SŁOWA ŻYCIA

NIEDZIELA:

Iz 62,1–5; 1 Kor 12,4–11; J 2,1–12

PIERWSZY CUD JEZUSA W KANIE GALILEJSKIEJ

Giotto, Wesele w Kanie, (1303–1305)

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina. Jezus Jej odpowiedział: Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja? Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: Napełnijcie stągwie wodą. I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu. Oni zaś zanieśli. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory. Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie. Następnie On, Jego Matka, bracia i uczniowie Jego udali się do Kafarnaum, gdzie pozostali kilka dni.

ROZWAŻANIE

Praca usługujących na weselu w Kanie Galilejskiej polegała na napełnieniu
stągwi wodą. Nie było to zadanie specjalnie trudne, przekraczające zwykłe ludzkie możliwości, ani też nadzwyczajne. Raczej była to jedna z tych czynności, które podejmuje się na co dzień. Zasadniczą „robotę” wykonał Zbawiciel – przemienił wodę w wino, by wydobyć nowożeńców z nieprzyjemnej i krępującej sytuacji. Lecz warto zwrócić uwagę na jeden szczegół: słudzy napełnili stągwie aż po brzegi, maksymalnie, ile było możliwe. A to znaczy, że wykonali swoje zdanie dokładnie do końca, reszta była w rękach Pana. Gdy się modlimy, gdy prosimy, nie zakładamy rąk i nie czekamy, aż ktoś za nas wykona potrzebną pracę. Przeciwnie: trudzimy się, jak tylko to jest możliwe, składając swe dokonania przed Panem, a wówczas Pan dokonuje reszty.

(rs)

Comments are closed.