Władza w Ewangelii (16)

Władza i pokój

Ks. Edward Staniek

Uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy odsłania Jego władzę, która promieniuje pokojem. Wybór osiołka był znakiem taktyki, jaką Jezus stosuje w sprawowaniu swej władzy. Władcy wybierali konia, bo on był znakiem bogactwa i władzy. Koń był potrzebny do walki. Każdy dowódca najczęściej z konia wydawał rozkazy do walki, a na końcu sam się w nią włączał. Gdy przyszedł w pobliże Betfage i Betanii, do góry zwanej Oliwną, wysłał dwóch spośród uczniów, mówiąc: „Idźcie do wsi, która jest naprzeciwko, a wchodząc do niej, znajdziecie oślę uwiązane, którego jeszcze nikt nie dosiadł. Odwiążcie je i przyprowadźcie tutaj! A gdyby was kto pytał: Dlaczego odwiązujecie?, tak powiecie: Pan go potrzebuje”. Wysłani poszli i znaleźli wszystko tak, jak im powiedział. A gdy odwiązywali oślę, zapytali ich jego właściciele: „Czemu odwiązujecie oślę?”. Odpowiedzieli: „Pan go potrzebuje”. I przyprowadzili je do Jezusa, a zarzuciwszy na nie swe płaszcze, wsadzili na nie Jezusa. Gdy jechał, słali swe płaszcze na drodze. Zbliżał się już do zboczy Góry Oliwnej, kiedy całe mnóstwo uczniów poczęło wielbić radośnie Boga za wszystkie cuda, które widzieli. I wołali głośno: „Błogosławiony Król, który przychodzi w imię Pańskie. Pokój w niebie i chwała na wysokościach” (Łk 19,29–38). Jezus wybrał młodego osła, aby zaznaczyć, że jest razem ze swoim ludem i nie zamierza prowadzić walki. Wszyscy, którzy czekali na wybawiciela Izraelitów spod władzy Rzymian winni to zobaczyć. Jezus nigdy nie myślał w kategoriach powstania z bronią w ręku. „Teologia wyzwolenia”, która w Ameryce Południowej ukazuje Jezusa z karabinem w ręku, nie ma nic wspólnego z Ewangelią. To jedna z dużych karykatur Ewangelii, z jaką mamy do czynienia, bo obecny Ojciec Święty Franciszek wzrastał w atmosferze takiego odczytania Ewangelii. On też gotów jest jeździć na rowerze, albo autobusem, by zaznaczyć, że chce być władcą pokoju, jak Chrystus. Uczniowie Jezusa i wielka liczba Jego zwolenników widzieli w Nim króla i wypowiadali to głośno słowami Psalmu. Z niepokojem obserwowali to tak Arcykapłan, jak i Piłat. Tonacja bowiem pieśni była rewolucyjna i wyraźne nazywała Jezusa Królem, który przybywa w imię Pańskie. Chciano nawet, aby Jezus wyciszył entuzjazm tłumu. On się na to nie zgodził, bo przybywał do Jerozolimy jako Król pokoju. Według naszego kalendarza to była niedziela, a odpowiedzią władzy był Wielki Piątek, czyli w pięć dni później. Piłat jako uzasadnienie wyroku śmierci na krzyżu napisał: „Jezus Nazarejski Król Żydowski”. Tak się zakończyło zderzenie Króla pokoju przybywającego na ośle, a witanego palmowymi gałązkami, z władcami na koniu, dysponującymi mieczem. Te dwa dni odsłaniają różnicę, jaka istnieje między koncepcją władzy Jezusa a Piłata. Dlaczego Piłat i Arcykapłan bali się Jezusa? Dlatego że On swym autorytetem podbijał serca i podcinał autorytet zarówno Kajfasza, jak i Piłata. W Ewangelii władza jest w rękach ludzi o wielkim autorytecie, a w świecie w rękach ludzi o mocnym mieczu. Bóg jest zawsze po stronie tych, którzy mają autorytet i im błogosławi na wieki – jak w godzinie Zmartwychwstania w trzecim dniu po Wielkim Piątku pobłogosławił Jezusowi.

Comments are closed.