TYDZIEŃ LITURGICZNY

OKRES BOŻEGO NARODZENIA 4–9 I 2016

Poniedziałek

1 J 3,7–10; J 1,35–42

Słowo Boże: Dzieci, nie dajcie się zwodzić nikomu; ten, kto postępuje sprawiedliwie, jest sprawiedliwy, tak jak On jest sprawiedliwy. Kto grzeszy, jest dzieckiem diabła, ponieważ diabeł trwa w grzechu od początku. Syn Boży objawił się po to, aby zniszczyć dzieła diabła. Ktokolwiek narodził się z Boga, nie grzeszy… Nie należy przeceniać działania diabła, by nie wpaść w sidła lęku. Nie wolno też zapomnieć o jego zgubnym działaniu, które jest faktem widocznym także w naszych czasach. Bo przeciwnik Boga nie odpuszcza. Jeśli pierwsze podejście nie wyjdzie, przychodzi po raz drugi i trzeci, i kolejny. Jest ojcem grzechu. Ale my staliśmy się dziećmi Boga. Bo ziemia ujrzała swego Zbawiciela. I to jest fakt, który zmienił wszystko. Nieustannie trwajmy wzrokiem przy Zbawicielu, a on, kusiciel, nie znajdzie nic swego w nas.

Wtorek

1 J 3,11–21; J 1,43–51

Słowo Boże: My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do życia, bo miłujemy braci, kto zaś nie miłuje, trwa w śmierci. Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą, a wiecie, że żaden zabójca nie nosi w sobie życia wiecznego. Po tym poznaliśmy miłość, że Chrystus oddał za nas swoje życie. Miłość jest siłą życiodajną. Powiązani miłością rodzice przekazują życie, rodzi się nowy człowiek. I może żyć i rozwijać się tylko wówczas, gdy otoczony jest miłością, gdy oddycha miłością, gdy karmi się miłością. Nie inaczej jest w wieku dorosłym: nie sposób żyć w otoczeniu pozbawionym miłości. Gdy jej braknie, usychamy, zaczyna się wegetacja, która prowadzi do śmierci duchowej, a nawet fizycznej. Gdy Pan objawia miłość, wzywa do miłości, wołamy: Niech cała ziemia śpiewa swemu Panu.

Środa

Iz 60,1–6; Ef 3,2–3a.5–6; Mt 2,1–12

Uroczystość Objawienia Pańskiego

Słowo Boże: Powstań, świeć, Jeruzalem, bo przyszło twe światło i chwała Pana rozbłyska nad tobą. Bo oto ciemność okrywa ziemię i gęsty mrok spowija ludy, a ponad tobą jaśnieje Pan i Jego chwała jawi się nad tobą. I pójdą narody do twojego światła, królowie do blasku twojego wschodu. Długa i zawiła była droga Mędrców za światłem. Bywało, że tracili je z oczu, jak to się stało w Jerozolimie. Bywało, że pytali o drogę  niewłaściwych ludzi, którzy na pewno nie byli sprzymierzeńcami Mesjasza. Jednak dotarli. Jak dobrze, że Bóg doprowadził ich do celu. To nadzieja dla spóźniających się, zagubionych – możliwość spotkania ze Zbawicielem wciąż istnieje. Światło z Betlejem nie zgaśnie. Bo wolą Pana jest, by spełniło się wołanie: Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi.

Czwartek

1 J 3,22–4,6; Mt 4,12–17.23–25

Słowo Boże: Umiłowani, nie dowierzajcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków pojawiło się na świecie. Po tym poznajecie Ducha Bożego: każdy duch, który uznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, jest z Boga. Żaden zaś duch, który nie uznaje Jezusa, nie jest z Boga. Można mówić w sposób natchniony bez natchnienia Bożego. Dopiero z czasem spostrzegamy, że zostaliśmy wyprowadzeni na bezdroża. Trzeba badać duchy przy pomocy jasnych kryteriów. A są nimi wiara w Jezusa i wzajemna miłość. Kto trwa w zjednoczeniu z Jezusem, kto zabiega o dobro wspólnoty, o miłość i miłosierdzie, ten staje się wiarygodnym nauczycielem wiary. Nie porywające słowa, ale moc łaski przywołana wiarą i miłością, i pokorą sprawią, że spełni się zapowiedź: Dam Ci narody w Twoje posiadanie.

Piątek

1 J 4,7–10; Mk 6,34–44

Słowo Boże: Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością. W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu. W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego… Do Nazaretu przyszedł anioł. I wówczas Syn Boga wstąpił w łono Kobiety. Minęło kilka miesięcy i w wiosce narodziło się Dziecię. Mesjasz ukazał się ludzkim oczom. Miłość zstąpiła na ziemię. Miłość przyjęła kształt Niemowlęcia. Miłość spojrzała w oczy człowiekowi, spogląda dziś w moje oczy. Znajdzie w nich obojętność czy zachwyt? Niepokój czy akceptację? Zniechęcenie czy zapał? Ta Miłość jest nieprzerwanym wezwaniem, by się Jej oddać, bo tylko wtedy uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi.

Sobota

1 J 4,11–18; Mk 6,45–52

Słowo Boże: Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w Nim. Przez to miłość osiąga kres doskonałości, iż będziecie mieli pełną ufność w dzień sądu (…). W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk, ponieważ lęk kojarzy się z karą. Ten zaś, kto się lęka, nie wydoskonalił się w miłości. Bóg jest miłością… Czyśmy Boga-Miłość poznali? Czyśmy Bogu-Miłości uwierzyli? Czyśmy wyzbyli się lęku? Czy trwamy w Bogu? Czy Bóg trwa w nas? Oto szereg fundamentalnych pytań, a każde z nich to apel, by nie zatrzymać się w tym miejscu, w którym dziś jesteśmy, by wbrew trudnościom iść naprzód, by doskonalić swą miłość, rozwijać wiarę, nie godzić się na przeciętność i bylejakość. Bo tylko wtedy za naszą przyczyną spełnią się słowa modlitwy: Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi.

Comments are closed.