi, którym powierza dużą odpowiedzialność. To rozliczenie winno być dokładne. Każdy sprawiedliwy współpracownik jest w stanie natychmiast przystąpić do rozliczenia. Ale ten, który robi swoje interesy, takiego rozliczenia się boi. Ono jednak jest nieuniknione, jeśli nie na ziemi, to przed Bogiem. Wspomniany przez Jezusa zarządca wiedział, że z powodu nadużyć zostanie zwolniony z pracy. Czy to była jedyna konsekwencja – tego Jezus nie mówi, Jemu bowiem zależy na odsłonięciu metody niesprawiedliwego zarządcy. Polegała ona na fałszowaniu kwitów. Celem było zyskanie życzliwości tych, którym ta propozycja się opłacała. Jezus odsłania kolejną kartę niesprawiedliwych współpracowników – jest nią okłamywanie mającego władzę i wciąganie na drogę kłamstwa innych. Nie chodzi tu tylko o słowa, ale o podpisy fałszywych dokumentów. Jezus ujawnia w ten sposób częsty mechanizm ludzi mających udział w zarządzaniu tak małych firm, jak i wielkich przedsiębiorstw. Dziś podobnych do zarządcy jest wielu i trzeba się z nimi liczyć. Ważne jest nie tylko to, że on kłamie i kradnie, ale i to, że jego klienci dali się okłamać. Przypowieść trzeba odczytać z trzech punktów widzenia: właściciela, zarządcy oraz tych, którzy weszli razem z nim na drogę kradzieży i kłamstwa. Ważne studium współczesnego kłamstwa. Ciekawe jest to, że właściciel nie tylko zdemaskował zarządcę i tych, którzy fałszowali kwity, ale i pochwalił go za spryt. Zaznaczył również, że spryciarze tego świata są doskonalsi niż spryciarze Ewangelii. Kłamca bowiem ma sto rozwiązań, a kochający prawdę tylko jedno. Wzorem jednak jest właściciel, który nie dał się okłamać i jego trzeba naśladować.

Comments are closed.