Tydzień liturgiczny

TRZECI TYDZIEŃ ADWENTU 14–19 XII 2015

Poniedziałek

Lb 24,2–7.15–17a; Mt 21,23–27

Słowo Boże: Gdy Balaam podniósł oczy i zobaczył Izraela rozłożonego obozem według swoich pokoleń, ogarnął go Duch Boży i zaczął głosić proroctwo swoje, mówiąc: „Wyrocznia Balaama, syna Beora; wyrocznią męża, który ma wzrok przenikliwy; wyrocznia tego, który słyszy słowa Boże, który ogląda widzenie Wszechmocnego…”. Prorok pogański został porwany przez Ducha Bożego – to zjawisko wydaje się nadzwyczajne. Gdy wierząc często nie mamy pewności odnośnie do tego, co mówi Bóg, możemy poczuć się zaskoczeni, że ktoś stojący obok, mniej wierzący, mniej zatroskany o wiarę, nawet dotknięty grzechem, mówi słowo Boga. A jednak tak może być, bo Pan nie ogranicza swej łaski do wybranych według naszego rozeznania. Przy okazji uczy modlitwy: Daj mi poznać Twoje drogi, Panie.

Wtorek

So 3,1–2.9–13; Mt 21,28–32

Słowo Boże: W tym dniu nie będziesz się wstydzić wszystkich swoich uczynków, przez które dopuściłaś się względem Mnie niewierności; usunę bowiem spośród ciebie pysznych samochwalców twoich i nie będziesz się więcej wywyższać na świętej mej górze. I zostawię pośród ciebie lud pokorny i biedny… Cały szereg naszych codziennych działań zmierza ku temu, by uniezależnić się od otoczenia. Potrafimy żyć w mniej przyjaznym środowisku, jesteśmy w stanie zapanować nad silniejszymi istotami, udaje się nam wprząc w służbę człowieka nawet żywioły. Ten kierunek ludzkich wysiłków przynosi efekty, ale jest jedno, fundamentalne ograniczenie: nie można sobie podporządkować Boga. Wobec Stwórcy zawsze będziemy zależni, dlatego dziś wołamy: Biedak zawołał i Pan go wysłuchał.

Środa

Iz 45,6b–8.18.21b–25; Łk 7,18b–23

Słowo Boże: Albowiem tak mówi Pan, Stworzyciel nieba, sam Bóg, który ukształtował i wykończył ziemię, który ją mocno osadził, który nie stworzył jej bezładną, lecz przysposobił na mieszkanie: „Ja jestem Pan i nie ma innego. Czyż nie Ja jestem Panem, a nie ma innego boga prócz Mnie?”. Bałwochwalstwo nie jest cechą przynależną przeszłości. Jest raczej – i to dość często – widoczną częścią ludzkiej natury, zniekształconej u jej początku przez wydarzenie, które nazywamy grzechem pierworodnym. To zniekształcenie nadal tkwi w każdym człowieku. I dlatego Bóg nie przestaje przypominać, że jest jedynym Panem i Stwórcą. Że jest nam potrzebny także dziś, w codziennym życiu. Stąd modlitwa: Sprawiedliwego, spuśćcie nam niebiosa.

Czwartek

Rdz 49,2.8–10; Mt 1,1–17

Słowo Boże: Judo, ciebie sławić będą twoi bracia, twoja bowiem ręka na karku twych wrogów! Synowie twego ojca będą ci oddawać pokłon! Judo, młody lwie, na zdobyczy róść będziesz, synu mój: jak lew czai się, gotuje do skoku, do lwicy podobny, któż się ośmieli go drażnić? Nie zostanie odjęte berło od Judy… Stary Jakub wypowiada proroctwo: z pokolenia Judy przyjdzie Ten, który odniesie zwycięstwo. Będzie podobny do lwa, bo nikt go nie pokona. Będzie rósł na zdobyczy, co oznacza, że dziedzictwo wroga stanie się jego bogactwem. To wszystko odnosi się do wymiaru duchowego – zwycięstwo nad grzechem będzie nieodwołalne, a sam grzech stanie się miejscem, gdzie rodzi się dobro mocą łaski. A to oznacza, że zapanuje prawdziwy pokój. Bądźmy pewni: Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie.

Piątek

Jr 23,5–8; Mt 1,18–24

Słowo Boże: Oto nadejdą dni, kiedy wzbudzę Dawidowi Odrośl sprawiedliwą. Będzie panował jako król, postępując roztropnie, i będzie wykonywał prawo i sprawiedliwość na ziemi. W jego dniach Juda dostąpi zbawienia, a Izrael będzie mieszkał bezpiecznie. To zaś będzie imię, którym go będą nazywać: „Pan naszą sprawiedliwością”. I znów ta sama modlitwa jak wczoraj: Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie. To właściwa odpowiedź na ludzkie pragnienia. Bo od samego początku ludzkość pragnie pokoju, bezpieczeństwa, sprawiedliwości i poszanowania prawa. Tymczasem kolejne lata i wieki przynoszą coś zgoła odmiennego: przemoc, wyzysk, krzywdę. Bo jedynie Pan, Stwórca może zbudować świat, który odpowie na najgłębsze ludzie oczekiwania. I nie ma się co łudzić, także my dziś nie zbudujemy doskonałego świata.

Sobota

Sdz 13,2–7.24–25a; Łk 1,5–25

Słowo Boże: W Sorea, w pokoleniu Dana, żył pewien mąż imieniem Manoach. Żona jego była niepłodna i nie rodziła. Anioł Pański ukazał się owej kobiecie mówiąc jej: „Otoś teraz niepłodna i nie rodziłaś, ale poczniesz i porodzisz syna. Lecz odtąd strzeż się: nie pij wina ani sycery i nie jedz nic nieczystego”. Takie były okoliczności związane z poczęciem Samsona, człowieka, który miał wyzwolić naród z rąk wrogich Filistynów. Poczęcie tego wodza i wyzwoliciela ludu jest cudem – Bóg interweniuje bezpośrednio w życie jego rodziców. Dlatego pierwszym odruchem ich serca staje się wołanie, które dziś jest naszą modlitwą: Będę opiewał chwałę Twoją, Panie. Ale nie mniejszym cudem jest istnienie każdego człowieka, który podobnie winien wołać do Pana w duchu wdzięczności za dar swego życia.

Comments are closed.