WŁADZA W EWANGELII (21)

RZĄDZIĆ TO SŁUŻYĆ

Ks. Edward Staniek

Zdumiewa cierpliwość Jezusa wobec Dwunastu, i tępota ich umysłów. W sporze o pierwszeństwo zdradzają, że mimo tak bliskiego i długiego spotkania z Mistrzem, przestawienie ich myślenia ze świata, w jakim żyli, było prawie niemożliwe. Jezus jasno odsłania swoje podejście do władzy w Kościele, ale oni niewiele z tego rozumieli. Tak jest do dziś. Myślimy tak, jak dyktuje świat, a nie jak Chrystus. Gdy dziesięciu [pozostałych] to usłyszało, oburzyli się na tych dwóch braci. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: „Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu” (Mt 20,24–28). Władza w myśleniu ludzkim to panowanie nad innymi – i to głównie przy pomocy zastraszenia. Jeśli ktoś się władzy nie boi, to ta uważa, że nie ma nad nim władzy. Drugim ważnym elementem władzy jest prawo do pierwszeństwa, a to się łączy z przywilejami. Jezus w Kościele odcina się od tak rozumianej władzy. Wzywa, aby Apostołowie liczyli się z wszystkimi władzami na ziemi, bo takie jest prawo władzy, ale nie mogą tego przenosić do Jego Kościoła. W nim bowiem o władzy i pierwszeństwie decyduje miłość, a ta polega na trosce o dobro kochanej osoby. Ta miłość potrafi zająć miejsce niewolnika, aby spełniać posługi wobec osób kochanych, o ile te posługi mają na uwadze ich dobro. To nie jest gotowość pełnienia ich woli, ale woli Boga. Tego Apostołowie nie mogli zrozumieć, a nawet nie chcieli przyjąć. W Kościele nie ma ustroju niewolniczego – jest ustrój miłosierdzia. Jezus nie tylko miał szokująco inną koncepcję władzy w Kościele, ale On ją realizował i stawia siebie jako wzór. Jego słowa nie wymagają komentarza. Apostołowie mają zachować się na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu. Kto w Jego Kościele zgadza się na sprawowanie władzy, dojrzewa do męczeństwa, czyli oddania życia za swe owce. Jezus podejmował ten temat kilkakrotnie. Św. Łukasz zaznacza, że nawet w Wieczerniku mówił o tym: Otóż Ja jestem pośród was jak ten, kto służy. Wyście wytrwali przy Mnie w moich przeciwnościach. Dlatego i Ja przekazuję wam królestwo, jak Mnie przekazał je mój Ojciec: abyście w królestwie moim jedli i pili przy moim stole oraz żebyście zasiadali na tronach, sądząc dwanaście pokoleń Izraela (Łk 22,27–30). Nagrodą w niebie będzie udział w uczcie przy stole Jezusa, oraz zasiadanie na tronach, aby sądzić. Sędzia ma władzę, a Apostołowie otrzymują ją od Jezusa na wieczność.

Duża część kryzysów w życiu Kościoła ma swe źródło w przechodzeniu na sprawowanie w nim władzy według aktualnych modeli, jakimi żyje świat. Wierność Chrystusowi nie jest łatwa. Rozumieją ją święci i ludzie ceniący moc autorytetu, który nie sięga po władzę, bo mu jest niepotrzebna. 

Comments are closed.